Czołówka polskich lekkoatletów wystartuje w sezonie halowym

autor: Dawid Cysarz | 2012-01-24, 17:57 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wszyscy czołowi polscy lekkoatleci z mistrzem świata w skoku o tyczce Pawłem Wojciechowskim (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) zdecydowali się na starty w zimowym sezonie. Jednak nie każdy ma w planach udział w halowych mistrzostwach globu w Stambule (9-11 marca).

Paweł Wojciechowski na początku grudnia doznał poważnego urazu - na treningu złamał kość jarzmową i przeszedł operację. Jak ocenił, wypadek ten nie przeszkodzi mu w przygotowaniach do najważniejszej w tym roku imprezy - igrzysk olimpijskich w Londynie. Nie zamierza rezygnować również ze startów pod dachem.

- Gdy byłem w szpitalu spotkałem się z wielką serdecznością ze strony kibiców. Postaram się im podziękować 8 lutego na mityngu Pedro's Cup w Bydgoszczy - wspomniał rekordzista Polski.

Znacznie więcej mityngów ma w planach czwarty zawodnik konkursu skoku o tyczce w mistrzostwach świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz).

- Wystartuję siedem razy; po raz pierwszy w środę 25 stycznia w Cottbus. Ostatnim występem będą miesiąc później mistrzostwa Polski w Spale. Do Stambułu nie lecę, bez względu na wyniki; 3 marca rozpoczynam zgrupowanie w RPA - powiedział PAP student medycyny.

Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją na rozbiegu skoku o tyczce pojawił się Przemysław Czerwiński (MKL Szczecin). Brązowy medalista mistrzostw Europy Barcelona 2010 w pierwszym starcie kontrolnym w Spale uzyskał 5,20.

W podobnej sytuacji jest również Artur Noga (Warszawianka). Po kilku latach zmagania się z urazami z optymizmem patrzy na ten sezon. Pierwszy występ ma już za sobą. W stołecznej hali AWF w biegu na 60 m przez płotki uzyskał 7,91. Chciałby uzyskać minimum na halowe mistrzostwa świata, ale jeśli wynik będzie zbyt słaby, szybciej rozpocznie przygotowania do igrzysk i do Stambułu nie poleci.

W pchnięciu kulą zaprezentował się już Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa). Mistrz olimpijski z Pekinu rezultatem 20,81, lepszym od minimum na HMŚ, zajął w silnie obsadzonym konkursie w niemieckim Nordhausen czwarte miejsce. Wicemistrz świata z Berlina i Europy z Barcelony na tym nie poprzestaje. Po cyklu zawodów ma w planach zarówno udział w mistrzostwach Polski jak i świata.

Emocji nie zabraknie w biegu na 800 m. Czwarty zawodnik mistrzostw świata Marcin Lewandowski  (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) i brązowy medalista halowych mistrzostw globu z Dauhy Adam Kszczot  (RKS Łódź) mają w planach co najmniej kilka mityngów. Obaj przebywają obecnie w RPA. Pierwszy z nich z Afryki leci bezpośrednio do Lievin i wystartuje na dystansie 1500 m (14 lutego). Cztery dni później kibice zobaczą go w prestiżowych zawodach w Birmingham już na jego koronnym dystansie. Do Spały nie przyjedzie, ale nie wyklucza udziału w halowych mistrzostwach świata. Wiele będzie jednak zależało od dyspozycji.

Również nietypowo sezon rozpocznie Kszczot. 5 lutego wystąpi na 600 m w Moskwie. Później czterokrotnie pobiegnie na 800 m - w Duesseldorfie (10.02), Lievin (14.02), Sztokholmie (23.02) i Spale (25-26.02). Do Stambułu młodzieżowy mistrz Europy się nie wybiera.

W Turcji nie powinno zabraknąć tyczkarek - Anny Rogowskiej (SKLA Sopot) i Moniki Pyrek (MKL Szczecin). Obie zaprezentują się też polskiej publiczności w mityngu Pedro's Cup w Bydgoszczy.

Ich koleżanką w reprezentacji na HMŚ powinna być Karolina Tymińska  (SKLA Sopot), czołowa wieloboistka, czwarta w mistrzostwach świata 2011.

Sześć zagranicznych mityngów zaplanowanych ma najszybszy obecnie Polak Dariusz Kuć  (SL WKS Zawisza Bydgoszcz). Po raz pierwszy ścigać się będzie na 60 m w sobotę w Bordeaux. Jeżeli uda mu się uzyskać minimum na HMŚ, to poleci również do Turcji.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
paranienormalna

i bardzo dobrze, przygotowania trzeba dostosować do wymogów sezonu. a w tym roku jest szczególna sytuacja, przed nami igrzyska olimpijskie... to wiele tłumaczy. oby tylko się opłaciło! lekkoatleci mają o co walczyć w Londynie, oj mają...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0