Lekkoatletyczne MŚ: Badania krwi i słabsze wyniki

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-09-05, 08:42 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po raz pierwszy w historii lekkoatletycznych mistrzostw świata w koreańskim Daegu pobrano wszystkim uczestnikom próbki krwi (1945 zawodników z 202 krajów). Niektórym nawet podwójnie. To, zdaniem specjalistów, przyczyna słabszych niż dotychczas wyników.

Trzynasta impreza IAAF, która od 27 sierpnia do 4 września odbywała się w Daegu, z wielu powodów przejdzie do historii. Jedną z nich są porażki faworytów w kilkunastu konkurencjach oraz gorsze niż w poprzednich mistrzostwach rezultaty.

Przed dwoma laty w Berlinie padły trzy rekordy świata: dwa ustanowił jamajski sprinter Usain Bolt, a jeden Anita Włodarczyk (Skra Warszawa) w rzucie młotem. Jeszcze lepiej było w 1993 roku, kiedy w Stuttgarcie na listy najlepszych wyników wszech czasów wpisało się aż pięcioro lekkoatletów.

Jednym z powodów, dla których tym razem przedstawiciele Królowej Sportu wypadli słabiej mogą być wzmożone kontrole antydopingowe. Trzy tygodnie przed 13. mistrzostwami IAAF ogłosiło, że wszyscy startujący w Korei zawodnicy zostaną przebadani na obecność niedozwolonych środków w organizmie. Od każdego pobrano krew i teraz wszyscy czekają na wyniki.

- Na pewno mogło to mieć wpływ na uzyskiwane rezultaty. Przed igrzyskami w Londynie będą znane wyniki wszystkich badań. U niektórych uczestników zawodów w Daegu pojawił się strach, to było widoczne - powiedział prezes PZLA Jerzy Skucha.

Helmut Digel, członek Rady IAAF, obserwował dziesięć z trzynastu mistrzostw świata i również zauważył słabszą postawę lekkoatletów.

- Poziom się obniżył, co nie znaczy, że nie było wspaniałych pojedynków. Nie zawsze chodzi o to, by podziwiać rekordy świata, czasem spektakl może być dobry i bez nich - podkreślił niemiecki działacz.

Z 43 indywidualnych konkurencji jakie były w programie mistrzostw, tylko w szesnastu zawodnicy osiągnęli wyniki lepsze od tych sprzed dwóch lat. W biegach na 400 m przez płotki mężczyzn i 1500 m kobiet zwycięzcy uzyskali najgorsze w historii czasy.

Słabsze rezultaty w sprincie tłumaczyć można także wprowadzeniem nowej zasady - dyskwalifikacji zawodnika od razu po pierwszym falstarcie. Lekkoatleci boją się teraz ryzykować, bowiem pomyłka oznacza wykluczenie z dalszej rywalizacji.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.