MŚ: RPA najbardziej kontrowersyjną reprezentacją

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-09-04, 16:58 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Reprezentanci RPA Caster Semenya i Oscar Pistorius, obok dwukrotnego rekordzisty świata Jamajczyka Usaina Bolta, byli najbardziej rozchwytywanymi lekkoatletami podczas mistrzostw świata w Daegu. Wzbudzali największe kontrowersje i zainteresowanie mediów.

Caster Semenya - biegaczka jak każda inna, a przynajmniej tak starają się ją określać przedstawiciele RPA. Nie wszyscy jednak są tego zdania. Po wywalczeniu dwa lata temu w Berlinie przez nią tytułu mistrzyni globu na 800 m w niesamowitym czasie 1.55,45 rozpoczęły się pytania o jej płeć. Sprawa ciągnęła się niemal rok i zamiast świętować, musiała czekać na decyzję. W końcu w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez IAAF zapewniono, że Semenya jest kobietą.

Trudno było jej wrócić na bieżnię. Gdzie się nie pojawiała, wzbudzała zainteresowanie. Nie poddała się jednak. I może nie biega tak jak poprzednio, nadal się w świecie liczy. Z odmienionym image w Daegu zajęła drugie miejsce i można spodziewać się, że to nie jest jej ostatnie słowo. Za rok w igrzyskach olimpijskich może znowu triumfować.

Jej włosy są teraz dłuższe, uśmiech bardziej przyjazny, ale nadal pozostała skromna i wstydliwa. Cechą charakterystyczną pozostał głos - niezwykle głęboki jak na kobietę, ale 20-letnia Semenya niechętnie go używa. Nie chce mówić, zwłaszcza o sobie. Nawet po finale, gdzie wicemistrzostwo można uznać za sukces, starała się powstrzymywać emocje.

Kontrowersje wzbudził także Pistorius - pierwszy człowiek z protezami, któremu pozwolono startować z całkowicie sprawnymi sportowcami. To, co działo się w Daegu wokół niego, można śmiało nazwać szaleństwem. Rzesze dziennikarzy, fotografów i kibiców. On sam z uśmiechem na ustach korzystał ze swoich "pięciu minut". Każdemu chętnie opowiadał swoją historię i dużo czasu spędzał na rozmowach z mediami.

Zdania są i będą podzielone. Jedni twierdzą, że nie powinien startować w Korei, bo jest w pewien sposób uprzywilejowany, inni uważają, że po udokumentowaniu, iż nie ma z powodu protez żadnych korzyści, może biegać ze wszystkimi.

W tej sprawie głos zabrał też prezydent IAAF Senegalczyk Lamine Diack. - Pistorius musi się zdecydować. Jeśli chce startować w igrzyskach olimpijskich, powinien zrezygnować z udziału w paraolimpiadzie. Nie można łączyć tych dwóch imprez - uważa.

W Daegu nie martwił się jednak o to. W biegu indywidualnym odpadł wprawdzie w półfinale, ale nie ukrywał radości. Miał jeszcze szansę na wywalczenie medalu wraz z kolegami na 4x400 m. Pobiegł na pierwszej zmianie, bo tylko na niej mógł, i z trzecim czasem awansował z nimi do finału. Tam już jednak nie wystąpił.

- Jestem załamany, ale to jest decyzja sztabu szkoleniowego oraz zawodników. Muszę ją uszanować i zrobię to - zapewnił. Po finale cieszył się ogromnie, bo koledzy wywalczyli srebro.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.