Cukierki zatrzymały Sissoko (relacja)

autor: Łukasz Czechowski | 2008-11-15, 19:57 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Spotkanie sąsiadujących ze sobą drużyn nie przyniosło kibicom zbyt wiele emocji. Niemal przez cały mecz prowadziły koszykarki z Brzegu, których kluczem do sukcesu okazało się zneutralizowanie w ataku Djenebou Sissoko. Podopieczne Jarosława Zyskowskiego wygrały 65:54.

Pierwsza połowa nie była ciekawym widowiskiem, poziom meczu odpowiadał pozycjom, jakie drużyny zajmują w tabeli Forg Germaz Ekstraklasy. Zarówno gospodynie, jak i brzeżanki opierały grę na indywidualnych akcjach poszczególnych zawodniczek, mało było finezyjnych i ciekawych akcji. Podopieczne Jarosława Zyskowskiego często decydowały się na rzuty zza linii 6,25 m, poznanianki dogrywały do Djenebou Sissoko, która - podwajana i potrajana - koszmarnie pudłowała (1/11 w całym meczu). - Ona niestety nie umie oddawać piłki - żaliła się Iwona Jabłońska, trenerka MUKS. Przy słabej grze zawodniczki z Mali ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Jennifer Rushing. W zespole z Brzegu w pierwszej połowie punkty zdobywały jedynie trzy zawodniczki - niemal bezbłędna Eliza Gołumbiewska (18 pkt) oraz Ofa Tulikihihfo i Amber Petillon (po 8). Po 10 minutach było 15:20, po 20 - 28:31.

Dużo więcej emocji przyniosła trzecia kwarta. Dobrze zaczęły ją przyjezdne, które wyszły na prowadzenie 32:40, wtedy o czas poprosiła Iwona Jabłońska, a ciężar zdobywania punktów na swoje barki wzięła Keila Beachem. Amerykanka w kilka minut zdobyła 8 punktów, 2-krotnie blokowała rywalki i MUKS doprowadził do wyniku 42:44 przed ostatnią odsłoną.

W niej jednak popis gry dały koszykarki Cukierków. Do świetnie punktujących Gołumbiewskiej(22 pkt, 6/6 za dwa, 2/4 za trzy) i Tulikihihfo (20 pkt) dołączyły inne zawodniczki, w obronie ciągle nic nie mogła zdziałać Sissoko, a sama Beachem i próbująca ratować wynik Aleksandra Semmler nie mogły wiele zdziałać. - Zagrałyśmy dzisiaj bardzo słaby mecz. Dziewczyny nie wykonywały moich poleceń, a bez tego nie da się wygrywać - denerwowała się po meczu Jabłońka. - Zagraliśmy konsekwentnie w obronie. Chcieliśmy wykluczyć Sissoko i to w pełni się udało. Mam nadzieję, że to zwycięstwo da nam impuls po tylu porażkach - mówił Jarosław Zyskowski.

Najszczęśliwszą osobą na hali był jednak osamotniony kibic Cukierków Odry, który przez cały mecz głośnio dopingował swoje ulubienice prezentując szeroki wachlarz przyśpiewek i okrzyków. - Jeden kibic, ale jego wsparcie było bardzo ważne - przyznała z uśmiechem najlepsza zawodniczka spotkania, Eliza Gołumbiewska.

MUKS Poznań - Cukierki Odra Brzeg 54:65 (15:20, 13:11, 14:13, 12:21)

Punkty:

MUKS: Beachem 15, Rushing 12, Antczak 8, Sissoko 2, Casimiro 0 oraz Semmler 11 (3x3), Ziętara 4, Skowronek 2, D. Mistygacz 0.

Odra: Gołumbiewska 22 (3x3), Tulikihihfo 20 (1x3), Petillon 14, Buszta 7, Rzeźnik 0 oraz Key 2, Daniel 0.

Sędziowie: Marek Maliszewski, Marek Borowy

Widzów: 100

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jonasz

Słaby jest MUKS, raczej walka o utrzymanie niż o play-off

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mikon

prawda jest brutalna - żeby wygrać z MUKSem wystarczy potrajać sissoko

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0