Uvalin: Trefl zasłużył na Puchar Polski

autor: Jakub Sobczak | 2012-02-21, 15:16 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Drugą porażkę pod wodzą Mihajlo Uvalina zanotowali w niedzielę koszykarze zielonogórskiego Zastalu. W finale Intermarche Basket Cup zawodnicy z Winnego Grodu nie sprostali Treflowi Sopot przegrywając 73:77.

- Już na początku meczu widać było, że nasz zespół cierpi na brak energii. Wymagający sobotni mecz wpłynął na naszą postawę na początku finału, w pierwszej połowie. Mam tu na myśli zwłaszcza naszą obronę. Kiedy zbliżaliśmy się do rywala i sopocianie okazywali pewne oznaki zdenerwowania, marnowaliśmy piłkę, może rozgrywaliśmy ją w zły sposób. Z tego względu nie udało nam się ich dogonić i to zadecydowało o rezultacie. Może zabrakło nam minuty i udałoby się dojść sopocian - powiedział po meczu z Treflem Mihajlo Uvalin.

Serbski trener Zastalu docenił dobrą grę zespołu z Sopotu. - Trzeba przyznać, że Trefl zasłużył na to zwycięstwo. Chciałbym im pogratulować zdobycia Pucharu Polski. Bardzo miło było się z nimi zmierzyć. Mam nadzieję, że oni również mieli z tego frajdę. Raz jeszcze chciałbym pogratulować moim graczom, bo włożyli w mecz dużo sił. Dziękuję kibicom, bo wspierali nas w najlepszy możliwy sposób - zakończył.

W drodze do wielkiego finału Intermarche Basket Cup drużyna Uvalina wyeliminowała Śląsk Wrocław. Zielonogórzanie, jako organizatorzy turnieju finałowego, zmagania rozpoczynali od półfinału. Trefl Sopot wysoko pokonał natomiast PGE Turów Zgorzelec, a wcześniej Energę Czarnych Słupsk.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Zastal Zielona Góra Trefl Sopot

Zastal Zielona Góra - Trefl Sopot  
19 lutego, 16:30

77 : 73
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Liimack47

Uvalin robi kapitalna robote w Zielonej. Zreszta, juz trzy (?) lata temu pokazal w Swieciu, ze zna sie na rzeczy. W regularnym Polpak miewal rozne wpadki, ale startujac w play-off z 6 lub 7 pozycji potrafil odprawic z kwitkiem 3-2 Anwil i to w decydujacym meczu w jego hali. Cos czuje ze teraz rowniez bedzie polfinal z Zastalem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0