Kobieta zmienną jest - relacja z meczu Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań

autor: Adrian Dudkiewicz | 2012-02-04, 19:25 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

To stwierdzenie jak ulał pasuje do bydgoskich zawodniczek. Dwa tygodnie temu koszykarki Artego pokonały sensacyjnie na własnym parkiecie CCC Polkowice. W sobotnie popołudnie były zdecydowanymi faworytkami w starciu z ligowym outsiderem z Poznania.

Osiemnaście kolejnych spotkań bez zwycięstwa mocno wpływa na morale takiego zespołu. Tak właśnie jest w przypadku INEI AZS. Poznaniaki przyjechały do Bydgoszczy mocno zmobilizowane, aby w końcu odnieść pierwszy sukces w tym sezonie. - Przede wszystkim musimy się skupić na powstrzymaniu polskiego trio w Artego oraz Reene Taylor. Jeśli to zrobimy, powinno być dobrze - mówił przed meczem szkoleniowiec gości - Marek Lebiedziński.

- Spodziewałyśmy się tego, że poznaniaki łatwo skóry tutaj nie sprzedadzą - dodała Agnieszka Szott. - Ponadto wśród rywalek jest siódemka dobrych graczy. Doszła ostatnio nowa Amerykanka i kontuzjowana Aleksandra Drzewińska. Jak widać, jest to niezwykle doświadczony zespół - chwalił rywalki Adam Ziemiński.

I rzeczywiście, pierwsza połowa potwierdziła powyższe tezy. Poznanianki grały bez respektu dla wyżej notowanego Artego. INEA AZS świetnie trafiała z dystansu (6/13 za 3), przy tylko jednej udanej próbie gospodyń. Gdy do tego doliczyć sporą liczbę strat, dobrze dysponowaną Anetę Kotnis to nic dziwnego, że do przerwy mieliśmy sensacyjny remis 32:32.

Dopiero w czwartej kwarcie na parkiecie pojawiła się Amerykanka Reene Taylor. Rozgrywająca Artego na ostatnim treningu zderzyła się z jedną koleżanek i nie była w pełni swojej formy. Dlatego jej powrót nie pomógł bydgoszczankom. INEA AZS dalej grała swoją koszykówkę, a po trójce Gawrońskiej na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem poznanianki prowadziły 53:58.

Końcówka to już walka punkt za punkt. Na minutę przed końcem w ostatniej sekundzie akcji spod kosza trafiła Kotnis (58:62). Przy takim niekorzystnym wyniku trener Adam Ziemiński postawił na rzuty Agnieszki Szott i Martyny Koc, ale na szesnaście sekund przed końcem dwa wolne wykorzystała jedynie Sissoko (60:63). Koszykarki Artego miały szybko przechwycić piłkę, ale dopiero na pięć sekund przed końcem sfaulowały Gawrońską (60:64) i Akademiczki mogły się cieszyć z pierwszego triumfu w Ford Germaz Ekstraklasie.

Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań 60:64 (16:19, 16:13, 19:17, 9:15)

Artego: Szott 13, Sissoko 13, Kułaga 12, Mowilik 12 (2), Koc 6, Górzyńska-Szymczak 4, Taylor 2, Jimenez 0.

INEA AZS: Kotnis 12 (2), Kędzia 12, Gawrońska 11 (1), Horodeńska 8 (2), . Petillon 7, Drzewińska 6 (1), Woźniak 4, Mistygacz 4,

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Artego Bydgoszcz INEA AZS Poznań

Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań 
4 lutego, 16:30

60 : 64
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Aga BDG

Artego to się chyba w Janosika zabawiło. Zabierać punkty CCC i oddawać do Poznania? Szkoda, bo AZS-owi w jego sytuacji to zwycięstwo i tak w niczym nie pomoże, a sytuację bydgoszczanek może nieco skomplikować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
miroslaw998

Coś wspaniałego.Wieka Bydgoszcz,miasto aspirujące do lidera praktycznie w każdej dziedzinie nie tylko sportowej w regionie dostaje manto bo tak to trzeba nazwać od najsłabszego zespołu.Okazuje się że ani w Bydgoszczy ani w całej okolicy nie ma dziewczyn potrafiących rzucać do kosza a wydaje się potężną kasę na jakieś twory typu Sissoko.Ela Mowlik też dokonała transferu "swojego życia".Gratulacje dla Poznania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
PATRON

Wstyd,Artego!Porażka z outsiderem rozgrywek chwały nie przynosi,tym bardziej,że dla poznanianek to było pierwsze zwycięstwo...no ale kiedyś musi być pierwszy raz.Prawdopodobnie bydgoszczanki zlekceważyły przeciwnika,bo przecież swoją niezłą klasę udowodniły wygrywając niedawno z CCC.Porażka boli,bo stawia pod znakiem zapytania awans Artego do fazy play off,a w przypadku jego braku,poddaje w wątpliwość dalsze finansowanie tego zespołu przez sponsorów i urząd miasta Bydgoszczy.Mam nadzieję,że zawodniczki wyciągną wnioski i do takich wpadek już nie dojdzie...bo przecież Bydgoszcz,to miasto sportu...podobno?A tak na marginesie,co w tej ekipie robi drugi trener,pan Kulpeksza,czy jest tylko od rozgrzewki zawodniczek?Kiedyś był piłkarskim bramkarzem...widocznie musiał zmienić dyscyplinę sportu,bo Patron strzelił mu kilka ładnych bramek...hihihi...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -4