Bardzo dobre statystyki Gortata

autor: Adam Zasimowicz | 2012-01-19, 15:28 | źródło: inf. własna / ESPN |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Marcin Gortat rozegrał już 14 spotkań w tym sezonie NBA. Polski center bez wątpienia gra najlepiej od początku swojej kariery za oceanem.

Gracz Phoenix Suns w kilku statystykach jest w czołówce ligi. Już od kilkunastu dni Gortat jest najskuteczniejszym zawodnikiem NBA - 60,4 procent z gry. Polskiego jedynaka w NBA należy wyróżnić też za walkę pod tablicami. 9,1 zbiórki na mecz daje mu 18. miejsce w lidze, a 1,57 bloku 15. lokatę. W ostatnią noc Marcin Gortat zanotował szóste z rzędu double-double. Ogólnie był to już jego siódmy taki wyczyn w tym sezonie. W tej klasyfikacji reprezentant Polski jest dziewiąty.

Warto dodać, że w pierwszych meczach rozgrywek 2011/2012 center Słońc grał ze specjalnym opatrunkiem na złamanym przed sezonem kciuku. Gortat wielokrotnie powtarzał, że nie mógł przez to prezentować pełni swoich umiejętności. Trudno jest nie zgodzić się ze słowami Polaka, ponieważ od momentu ściągnięcia opatrunku Polak gra jak natchniony i często jest najlepszym graczem swojej drużyny.

Szkoda że tak dobrze jak Gortatowi nie idzie Phoenix Suns, którzy zajmują z bilansem 5-9 12. miejsce na Zachodzie. Jeśli gra Słońc nie ulegnie poprawie, ekipa Marcina Gortata raczej nie zakwalifikuje się do play-offów (tym bardziej, że na Zachodzie jest o wiele większa konkurencja niż na Wschodzie).

Punkty:

1. Kobe Bryant 30,8
2. LeBron James 29,8
3. Kevin Durant 26,5
4. Kevin Lowe 25,2
5. Carmelo Anthony 25,0
...
58. Marcin Gortat 14,1

Zbiórki:
1. Dwight Howard 15,6
2. Kevin Lowe 14,5
3. Andrew Bynum 13,9
4. Blake Griffin 11,8
5. Anderson Varejao 11,4
...
18. Marcin Gortat 9,1

Bloki:
1. DeAndre Jordan 3,08
2. JaVale McGee 3,00
3. Marc Gasol 2,46
4. Dwight Howard 2,43
5. Serge Ibaka 2,33
...
15. Marcin Gortat 1,57

Skuteczność z gry:
1. Marcin Gortat 60,4 proc.
2. Spencer Hawes 58,8
3. Dwight Howard 58,7
4. LeBron James 57,7
5. Paul Milsap 56,0

Double-double:
1. Kevin Love 14
2. Dwight Howard 10
3. Blake Griffin, DeMarcus Cousins 9
5. David Lee, Andrew Bynum, Pau Gasol, Marc Gasol 8
...
9. Josh Smith, Marcin Gortat, Anderson Varejao 7

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Łukaszek z Falubazu

Suns mają takie wyniki jaki skład Gortat jako podstawowy zawodnik zespołu (podstawowy center)zajmuje ze swoimi statystykami zaledwie drugą dziesiątkę ligi. Gortat to zawodnik do tzw biednych klubów a takim jest właśnie ekipa Słońc założę się o piwo że w momencie gdy drużyna pozyska sponsora rola Gortata spadnie do tej w Orlando. Darzę ogromnym szacunkiem Gortata jako zawodnika zaznaczam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pruchin

DO QSalek :) znasz historię NBA chyba po 1997 roku Shawn Kemp grał w finale w 1996 roku przeciwko Chicago . BYŁ WTEDY W NAJLEPSZEJ FORMIE W ŻYCIU I nie miał jeszcze gromadki dzieci. Założył 2 lub 3 czapy Jordanowi !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
QSalek

Shawn Kemp, Dominique Wilkins wielkie gwiazdy, a nigdy nie zagrali nawet w finale. Marcin powinien ukształtować się jako zawodnik, nawet bez 3 - 4 dodatkowych meczy w playoffs (szybkie odpadnięcie w I rundzie). On pod tym względem ma już wyrobioną markę. Tam inaczej patrzy się na zawodników, którzy potrafili grać w playoffs.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Tak,ale sam chyba przyznasz, że ważne jest grać "o coś". Akurat Suns to moja ulubiona drużyna, ale jak widać nie potrafią zagrać na tyle dobrze aby nawet na pozycji nr 8 awansować do play-off. Wielka...

Bandit Baracuda

Tak,ale sam chyba przyznasz, że ważne jest grać "o coś". Akurat Suns to moja ulubiona drużyna, ale jak widać nie potrafią zagrać na tyle dobrze aby nawet na pozycji nr 8 awansować do play-off. Wielka szkoda, bo grając długie lata na parkietach o to by się szwędać po dole tabeli i w takiej ekipie mieć dobre staty, to nie jest szczyt marzeń. Nie mówię żeby Gortat klub zmieniał, wręcz przeciwnie, żalę się, że nie ma tam za wielu graczy, którzy mogli by pograć o jakiś znaczący sukces.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Marcin ma dużo do osiągnięcia w Suns. Ma stać się czołowym zawodnikiem 1 piątki, dużo grać i to jest najważniejsze

Bandit Baracuda

Marcin gra swoje. Szkoda,że nie ma wsparcia. Nash czasem coś zagra,a tak poza nimi to nie ma nikogo. Grant Hill to już emeryt...Szkoda, że z Sunsami niczego Marcin nie osiągnie...no chyba, że wróci Sir Charles Barkley:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 19 stycznia 2012 [3 komentarze tej dyskusji]

Przem

Oby tak dalej Marcin!:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0