Wysokie zawodniczki kluczem do sukcesu - komentarze po meczu Wisła Can - Pack Kraków - INEA AZS Poznań

autor: Adam Popek | 2012-01-08, 11:08 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W sobotnie popołudnie Wisła Kraków pewnie pokonała ostatni zespół FGE, poznańską INEĘ 78:46. Opiniami na temat tego meczu podzielili się trenerzy oraz zawodniczki obu zespołów.

Marek Lebiedziński (trener INEI AZS): Gratuluję gospodyniom wygranej. Jadąc tutaj mieliśmy świadomość, że przyjdzie nam się zmierzyć z czołowym zespołem w Polsce, więc chcieliśmy na jego tle zaprezentować się możliwie jak najlepiej. Nie jestem do końca zadowolony z przebiegu pierwszej połowy, kiedy to straciliśmy blisko 50 punktów. Pod tym względem w naszych szeregach lepiej było dopiero po zmianie stron. Nie da się ukryć, że w trakcie rywalizacji pewnym problemem były dla nas trzy faule Joanny Kędzi, które złapała już w pierwszych minutach. Niemniej chciałbym podziękować moim zawodniczkom za walkę w całym meczu.

Jose Ignacio Hernandez (trener Wisły Can - Pack): Ten mecz był dla nas przede wszystkim okazją do tego, by powrócić do rytmu meczowego. Wiadomo, że mamy za sobą przerwę świąteczną w trakcie, której trochę odpoczywaliśmy od koszykówki. Przez trzy kwarty prezentowaliśmy się całkiem przyzwoicie, angażowaliśmy się zarówno w grę obronną, jak i w ofensywę, co na pewno może dawać powody do zadowolenia. W czwartej kwarcie natomiast pod tym względem tak dobrze już nie było. Dla mnie bardzo ważne było to, żeby każda zawodniczka spędziła na parkiecie mniej więcej tyle samo minut. Teraz w styczniu czeka nas wiele trudnych spotkań i myślę, że starcie z INEĄ było jednym z etapów przygotowań do nich. Faktem jest, że mieliśmy sporą przewagę pod tablicami i w zasadzie to w dużej mierze zaważyło na naszym wysokim zwycięstwie.

Nina Janikowska (zawodniczka INEI AZS): Gratuluję przeciwniczkom wygranej. Miałyśmy świadomość jak ciężkie zadanie czeka nas w starciu z Wisłą, więc cieszyć może, że przynajmniej podjęłyśmy walkę. Rezultat jest jednak dla nas niekorzystny w związku z czym szczęścia pozostaje nam szukać w pozostałych meczach.

Aleksandra Ćwięk (zawodniczka Wisły Can - Pack): Przystępowałyśmy do tego spotkania po kilku dniach intensywnych treningów. Spotkanie z poznaniankami było dla nas jednym z etapów przygotowawczych do całej drugiej rundy. Uważam, że zagrałyśmy całkiem poprawnie, aczkolwiek momentami popełniałyśmy głupie straty, co było efektem jeszcze dość słabej koncentracji. Myślę, że w kolejnych meczach pod względem naszej formy będzie lepiej i również zdołamy uzyskać korzystne dla nas wyniki.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.