Honorowe pożegnanie z Europą - relacja z meczu Dexia Mons Hainaut - PGE Turów Zgorzelec

autor: Grzegorz Bereziuk | 2011-12-20, 23:06 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Na zakończenie udziału w EuroPucharze, PGE Turów Zgorzelec uległ w belgijskim Mons tamtejszej Dexi 97:98. O losach meczu musiały rozstrzygnąć dwie dogrywki.

Zarówno Dexia jak i PGE Turów szanse na awans do dalszych gier EuroPucharu straciły tydzień temu. Trener Jacek Winnicki zaskoczył przeciwnika posyłając do boju eksperymentalną piątkę z Michałem Jankowskim na czele. Ambitny rzucający w rozgrywkach EuroPucharu na parkietach pojawiał się niezwykle rzadko. "Jankes" odwdzięczył się zaufaniem swojego trenera - grał ambitnie, asystował i zdobywał punkty.

Początek spotkania był wyrównany, ale w miarę rozkręcania się meczu więcej powodów do zadowolenia mieli goście, którzy grali mądrze i zespołowo. Mimo tego, po pierwszej kwarcie wygrywali tylko 22:21.

Drugie 10 minut miejscowi rozpoczęli od prowadzenia 5:0, ale Turów szybko poprawił obronę i odzyskał prowadzenie. Sygnał do ucieczki dwiema trójkami dał Daniel Kickert. Australijczyka w zdobywaniu punktów dzielnie wspierali David Jackson, Ronald Moore i Konrad Wysocki. Po rzucie tego ostatniego z dystansu zgorzelczanie do przerwy wygrywali już 45:32.

Wypracowana przewaga okazała się niewystarczająca do kontrolowania przebiegu wydarzeń. Dexia systematycznie odrabiała straty i w 33. minucie, po akcji Shana Fostera odzyskała prowadzenie (60:59). Gospodarze złapali właściwy rytm i w ostatnich fragmentach meczu mieli nieznaczną przewagę.

PGE Turów w końcówce zdołał jednak poderwać się do walki. W kluczowej akcji Daniel Kickert celowo nie trafił drugiego rzutu wolnego, a drużynie z Mons przypomniał się Ronald Moore (w pierwszym meczu obu drużyn zdobył punkty decydujące o wygranej PGE Turowa). Amerykanin zebrał piłkę i doprowadził do dogrywki (74:74). W niej goście wygrywali już 11:3, ale drugi raz w meczu roztrwonili przewagę i o losach meczu musiało zadecydować kolejne dodatkowe 5 minut. W drugiej dogrywce zgorzelczanie walczyli do końca, ale nieznacznie lepsi okazali się gospodarze, którzy ostatecznie zwyciężyli 98:97 i wyprzedzili zespół z Dolnego Śląska w tabeli grupy H.

Zgorzelczanie zakończyli udział w EuroPucharze z bilansem dwóch wygranych i czterech porażek. W drugim meczu Alba wygrała w Podgoricy 72:57. Oba zespoły awansowały do drugiej części rozgrywek.

Dexia Mons Hainaut - PGE Turów Zgorzelec 98:97 (21:22, 11:23, 18:12, 24:17, d. 24:23)

Dexia: Carter 24, Bellin 17 (3), Taylor 15, Slaughter 14, Foster 10 (2), Nivins 9, Giancaterino 7 (2), Libert 2, Gorgemans 0.

PGE Turów: Kickert 19 (2), Moore 16 (2), Jackson 13 (1), Chyliński 11 (1), Wysocki 9 (1), Jankowski 7 (1), Cel 6, Gustas 6 (1), Edwards 6, Lauderdale 4.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.