Nie można się poddać - zapowiedź meczu Ros Casares Walencja - Lotos Gdynia

autor: Agnieszka Głowacka | 2011-12-13, 16:39 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W środę, 14 grudnia, w ramach 10 kolejki Euroligi Kobiet, Lotos Gdynia zmierzy się na wyjeździe z Ros Casares Walencja. Z pewnością nie będzie to łatwe zadanie, gdyż hiszpański zespół jest jednym z faworytów całych rozgrywek. W Gdyni jednak wierzą, że jest szansa na odniesienie trzeciego zwycięstwa w tym sezonie w Eurolidze.

W pierwszym spotkaniu w Gdyni, górą był zespół gości. Za sprawą znakomicie grających zawodniczek podkoszowych - Isabelle (23 pkt, 6 zb), Sancho Lyttle (18 pkt, 9 zb) oraz Ann Wauters (18 pkt, 4 zb) hiszpanki wygrały 90:72. - To właśnie wysokie zawodniczki stanowią o sile zespołu z Walencji. Musimy na nie zwrócić szczególną uwagę i nie pozwolić im na złapanie ich rytmu gry - mówiła przed wyjazdem Magdalena Ziętara. To właśnie te trzy zawodniczki wraz z grającą na obwodzie Eshayą Murphy są najskuteczniejszymi koszykarkami w zespole Natalii Heykovej. Łącznie zdobywają one ponad 50 punktów w każdym meczu.

W środowym spotkaniu wystąpi nieobecna podczas pierwszej konfrontacji pomiędzy Lotosem a Ros Casares, Lauren Jackson. Australijka, która jest koszykarką najwyższego formatu notuje w tym sezonie w Eurolidze średnio 6 punktów oraz 3 zbiórki, jednak w każdym kolejnym spotkaniu gra coraz skuteczniej. W składzie drużyny z Hiszpanii jest również Maya Moore. Jednak występ Amerykanki wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Drużyna z Walencji bardzo dobrze radzi sobie w tegorocznej Eurolidze. Hiszpanki mają na swoim koncie już siedem zwycięstw, w tym te dwa z Galatasaray Istambuł (76:46) oraz UMMC Ekaterinburg (60:52). Jednak podopieczne Hejkovej zanotowały już dwie "wpadki". W czwartej kolejce uległy one bowiem na wyjeździe czeskiej Pradze 59:67, zaś w ostatniej kolejce przegrały na wyjeździe z litewskim zespołem z Kowna 72:73.

Te dwa mecze pokazują, że zespół Lotosu nie będzie bez szans. Po dwóch porażkach z rzędu - w Eurolidze z Seatem Gyor oraz w polskiej lidze z toruńską Energą, gdynianki będą chciały przełamać złą passę i to spotkanie wygrać. – Wyniki w naszej grupie pokazują, że każdy może wygrać z każdym. Nam to szczęście do tej pory nie dopisywało, więc może odmieni się to właśnie w Walencji - dodała Ziętara. Gdyński zespół potrafi grać widowiskową, a przede wszystkim skuteczną koszykówkę. Gdynianki pokazały już, że potrafią wygrać z faworytem (w FGE z CCC Polkowice), a także walczyć jak równy z równym z zespołami najlepszymi w Europie.

W Gdyni wszyscy liczą na kolejne znakomite występy Aneiki Henry, Geraldine Robert czy Jolene Anderson, która w wyjazdowych spotkaniach notuje średnio ponad 20 punktów. Jeżeli do tego, gdynianki poprawią swoją obronę, to niespodzianka będzie możliwa. - Musimy być skupione i walczyć przez całe 40 minut - dodała 19-letnia koszykarka Lotosu. Jednak aby było to możliwe, do zdobywania punktów oraz przede wszystkie do walki na tablicach muszą włączyć się pozostałe koszykarki gdyńskiej drużyny. W przegranych meczach widoczny był brak punktów i zbiórek Justyny Żurowskiej, Ines Ajanovic oraz Adrijany Knezevic.

Przed Lotosem trudne spotkanie z zespołem, który przewodzi w całej Eurolidze pod względem asyst, zbiórek przechwytów oraz procentu celnych rzutów zza linii 6,75m. Jednak jeżeli gdynianki zamienią swoją sportową złość w determinację i wolę walki, to są w stanie nawiązać równą walką, lub nawet odnieść zwycięstwo, które jest tak potrzebne w walce o awans do kolejnej rundy.

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:00.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.