Tomas Pacesas: Musimy zatrzymać Lakovicia

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-11-23, 14:23 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarze Asseco Prokom grać będą w czwartek w Stambule z Galatasaray o pierwsze zwycięstwo w Eurolidze. - Musimy zatrzymać głównie rozgrywającego gospodarzy Jakę Lakovicia, który strasznie nas w Gdyni skrzywdził - powiedział trener Tomas Pacesas.

- W inauguracyjnym meczu Lakovic zdobył 21 punktów, trafiając aż sześć z siedmiu rzutów za trzy. To w dużej mierze jemu turecki zespół może zawdzięczać zwycięstwo. To znakomity zawodnik, ale musimy zrobić wszystko, aby w rewanżu nie był już tak skuteczny. Jeśli zostawimy mu na boisku zbyt dużo swobody, znowu seryjnie może dziurawić nasz kosz - dodał litewski szkoleniowiec.

W kolejnych czterech spotkaniach słoweński rozgrywający nie zbliżył się jednak do swojego dorobku w konfrontacji z Asseco Prokom. Lakovic nie przekroczył nawet granicy 10 zdobytych punktów, a poza tym w tych meczach zdołał tylko dwa razy, na 13 prób, trafić zza linii 6,75 metra.

Mistrzowie Polski są jedynym zespołem w Eurolidze, który w pierwszej fazie rozgrywek nie odniósł zwycięstwa. Z Galatasaray, które ma na koncie dwa triumfy, gdynianie przegrali we własnej hali 72:76, a o ich porażce zadecydowała wygrana przez gości trzecia kwarta aż 27:11.

- Właśnie w spotkaniu z ekipą ze Stambułu, a także w drugim meczu w Gdyni z Uniksem, byliśmy bardzo bliscy odniesienia zwycięstwa. Uważam nawet, że w konfrontacji z drużyną z Kazania zasłużyliśmy na nie. Niestety, zdarzają nam się jeszcze przestoje, głównie w drugiej połowie. Musimy wyeliminować te wahania formy w jednym meczu oraz poprawić skuteczność w rzutach osobistych. Nieźle natomiast trafiamy za trzy - przyznał trener Pacesas.

Do Turcji mistrzowie Polski pojechali w najsilniejszym składzie. - Do dyspozycji mam 11 zawodników. Wszyscy są zdrowi i nie pozostaje nam nic innego jak bić się o pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w Eurolidze - zapewnił szkoleniowiec Asseco Prokom.

Przed wyjazdem do Stambułu Tomas Pacesas dokonał kolejnego, czwartego już wpisu na swoim blogu, za który został wcześniej ukarany przez Polskę Ligę Koszykówki.

- Piszę tylko prawdę i staram się piętnować nieprawidłowości występujące w PLK i Polskim Związku Koszykówki. W kolejnej część chciałem skoncentrować się na postulatach mających wpłynąć na poprawę działania tych instytucji, nie mogłem jednak nie zająć się fatalnymi błędami popełnionymi przez arbitrów w ostatniej ligowej kolejce. O całej sytuacji zamierzam też oficjalnie powiadomić nową szefową Ministerstwa Sportu i Turystyki - podsumował szkoleniowiec gdyńskiego zespołu.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
smash

Sporóbować to ty możesz nie skompromitować polskiego basketu znowu....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0