Bezcenny rzut Moore'a - relacja z meczu PGE Turów - Dexia Mons Hainaut

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-11-22, 20:58 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W 2. kolejce spotkań grupy H Pucharu Europy koszykarze PGE Turowa Zgorzelec wygrali w Zielonej Górze z zespołem Dexia Mons Hainaut 67:66 (25:16, 15:21, 8:19, 19:10).

Mecz otworzył trafieniem za trzy David Jackson. Potem kolejne punkty dla Turowa zdobył John Edwards z osobistych i akcji podkoszowej. W pierwszych minutach Turów prezentował się znacznie lepiej. Po dwóch minutach było 8:2 dla gospodarzy.

Belgowie mieli problemy ze skutecznością, popełniali także proste błędy, grali mniej agresywnie w obronie. Kwartę Turów zakończył efektownym wsadem w wykonaniu Dallasa Lauderdale. Potem była jeszcze odpowiedź Dexii i ta część meczu zakończyła się zwycięstwem Turowa 25:16.

Tylko na początku drugiej części Belgowie mieli problemy ze skutecznością, później widać było, że czują się coraz pewniej w zielonogórskiej hali. W zespole gości wyróżniali się Ronell Taylor i Warren Carter. Po upływie ponad trzech minut nadal Turów prowadził, ale już tylko 27:22, a po udanej kontrze gości i punktach Warrena Cartera Jacek Winnicki poprosił o czas. Potem było trafienie za trzy Seana Singletary i przewaga Zgorzelca stopniała do dwóch punktów. Chwilę później był już remis.

Lepsza gra gości sprawiła, że więcej błędów zaczęła popełniać polska drużyna. W piątej minucie drugiej kwarty trafieniu Justina Cagea zza linii 6,25 Dexia po raz pierwszy w tym meczu wyszła na prowadzenie. Potem była już gra kosz za kosz. Turów miał jednak więcej problemów z pokonaniem obrony strefowej Belgów, którzy coraz odważniej zaczęli wyprowadzać kontry. Na 36 sekund przed końcem pierwszej połowy trener Winnicki poprosił o czas - było wówczas 38:36 dla Turowa. Ostatecznie druga kwarta zakończyła się wynikiem 40:37.

Po 20 minutach gry najskuteczniejszymi zawodnikami Turowa byli John Edwards i David Jackson i Daniel Kickert - wszyscy zdobyli po 9 punktów. W ekipie Dexii 9 pkt, miał na koncie Sean Singletary, a po 8 Warrner Carter i Ronell Taylor. Gospodarze mieli lepszą skuteczność w rzutach za dwa, za to goście grali na lepszym procencie w trafieniach za trzy. Statystyka zbiórek był zbliżona.

Po zmianie stron efektownym rzutem z półdystansu popisał się Ahmad Nivis, potem była kontra i prowadzenie Belgów 41:40. Po chwili Turów odzyskał prowadzenie po akcji Dallasa Lauderdale'a. Belgowie w tej kwarcie grali jednak dobrze w obronie i zbierali wszystkie piłki ze swojej tablicy. Po czterech minutach trzeciej kwarty Dexia prowadziła 47:42, a zgorzelczanie przestali trafiać.

Goście nie narzucali szaleńczego tempa. Akcje w ataku pozycyjnym rozgrywali długo i z reguły udawało im się wypracować czyste pozycje rzutowe, z których zdobywali kolejne punkty. Na niespełna trzy minuty przed syreną kończącą kwartę Dexia prowadziła 53:46. W Turowie nadal brakowało skuteczności, a do tego pod koniec kwarty na parkiet przewrócił się John Edward i utykając opuścił boisko. W tej części meczu już nie grał. Po trzech kwartach gospodarze przegrywali 48:56.

Na początku ostatniej części meczu było widać zdenerwowanie w zespole ze Zgorzelca. Szczególnie w obronie. W jednym z momentów goście aż trzykrotnie zbierali po nieudanych rzutach piłkę w ataku. Turów miał jednak szczęście, gdyż Dexia straciła skuteczność. Na początku trzeciej minuty kwarty Turów przegrywał już tylko 54:56.

Goście jednak nie dali się przegonić. Dwie akcje w wykonaniu Ronella Taylora sprawiły, że na pięć i pół minuty przed końcem meczu belgijski team prowadził 62:54. W drużynie Turowa brakowało lidera, który poderwałby zespół do walki. Nie wchodziły rzuty za trzy, a obrona rywala była szczelna. To sprawiało, że zgorzelczanie z trudem przedostawali się po kosz. Szukali punktów z obwodu, ale pudłowali. Kilka razy próbował rzucać za trzy Michał Jankowski, ale piłka obijała się o obręcz.

Sygnał to ataku dał Daniel Kickert, który w końcu przebił się pod kosz Dexii. Potem była efektowna kontra w wykonaniu Davida Jacksona i Zgorzelec tracił już tylko punkt do przeciwników (61:61). Belgowie dalej grali spokojnie w ataku i uważnie w obronie. Na niespełna 28 sekund przed ostatnią syreną Dexia Mons Hainaut prowadziła 64:63.

W tym momencie piłkę miał jednak Turów, a chwilę potem z półdystansu trafił Daniel Kickert i polski zespół objął minimalne prowadzenie. Błyskawicznie trener gości Arie Shivek poprosił o czas. W emocjonującej końcówce A.J. Slaughter wyprowadził gości na prowadzenie, Turów zdołał jeszcze wyprowadzić błyskawiczny atak, który punktami zakończył Ronald Moore i w tym momencie rozległa się syrena. Turów pokonał Dexię 67:66.

To pierwsze zwycięstwo PGE Turowa w PE. 15 listopada zespół prowadzony przez Jacka Winnickiego przegrał w Podgoricy (Czarnogóra) z zespołem Buducnost Voli 50:75. W kolejnym meczu wicemistrzowie Polski zmierzą się 29 listopada z faworytem grupy Albą Berlin.

PGE Turów - Dexia Mons Hainaut 67:66 (25:16, 15:21, 8:19, 19:10)

PGE Turów Zgorzelec: Daniel Kickert 18, John Edwards 11, David Jackson 11, Aaron Cel 6, Dallas Lauderdale 6, Giedrius Gustas 4, Konrad Wysocki 4, Artur Mielczarek 3, Ronald Moore 2, Michał Jankowski 2, Michał Gabiński 0, Michał Chyliński 0.

Dexia Mons Hainaut: Ronell Taylor 14, A.J. Slaughter 12, Sean Singletary 10, Ahmad Nivins 10, Justin Cage 9, Warren Carter 9, Shan Foster 2, Alexandre Libert 0, Sebastien Bellin 0.

Wyniki 2. kolejki i tabela grupy H:

PGE Turów Zgorzelec - Dexia Mons-Hainaut 67:66
Alba Berlin - Budocnost Podgorica 86:68

Tabela:
M Z P kosze pkt
1. Alba Berlin 2 2 0 164:142 4
2. Budocnost Podgorica 2 1 1 143:136 3
3. PGE Turów Zgorzelec 2 1 1 117:141 3
4. Dexia Mons-Hainaut 2 0 2 140:145 2

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
marek

nie rozumiem dlaczego Turów nie wykorzystuje choć 10% więcej rzutowo Moora? Byłem na meczu, w decydujących akcja 1/1 dostawał piłkę np. Jacksson i ani razu nie trafiał, a Moora wziął na siebie odpowiedzialność w ostatnim momencie i proszę bardzo :) Fajny grajjek z niego, świetnie asystuje ale mogliby pozwolić mu od czasu do czasu coś rzucić... ma potencjał.
ps. trąbki - dramat! takie gadżety nie nadają się na halę sportową!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Neth

Scotie33. Jest lepszy pomysł. Kupujesz najtańszy bilet i siadasz gdzie chcesz ^^.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ron

Niby zwycięzców sie nie sądzi, jednak mecz był na przeciętnym poziomie Dexia nie była jakimś wirtuozem większość meczu grali wręcz na nonszalanckim luzie po 1 djedynej dobrej kwarcie dla turowa bez problemu odrobili niemałą stratę... widać wyraźnie w turowie załamanie formy. Wygrana fartem z albą już tak łatwo na pewno nie będzie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wojtas ZG

do znawca. wlascicielem hali jest miasto a nie zastal. glupoty piszesz!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
znawca

do scottie33, bilety sa dlatego takie drogie bo zarzad zastalu straszny hajs za wynajecie hali z turowa zdziera...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Gienek Hydraulik

rzut był niesamowity

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gryka

Coś zgrzyta w trybach Turowa.Dla mnie jasne,że ujawnił się, mam nadzieje niedługi kryzys.Podobno zwycięzców się nie sądzi,ale to nie był dobry mecz mojej drużyny,choć wygrana oczywiście cieszy.Jeżeli wygrają w Polfarmie ostudzą tzw.krytykantów,czego jako kibic Turowa szczerze im życzę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do Limak5

sam jestes dopisek...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Limak5

Mogli dać dopisek: "Turów niepokonany w Zielonej Górze". Gratulacje dla Turowa i oczywiście Moora. Zdobył on 2 punkty ale jakże cenne. A i kibice Turowa. Częściej krzyczcie "Wszyscy wstają, pomagają", bardzo tym zachęciliście kibiców Zastalu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Scottie33

Mi to cos smierdzi ze Winnicki przekombinowal z treningiem wytrzymalosciowym tak jak kiedys u nas w Zielonej Górze Aleksandrowicz bo jak to mozliwe zeby wszyscy gracze w jednym czasie mieli zalamke formy??? Wysocki, Gustas, Cel , Jackson fatalnie jedynie Kickert cos tam trzymal poziom. Straszne przegiecie z cenami biletow, ja dzis na meczu bylem ale wiecej nie pojde. Nie wiem skad sie ta fama rozniosla ze mialobyc darmowe wejscie na karnet zastalu? 39 zł za bilet??? Dziekuje ale atakim wypadku po co bylo grac ten mecz na CRS-ie skoro te tysiac osob to na hali w Zgorzelcu tez sie pomiesci a na nastepnych meczach bedzie jeszcze mniej. Szkoda ze prezesom znow zalezy na zarobku a nie na fajnej atmosferze przy pelnej hali.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
DW

Trzecia kwarta tragedia! Ale zacięty mecz. I ten rzut Moore'a coś wspaniałego !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wojtas ZG

gratulacje z Zielonej Góry, dzisiejszym meczem wyleczyliście mnie z chodzenia na mecze Turowa w Zielonej Górze, mam na myśli te trąbki i spikera. Kibicowanie super ale trąbki i spiker nie do przyjęcia, to nie skocznia w zakopanem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
EAC

TUUUUUURÓW. Ronald Moore dzięki za zwycięstwo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Humen

Ronald Moore ;D
Ale Turów Strasznie gra Ostatnimi czasy musza cos poprawic bo inaczej to bedzie ciezko!
Gratulacje za zwyciestwo ;)
W ziomowym Okienku transferowym musza sciagnac jakiegos strzelca bo widac ze aktulalnie nie posiadaja takiej typowej strzelby.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ulonkana

Dziękuję kibicom Zastalu i klubowi, za wypożyczenie hali oraz kibicowanie :)

oglądałem mecz na eurosport 2 HD i 1 kwarta była rewelacyjna, później nieco gorzej ale dało się oglądać !!

ŚWIETNA AKCJA MOORE'A W OSTATNIEJ SEKUNDZIE :)

(TURÓW, ZASTAL, ŚLĄSK)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0