Liczę na kolejny dobry sezon - rozmowa z Krzysztofem Szubargą, nowym rozgrywającym Anwilu Włocławek

autor: Jacek Seklecki | 2011-09-24, 12:16 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Dwa lata temu spędziłem we Włocławku świetny sezon, który ukoronowałem razem z zespołem srebrnym medalem i liczę na to, że bieżące rozgrywki w ekipie trenera Emira Mutapcicia będą równie dobre - mówi po powrocie do Anwilu rozgrywający Krzysztof Szubarga.

Jacek Seklecki: Pierwszego dnia Kasztelan Basketball Cup siedział Pan jeszcze na trybunach Hali Mistrzów, a na drugi dzień rano jest już Pan zawodnikiem Anwilu.

Krzysztof Szubarga: Zgadza się, od piątku jestem już w Anwilu i cieszę się bardzo z tego powodu. Dwa lata temu spędziłem we Włocławku świetny sezon, który ukoronowałem razem z zespołem srebrnym medalem i liczę na to, że bieżące rozgrywki w ekipie trenera Emira Mutapcicia będą równie dobre.

Nie było żadnej opcji pozostania w Gdyni?

- Tak się złożyło, że nie doszliśmy do porozumienia z Asseco Prokomem Gdynia, przez co nasze negocjacje zostały przerwane. Jestem już w Anwilu i to jest w tej chwili najważniejsze.

Mówiło się o Pana wyjeździe do Niemiec i ofercie z tej ligi. To prawda?

- Jak to się mówi - w każdej plotce jest chociaż ziarenko prawdy. Nie zmienia to jednak faktu, że dosyć szybko doszedłem do porozumienia z prezesem Anwilu Zbigniewem Polatowskim i znów będę mógł grać dla włocławskiego klubu.

Widział Pan czwartkowy mecz Anwilu ze Śląskiem Wrocław. Jaka jest Pana opinia o włocławskiej drużynie?

- Cały mecz był spotkaniem pełnym emocji i zaangażowania. Zdecydowanie górą była dobra defensywa o czym świadczy niski wynik tego spotkania. Z czasem na pewno trener będzie chciał poprawić kilka elementów w ataku, tak aby ofensywa Anwilu była skuteczniejsza i jestem przekonany, że będzie to wyglądało coraz lepiej.

Jest Pan w stanie pomóc Anwilowi?

- Właśnie po to tutaj jestem, aby pomóc Anwilowi stać się lepszym zespołem. Tak jak już powiedziałem - jest kilka mankamentów, o których wiemy i o których trener nam mówi. Będziemy starali się je poprawiać, a ja będę zespołowi w tym pomagał.

Na pozycji rozgrywającego w zespole jest Louis Hinnant i Marcin Nowakowski, a teraz także Pan. To spowoduje wzmożoną rywalizację o miejsce w składzie i minuty na parkiecie.

- To nie podlega wątpliwości. Jest trzech zawodników na pozycji rozgrywającego, ale np. Louis Hinnant może zagrać na pozycji rzucającego. Dodatkowo więcej zawodników to większa rywalizacja i większe pole manewru dla trenera, więc taka sytuacja może wyjść na korzyść zespołowi.

Po poważnej kontuzji kolana wrócił Pan w drugiej połowie poprzedniego sezonu. To, a także okres wakacyjny wystarczył, aby dość do pełni zdrowia?

- Wróciłem po kontuzji i jeszcze w poprzednich rozgrywkach rozegrałem 25 meczów w ciągu niecałych trzech miesięcy. Dla porównania wcześniej przez cały sezon w Anwilu rozegrałem 32 spotkania. Wysiłek był więc duży, noga musiała odpocząć w wakacje, żeby była w stu procentach sprawna. Od miesiąca jestem w pełnym treningu i w pełni przygotowany do sezonu i mam nadzieję pokazać to na parkiecie.

Jakaś obawa po tak poważnej kontuzji w psychice pozostała?

- Myślę, że tuż po powrocie do gry w poprzednim sezonie w barwach Asseco Prokomu Gdynia, miałem w głowie pewne obawy o swoje zdrowie. Teraz po wakacjach właściwie zapomniałem już o tej kontuzji i jestem gotowy do gry.

W piątek zagra Pan już w swoim nowym zespole i oprócz kolejnego powitania w Hali Mistrzów zmierzy się Pan od razu z drugim najlepszym polskim rozgrywającym - Łukaszem Koszarkiem.

- Na pewno są to jakieś dodatkowe emocje, ale bardziej dotyczą one ponownej gry w barwach Anwilu w tej hali, aniżeli samemu spotkaniu. Jest to mecz sparingowy, a dodatkowo po rozmowie z trenerem Emirem Mutapciciem nie jestem pewien gry przeciwko Treflowi. Przygotowuję się, aby wyjść na parkiet, ale o tym trener zdecyduje przed samym meczem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.