Mirosław Orczyk: Przegraliśmy nasz finał finałów

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2011-04-16, 10:19 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W środowy wieczór UTEX ROW Rybnik rozgrywał swój kolejny mecz o życie i przetrwanie w Ford Germaz Ekstraklasie. Ostateczna batalia zakończyła się dla śląskiej drużyny źle, bowiem przegrana z INEĄ AZS Poznań nie pozwoliła zapewnić sobie ligowego bytu. Teraz w Rybniku wszyscy trzymają kciuki właśnie za team z Poznania, który musi wygrać w sobotę we własnej hali z brzeską Odrą, co pozwoli na radosny happy end sezonu dla ROW-u.

Jeszcze w czwartej kwarcie środowego spotkania wszystko wydawało się zmierzać ku szczęśliwemu zakończeniu sezonu w Rybniku, bowiem koszykarki UTEX ROW prowadziły z rywalkami różnicą 6 punktów. W końcówce akademiczki z Poznania włączyły jednak turbo i przeszły rywalki, które po meczu nie mogły uwierzyć w to, co się stało, bo miało być przecież zupełnie inaczej.

- Zabrakło łatwych punktów. Nie byliśmy w stanie zdobyć punktów, gdzie piłka była już praktycznie w koszu, a jednak nie wpadła do niego. Dużo pracy włożyliśmy w to wszystko i dużo serca, ale być może presja meczu miała na to swój wpływ - mówił po spotkaniu szkoleniowiec rybnickiego zespołu Mirosław Orczyk.

Teraz team ze Śląska nie może już nic zrobić we własnej sprawie, może jedynie liczyć na pomoc teamu ze stolicy Wielkopolski. - Sezon się nie zakończył, bo jest jeszcze jedna kolejka, w której może się wiele wydarzyć - przekonuje Orczyk. Dużo może się i nie wydarzy, ale coś na pewno. Ostatni mecz fazy play out wyłoni bowiem drugiego tegorocznego spadkowicza, a będzie nim albo Odra Brzeg, albo właśnie UTEX ROW Rybnik.

http://foto.sportowefa...415/15.jpg width=450>
UTEX ROW walczył o utrzymanie, ale poległ... przynajmniej na razie. Teraz musi liczyć na pomoc ze stolicy Wielkopolski

Team ze Śląska od początku sezonu walczył o utrzymanie ekstraklasy dla Rybnika, a to w opinii trenera było bardzo męczące. - Balansowanie na granicy spadku przez 32 kolejki jest trudne, wyczerpujące i wyniszczające dla samego siebie pod względem psychicznym. Ile bowiem można grać meczów o życie? Bo my takie graliśmy co trzy dni. W środę mieliśmy swój finał finałów i niestety nie wypadł on po naszej myśli - ocenia trener ROW-u. Co w jego opinii zaważyło na porażce w tym meczu? Brak skuteczności oraz dobrej walki na tablicach. - Spod samego kosza trzeba trafić. Trzeba umieć też zebrać piłkę. Nie może być sytuacji, gdzie mniejsza zawodniczka skacze nam po głowach, zbiera piłkę i swobodnie dobija zdobywając łatwe punkty - komentuje.

Sobotnie spotkanie w Poznaniu wszyscy związani z rybnicką drużyną będą śledzić zatem bardzo czujnie, bo wynik tego meczu da odpowiedź na wiele pytań w temacie przyszłości żeńskiego basketu w Rybniku. - Kilka razy wychodziliśmy już z opresji w tym sezonie. Po meczu w Brzegu generalnie byliśmy skreśleni, a po wygranych z ŁKS-em i Widzewem utrzymanie było już blisko. Aktualnie jesteśmy w oczekiwaniu, bo nie od nas już zależy nasz byt. To jest sport i od początku wiedzieliśmy, że do ostatniej chwili będzie ciężko. Wszyscy walczyli na tyle, na ile mogli. Dalej mamy szansę zostać w lidze i do ostatniej kolejki będzie się to ważyło, bowiem wcale nie jest powiedziane, że nie ma szans na upragnione 11. miejsce. Szanse one nadal są - przekonuje Orczyk.

Po ostatnim meczu w tym sezonie, opiekun rybnickiego teamu serdecznie podziękował wszystkim tym, którzy do końca trzymali kciuki i wierzyli w pozytywny finisz walki o utrzymanie Ford Germaz Ekstraklasy. - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki. Mamy sympatyków i przyjaciół nawet poza granicami naszego kraju, którzy nam kibicowali. Niestety nie zawsze wiara wystarcza, a czasami trzeba pomóc szczęściu. My temu szczęściu nie pomogliśmy, żeby dopełnić dzieła. Dziękuję tym, którzy byli z nami na dobre i na złe przez cały sezon. Tym, którzy wierzyli w to, że uda nam się zająć upragnione 11. miejsce i utrzymać się w lidze - zakończył trener ROW-u.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
amator

czy zauważyliście, żeby któraś z zawodniczek z górnej półki, (poza Bell) chciała grać w Rybniku drugi sezon???????? Obstawiam, że nawet złote góry by ich nie zatrzymały u takiego trenera!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rybnik

szkoda, ze odeszla jaroszewicz,skoro byla tak blisko adama

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rybnik

zgoda,. ale dlreczego odeszla jaroszewicz,skoro byla tak blisko adama

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rybnik

tylko Laurie Koehn dzieki za wszystko :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Michael

A sory, miałem napisać Hampton.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bob

Michael sprawdź najpier skład zeszłoroczny a potem pisz Denson w Rybniku hahaha, a co do pozostałych to trzeba było dać kase to by napewno zostały w Rybniku a jeszcze pewnie i inne by doszły a temat trenera bez komentarza

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Michael

Nie wiem co wy macie do trenera, przecież on wszystkie założenia taktyczne przekazuje zawodniczkom, a to że one nie potrafią, bądź też rywalki nie pozwalają na to, to już nie jest wina trenera! Niestety są lepsze drużyny. Wydaje mi się, że wina tego co teraz przeżywa drużyna należy też do klubu, bo niewiem po co sprzedawali takie zawodniczki jak: Koc, Krężel, Chomicka, Denson czy Boodie? To dzięki tym zawodniczkom w zeszłym sezonie mieliśmy 8 miejsce w lidze.
Utex ROW potrzebuje porządnego sponsora!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
spadaj

KAZIK MIKOLAJEC i tyle w temacie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0