Krzysztof Koziorowicz: Determinacja i wola walki to nasz klucz do zwycięstwa

autor: Paweł Koźlik | 2011-04-16, 11:04 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pomarańczowe nie mogą pomylić się już ani razu, jeśli marzą jeszcze o zdobyciu złotych medali Mistrzostw Polski. Czeka je jednak bardzo trudne zadanie, bowiem z w finałowej rywalizacji przegrywają już 2:0 z faworyzowaną Wisłą Can-Pack Kraków.

Przed trzecim finałowym meczem pomiędzy CCC Polkowice a Wisłą Can-Pack kraków w drużynie miejscowych panują bojowe nastroje, bo w końcu walka idzie o złoto mistrzostw Polski. - Na pewno jesteśmy zdeterminowani i nastawieni bojowo do tej potyczki, gramy we własnej hali, przed własną publicznością, co powinno nam tylko pomóc, a żywiołowy doping może dodatkowo uskrzydlić mój zespół - mówił dzień przed meczem trener Pomarańczowych, Krzysztof Koziorowicz.

Po raz pierwszy w historii jest to tak udany sezon dla drużyny z Dolnego Śląska, bowiem zespół ten zakończył sezon zasadniczy na drugim miejscu, a w rozgrywkach play-off doszedł aż do finału. - Muszę przyznać, że podchodzę z dużym szacunkiem do tego czego dokonały moje zawodniczki. Dziewczyny już wielokrotnie pokazały, że potrafią walczyć do końca i ja w to bardzo wierzę, że właśnie jutro będzie podobnie.

Jednak dwa pierwsze finałowe spotkania w Krakowie zakończyły się wygraną Białej Gwiazdy, a polkowickim koszykarkom sporo krwi napsuła Jelena Leuczanka. - Bezsprzecznie, zawodniczka ta sprawiła nam sporo problemów, zwłaszcza w dwóch otwierających kwartach pierwszego meczu. Dopiero trzecia i czwarta kwarta były zdecydowanie lepsze w naszym wykonaniu, ale niestety to nie wystarczyło na Wiślaczki. - mówi raz jeszcze coach Koziorowicz.

Drugie spotkanie jednak wlało sporo optymizmu w głowy i serca zawodniczek CCC Polkowice, bowiem zagrały one dużo lepsze spotkanie niż dzień prędzej. - Mecz numer dwa pokazał, że szybko wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniego spotkania, lepiej broniliśmy i spotkanie było bardzo wyrównane. Niestety w ważnym momencie nie obroniliśmy dwóch "trójek" Nicole Powell, potem trafiła jeszcze dobrze dysponowana Paulina Pawlak. W naszym teamie niestety brakło skuteczności szczególnie na obwodzie, stąd w końcówce Wisła wygrała te zawody.

Z dobrej strony w krakowskich potyczkach pokazała się dość nieoczekiwanie młoda polkowicka rozgrywająca, Anna Pietrzak. - Ania pokazała w pierwszym meczu z Wisłą, mimo tego, że był przegrany swoją dobrą dyspozycję, natomiast w drugim spotkaniu potwierdziła swoje walory. Dzięki takiej postawie miała okazję pokazać się w szerszym wymiarze czasowym. - pochwalił swoją podopieczną jej opiekun.

Trener Krzysztof Koziorowicz w sobotnim spotkaniu zapowiada walkę do ostatniego dźwięku syreny. - Najważniejsze z naszej strony jest to aby w naszej grze była widoczna determinacja, wola walki oraz wiara w to co robimy, to jest nasz klucz do zwycięstwa i to doceniają kibice.

Najważniejszym elementem będzie obrona, która tak dobrze funkcjonowała do finałów ligi. Jeśli polkowicka defensywa nie będzie funkcjonowała, to o wygraną z Wisłą będzie niezwykle ciężko Pomarańczowym - Nie posiadamy zespołu wybitnego jeśli chodzi o ofensywę, i to nie jest żadne odkrycie, bo widać to dokładnie ze statystyk. Możemy tylko zorganizowaną obroną oraz zespołowością wygrywać mecze, tym bardziej z tak utytułowanym i mocnym zespołem jakim jest Wisła. - skwitował na koniec raz jeszcze "sternik" ekipy z Polkowic.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
gość

Gościu z Gdyni miałeś mały finał i co ztego nawet nie zdobyliście brązu !Zmiencie prezesa ,a wszystko się zmieni na lepsze!Proszę nie wypowiadaj się na tematy o których nawet niesnisz .Jak Wasz trener Grecki , zdobył by brąz został by okrzyknięty wybitnym trenerem , natomiast polskich trenerów traktuje się tak jak widać! Pozdrawiam zrospaczonych kibiców z Gdyni!!!!!ps: Jak już wiesz po sobocie jest 2:1 a dzis życzę sportowej walki obum drużynom!Pozdrawiam kibic

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
merrko!

no i masz po sobocie, jutro bedzie rowniez po wygranej Polkowiczanek niedzieli!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
polkowiczanin

Co on wygaduje? Jest słaby! Sukcesy miał kiedy Krawczyk kontraktował skład jak na MŚ. Z taką ekipą to i bliźniak zdobył mistrzostwa. Jak nie ma się składu to są schody, w tym sezonie poszczęściło się koziorowiczowi bo inne zespoły się wysypały finansowo i zdrowotnie. Zresztą jako trener reprezentacji pokazał swoją miernote

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kocioł

3-0 i do domu Kozior, prawdziwy finał był wczoraj w Gdyni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

gościu pogadałeś i starczy.Po co tyle bić piany? zobaczymy w sobotę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0