Anwil na deskach w stolicy - relacja z meczu Polonia Azbud - Anwil Włocławek
autor: Katarzyna Zbrzeźna, 2010-02-06, 22:51, źródło: inf.własna
skomentuj   komentarze (1)   drukuj artykuł        
Polonia Azbud po raz trzeci w tym sezonie miała okazję zmierzyć się z podopiecznymi Igora Griszczuka. Zarówno w meczu ligowym jak i w Pucharze Polski triumfowali wiceliderzy tabeli, ale oba spotkania rozegrane zostały we Włocławku. W sobotę w roli gospodarza wystąpili Poloniści, którzy przy wsparciu warszawskich kibiców pokonali Anwil.
Pojedynki Polonii Azbud z Anwilem zawsze dostarczają wielu emocji, a hala na Kole wypełnia się po brzegi. - Cieszymy się, że przyszło tylu kibiców z Warszawy jak i zawitali do nas fani z Włocławka. W takich warunkach zdecydowanie fajniej gra się w koszykówkę - powiedział zadowolony ze zwycięstwa Wojciech Kamiński. Na pewno niesamowity doping fanów obu drużyn dodał smaku temu widowisku.

W pierwszej piątce "Rottweilerów" nie wyszedł Krzysztof Szubarga. Właśnie tego gracza najbardziej obawiano się w stolicy. - Niesamowitą skutecznością z dystansu popisywał się w ostatnim meczu Szubarga. Kluczem do wygrania z Anwilem będzie więc powstrzymanie "Szubiego" - zapowiadał przed meczem Mariusz Bacik. Brak pierwszego rozgrywającego Anwilu trener Igor Griszczuk tłumaczył kontuzją pleców. - Mój zawodnik nie wyszedł w pierwszym składzie, bo ostatnio nabawił się kontuzji pleców. W pojedynku przeciw AZS-owi Koszalin wyszedł tak naprawdę tylko w końcówce. Cały tydzień nie trenował i dziś go również oszczędzałem. Rozgrywający reprezentacji Polski spędził na parkiecie w sumie 22 minuty, zdobył 18 punktów i 4 asysty.

Pojedynek obu zespołów był bardzo wyrównany, a kibicom tego wieczoru na pewno nie brakowało emocji. Prowadzenie zmieniało się dwadzieścia razy i żadna z drużyn nie mogła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. W pierwszej kwarcie bardzo dobrze zaczął Mariusz Bacik. Podkoszowy Polonii szybko zdobył pięć punktów, a za trzy trafił Joshua Alexander. Goście za to bardzo pewnie czuli się pod koszem i na zmianę trafiali Nikola Jovanović oraz Alex Dunn. Wydawałoby się, że Anwil przechyla wynik na swoją stronę, ale wtedy obudził się Eddie Miller. Gracz Polonii w pierwszej kwarcie trafił trzykrotnie zza linii 6,25m. - Skuteczność Millera była naprawdę dobra i mieliśmy duży problem z jego powstrzymaniem - ubolewał po porażce Bartłomiej Wołoszyn. Amerykanin w całym spotkaniu aż sześć razy trafił za trzy punkty i z dorobkiem 25 oczek był najskuteczniejszym graczem spotkania.

Włocławianie wiatru w żagle nabrali po bardzo efektownej akcji zakończonej wsadem przez Rasharda Sullivana, która dała prowadzenie 37:36. Amerykanin jednak chwilę później na swoim koncie zanotował trzeci faul, a akcja dwa plus jeden w wykonaniu młodziutkiego Marcina Nowakowskiego ponownie pozwoliła prowadzić Polonistom.

Zapewne warszawscy kibice obawiali się drugiej połowy spotkania. W obu meczach zakończonych przegraną Polonistów to właśnie ostatnie 20 minut rozstrzygało o losach pojedynków. Tym razem bardziej zmotywowani na parkiet wyszli podopieczni Wojciecha Kamińskiego. O ile wynik po trzeciej kwarcie był korzystny dla Anwilu tak w ostatniej odsłonie meczu to Poloniści zachowali więcej zimnej krwi. Tym razem nie zawiodły ich rzuty wolne, a prawie bezbłędnie trafiający Joshua Alexander (5/6) nie pozwolił "Rottweilerom" ponownie objąć prowadzenia. - W końcówce przyzwoicie wykonywaliśmy rzuty wolne. Trzeba ten fakt podkreślić, bo ostatnio nie było z tym za dobrze - stwierdził Marcin Nowakowski.

Wicelider tabeli wraca ze stolicy na tarczy, a Polonia Azbud awansowała o jedną pozycję wyżej w ligowej tabeli. Z dorobkiem 9 zwycięstw i 10 porażek plasuje się na 8. miejscu. - Cieszę się, że wygraliśmy z taką ekipą jak Anwil. Do tej pory udało się to tylko dwóm drużynom (Polpharma i Asseco), a my jesteśmy trzecią. Teraz w przyszłość możemy spojrzeć z większym optymizmem - zakończył trener warszawian.

Polonia Azbud Warszawa - Anwil Włocławek 87:81 (27:24, 18:24, 15:13, 27:20)

Polonia Azbud:
Miller 25, Alexander 15, Nana 11, Bacik 11, Nowakowski 10, Frasunkiewicz 7, Hughes 6, Perka 2, Przybylski 0.

Anwil: Szubarga 18, Dunn 17, Jovanović 14, Tuljković 9, Wołoszyn 8, Chanas 5, Sullivan 4, Pluta 4, Joyce 2.
skomentuj   komentarze (1)   drukuj artykuł        
Twój komentarz:


Podpis:
Email:   
              (oba pola wymagane, email nie będzie publikowany)
wasze komentarze (1)

kuna

2010-02-07 09:41:25

Brawo Polonia!!!

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Tobet
Monika Sibora to nie tylko doświadczona koszykarka, ale i bardzo sympatyczna kobieta. Na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy zawsze można liczyć na jej efektowne i niezwykle ważne "trójki". W nowym sezonie dopingować będą ją kibice w Bydgoszczy [...] czytaj »

Wielkimi krokami nadchodzi weryfikacja klubów, które zgłosiły chęć występu w Polskiej Lidze Koszykówki. Będzie to prawdziwy i zarazem bardzo trudny sprawdzian dla Jacka Jakubowskiego [...] czytaj »
Patryk Kurkowski
Fachowiec poszukiwany
Reprezentacja Polski nie wywalczyła awansu na EuroBasket 2011. To ogromna niespodzianka, choć dla nas bardziej katastrofa, która wywołała wręcz gigantyczną lawinę. Największa fala krytyki spadła na Igora Griszczuka, którego zadanie zdecydowanie przerosło [...] czytaj »