Dąbrowa po raz kolejny niegościnna - relacja z meczu MKS Dąbrowa Górnicza - Spójnia Stargard Szczeciński
autor: Paweł Pudełko, 2010-02-03, 23:17, źródło: inf. własna
skomentuj   komentarze (3)   drukuj artykuł        
Tylko w pierwszej kwarcie środowego spotkania drużyna gości miała przewagę na parkiecie hali Centrum. Dalszą część meczu kontrolowali gospodarze, i uzyskanej zaliczki nie oddali już do końca. Dąbrowianie wygrali po raz dziesiąty we własnej hali w tym sezonie.
Pierwszą kwartę, co staję się już tradycją dla ekipy lidera w meczach przed własną publicznością lepiej zagrali goście. Szczególnie za sprawa rewelacyjnie spisującego się Huberta Mazura. Dobrze prezentował się również Andrzej Molenda. Dąbrowianie słabo bronili i byli nieskuteczni, co miało wpływ na wynik pierwszej odsłony.

Druga kwarta to już dużo lepsza gra gospodarzy, wśród których w ataku brylował Łukasz Szczypka kończąc zespołowe akcje drużyny lidera, a w obronie Adam Lisewski popisywał się efektownymi blokami. W tej części meczu zaczęła dobrze funkcjonować obrona MKS-u rozregulowana w pierwszej kwarcie. Negatywny wpływ na drużynę gości miało przewinienie techniczne dla Molendy, po którym w ich poczynania wkradła się nerwowość.

W trzeciej odsłonie MKS powiększał swoją przewagę. Główne role w drużynie odgrywali Radosław Basiński oraz Marek Piechowicz. Dąbrowianie w tej kwarcie stracili jedynie osiem punktów. Chociaż nie jest to kwestią jedynie agresywnej defensywy ale także indywidualnych błędów i kiepskiej skuteczności zawodników ze Stargardu Szczecińskiego.

W czwartej kwarcie gra się wyrównała, i gospodarze pozwalali zawodnikom Spójni na zdecydowanie więcej, nie tracili jednak uzyskanej wcześniej przewagi i utrzymywali ją na bezpiecznym pułapie. Basiński i Wiktor Grudziński bardziej niż na grze skupiali się na dyskusjach i oboje zostali ukarani przewinieniami technicznymi. Pod koniec efektownym wejściem pod kosz popisał się Piechowicz. W ostatniej akcji, gdy wynik już był ustalony Lisewski popisał się wsadem ku uciesze dąbrowskiej publiczności która przyzwyczaiła się już do zwycięstw uzyskiwanych przez swoich ulubieńców w hali Centrum.

MKS Dąbrowa Górnicza - Spójnia Stargard Szczeciński 71:59 (15:20, 24:15, 17:8, 15:16 )

MKS: Łukasz Szczypka 17, Marek Piechowicz 13, Radosław Basiński 12, Adam Lisewski 10, Paweł Bogdanowicz 9, Paweł Zmarlak 7, Piotr Zieliński 3.

Spójnia: Hubert Mazur 18, Wiktor Grudziński 11, Andrzej Molenda 8 Jerzy Koszuta 7, Marin Stokłosa 7, Łukasz Bodych 6, Łukasz Grzegorzewski 2.
skomentuj   komentarze (3)   drukuj artykuł        
Twój komentarz:


Podpis:
Email:   
              (oba pola wymagane, email nie będzie publikowany)
wasze komentarze (3)

mks

2010-02-04 14:11:23

Dwa lata temu też takie "kibolki" przewidywały że mks do spadku takim składem jak awansował do I ligi.po roku wystarczyło pozbyć się dwóch smierdzących jajeczek na trzech nowych graczy i mamy to co mamy


kibolek

2010-02-04 08:53:37

Tylko zeby sie utrzymac w ekstraklasie trzeba miec 3mln budzet i wymienic minimum 8 zawodnikow. Na ekstraklase nadaje sie tylko Piechowicz ktory jest zawodnikiem Anwilu!


wierni kibice

2010-02-03 23:23:31

BRAWO DĄBROWA !!!! czekamy na ekstraklase!

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Tobet
Monika Sibora to nie tylko doświadczona koszykarka, ale i bardzo sympatyczna kobieta. Na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy zawsze można liczyć na jej efektowne i niezwykle ważne "trójki". W nowym sezonie dopingować będą ją kibice w Bydgoszczy [...] czytaj »

Wielkimi krokami nadchodzi weryfikacja klubów, które zgłosiły chęć występu w Polskiej Lidze Koszykówki. Będzie to prawdziwy i zarazem bardzo trudny sprawdzian dla Jacka Jakubowskiego [...] czytaj »
Patryk Kurkowski
Fachowiec poszukiwany
Reprezentacja Polski nie wywalczyła awansu na EuroBasket 2011. To ogromna niespodzianka, choć dla nas bardziej katastrofa, która wywołała wręcz gigantyczną lawinę. Największa fala krytyki spadła na Igora Griszczuka, którego zadanie zdecydowanie przerosło [...] czytaj »