Pięć punktów do odrobienia - relacja z meczu Energa Toruń - Gran Canaria

autor: Adrian Dudkiewicz | 2011-01-13, 20:55 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Już sam awans do 1/8 Euro Cup był dla koszykarek Energii sporym sukcesem. Być może dlatego w pierwszym starciu z hiszpańską Gran Canarią torunianki zagrały zbyt rozluźnione i przed rewanżem mają do odrobienia pięć punktów.

Dla zawodniczek Elmenida Omanica w tym sezonie to już druga konfrontacja z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego. We wcześniejszej fazie rozgrywek Energa potykała się z Filter Saragossa. - Na pewno jest to zespół w naszym zasięgu. Ale moim zdaniem faworytem wciąż są Hiszpanki. My chcemy sprawić kolejną niespodziankę i awansować dalej - mówił przed meczem prezes klubu Maciej Krystek.

Jednak przez blisko dziewiętnaście minut pierwszej połowy dominowały Hiszpanki. Torunianki zwłaszcza na początku nie mogły zatrzymać na dystansie Kadidji Andersson. Szwedka łatwo zdobywała punkty z obwodu i w pewnym momencie przewaga Gran Canarii wynosiła nawet siedem punktów. Gospodynie szybko jednak wzięły się do pracy. Jeszcze przed przerwą swoje umiejętności zaprezentowała Jeleny Maksimowić. Dwie akcji środkowej Energii pozwoliły toruniankom jeszcze przed przerwą wyjść na minimalne prowadzenie 35:31.

- W pierwszej połowie grałyśmy zbyt zdekoncentrowane - potwierdziła przed kamerami TVP Bydgoszcz Alicia Gladden. - W dalszej części spotkania musimy przede wszystkim odciąć rywalki od podań z obwodu i wtedy powinniśmy ten mecz wygrać.

Jednak druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla serbskiej środkowej Energii. Maksimović szybko złapała trzy faule i trener Elmedin Omanić nie chcąc ryzykować kolejnych fauli, był zmuszony posadzić swoją zawodniczkę na ławkę rezerwowych. To zaraz miało wpływ na wynik, bowiem już po kilku minutach i dobrej postawie Nicole Michael Gran Canaria szybko odrobiła wszystkie straty (42:46).

Gdy w ostatnich minutach czwartej kwarty przyjezdne prowadziły przez większość część gry różnicą kilku ''oczek'' wydawało się, że torunianki stać na odrobienie strat. Po ''trójce'' Agaty Gajdy stało się to jeszcze realniejsze (57:62). Gospodynie nie potrafiły jednak w ataku zatrzymać szalejącej Szwedki Kadidji Andersson. To właśnie jej rzuty w decydujących fragmentach zapewniły sukces hiszpańskiemu zespołowi, bo zawodniczki serbskiego trenera w decydujących momentach nie trafiały nawet w obręcz.

Rewanż za tydzień w Hiszpanii. Jeśli torunianki chcą awansować do 1/4 Euro Cup muszą nie tylko wygrać, ale także odrobić wszystkie straty z własnego parkietu.

Energa Toruń - Gran Canaria 63:68 (16:22, 19:10, 14:23, 14:13)

Energa: Maksimović 23, Gladden 15, Gajda 8, Tłumak 7, Perostiyska 5, Bortelova 3, Murphy 2, Krawiec, Małaszewska 0.

Gran Canaria: Andersson 18, Michael 14, Ress 12, Arguello 12, Sanchez 6, Nordstrom 4, Staalvant 2, Diaz 0, Romero 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
antyHERMES

HERMESIE przemów do nas :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
matt

w pewnym momencie myslałem że kibice Energi Toruń wskoczą na parkiet !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
torunianin

Aż strach pomyśleć ile pkt miałaby Jelena gdyby była zdrowa ;D
Brawa dla Ali bo wczoraj była wszędzie..reszta troche spała na tym boisku ale nadal są dziewczyny w grze :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
toruńskiks

najpierw ruski załatwili nas w smoleńsku a teraz w spożywczaku :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
inakiztorunia

Sędziowie mają szczęście że ochrona ich prowadziła po meczu..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pablito

hehe - no właśnie - już czekam na jego opinie.
Fajny mecz Maksimović i Gladen - reszta TOTALNE DNO.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
antyHERMES

a co do powiedzenia ma nasz wspaniały HERMES?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ef

a za "serbskiego" trenera, to się Edo chyba mocno obrazi...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Łukasz

Niestety skuteczność Katarzynek okazała się bezlitosna, bo Gran Canaria była w naszym zasięgu. Jedyny plus to postawa Gladden i Maksimović.
Zobaczymy jak będzie w rewanżu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Gilmore

Takiego dziadostwa jak zyje na Spozywczaku nie ogladalem, ten zespol ma potencjal, ale baby jak to baby graja bez polotu fuszerka totalna, rzut Gajdy z 10 metrow poezja koszykowki :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
masakra

mecz tragedia.. postawa jeszcze gorsza szkoda że nie było widać że chcą awansować do ćwierćfinałów, co innego sędziowie szkoda słów bo dostaję ciśnienia, ale jak się nasze zawodniczki wytłumaczą iż w 3 meczu w tym roku punktują wprawdzie 2 ! 2! zawodniczki ? co by było gdy maksimovic leżała (ma stan przed zapaleniem płuc) i gladden nie grała dobrze? lipa, tak jest przynajmniej mały wymiar kary. a warto dodać że gran canaria grała ostatni mecz miesiąc temu na dodatek jechały 20 godzin ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0