Cesnauskis: Na wigilię muszą być kucziukai
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-12-24, 13:52 | źródło: PAP |
Pochodzący z Litwy koszykarz Energi Czarnych Słupsk Mantas Cesnauskis, choć od początku listopada ma polskie obywatelstwo, nie wyobraża sobie wigilii bez litewskiego specjału - drożdżowych ciasteczek z makiem zwanych kucziukai, znanych także jako śliżyki.
- Zwyczaje wigilijne w Polsce i na Litwie są podobne. Najważniejsza różnica to ciasteczka makowe kucziukai. Bez nich świąt nie ma. Choć mam polski paszport, to ciasteczka będą u mnie na pewno, tym bardziej, że na święta do Słupska przyjeżdża rodzina z Litwy - powiedział PAP czołowy zawodnik lidera tabeli ekstraklasy koszykarzy.
Cesnauskis, który ma żonę Polkę i córeczkę urodzoną w Słupsku, by dostać polski paszport musiał się zrzec litewskiego.
- Na początku czułem się z tym dziwnie. Teraz już przyzwyczaiłem się. Mam nadzieję, że doczekam czasu, gdy będę mógł mieć dwa paszporty. W kraju z polskimi dokumentami jeszcze nie byłem, pojadę latem. Sam nie wiem, jak to będzie... W Słupsku, w Polsce czuję się tak, jak na Litwie. Nie wiedziałem, że to się tak wszystko ułoży, gdy przyjeżdżałem tu cztery lata temu i nie znałem języka - dodał.
Cesnauskis nie obawia się, że przytyje podczas świąt. - Nie muszę trzymać reżimu, stosować diety. Na pewno nie przytyję ponad miarę, choć dostaliśmy tydzień wolnego na święta. W sylwestra szaleństw nie będzie, wszystko z umiarem. 1 stycznia rano wyjeżdżamy do Zgorzelca na mecz z PGE i trzeba być w formie - podkreślił.
Energa Czarni to rewelacja sezonu i lider tabeli po pierwszej rundzie. W jedenastu meczach zespół prowadzony przez debiutującego w roli pierwszego trenera byłego zawodnika Śląska Wrocław Litwina Dainiusa Adomaitisa wygrywał dziesięciokrotnie. Porażki doznał tylko w Gdyni, po emocjonującej końcówce z mistrzem Polski Asseco Prokom 73:76.
- Taki bilans przed sezonem byłby marzeniem. W sparingach przed ligą nie graliśmy rewelacyjnej koszykówki. Sami nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, jak będziemy spisywać się w lidze. Trener nas dobrze ustawił i wszystko zaczęło funkcjonować - podsumował Cesnauskis.



