Fernando Bras: Energa obnażyła nasze słabości

autor: Paweł Kłopucki | 2010-11-19, 12:02 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Portugalski szkoleniowiec odważnie zapowiadał przed meczem w Toruniu, że jego drużyna przyjeżdża do grodu Kopernika by zagrać bardzo dobre spotkanie i powalczyć o zwycięstwo. W składzie Sport Alges znalazły się obie liderki tej drużyny - Sara Filipe - która nie zagrała w pierwszym meczu z powodu złamania nosa i Angel Robinson - która opuściła parkiet w 9. minucie pierwszego meczu z Energą z powodu kontuzji kostki.

Jak się okazało, torunianki miały swój plan na przebieg tej potyczki, który zresztą realizowały od pierwszej minuty. Zawodniczki Elmedina Omanicia zdominowały grę już od jej pierwszych fragmentów, a później tylko powiększały przewagę nad mniej doświadczonymi rywalkami. - Nie ma co za bardzo mówić o tym meczu. Nie szedł on po naszej myśli od samego początku. Toruń w tym spotkaniu bardzo dobrze wykorzystał wszelkie słabości naszej drużyny i przegraliśmy cały mecz - ocenił realistycznie całe spotkanie Fernando Bras, szkoleniowiec Sport Alges e Dafundo.

Portugalskie zawodniczki próbowały gry z kontrataków, szybką piłką, wykorzystując szybkość zawodniczek obwodowych. W długich fragmentach tego spotkania ciężar gry na swoje barki chciała wziąć Angel Robinson, jednak skutecznie była zatrzymywana przez Jelene Maksimović. - Nie mogliśmy znaleźć żadnego sposobu, by nawiązać rywalizację z Energą. Poza tym z taką skutecznością rzutową, jaką mieliśmy w tym spotkaniu, po prostu nie wygramy meczu - przyznaje Bras.

To była już trzecia bardzo wysoka porażka portugalskiej drużyny, która opuści Polskę w nie najlepszych nastrojach. Opiekun podlizbońskiej drużyny jednak wyraźnie traktuje te mecze jako bardzo dobrą naukę i zbieranie doświadczenia na przyszłość. - To był bardzo ciężki mecz, staraliśmy się, ale Energa była o wiele za silna dla nas, dlatego chciałbym pogratulować zwycięstwa i podziękować trenerowi Omaniciowi za to, że szanowaliście nas w tym spotkaniu. Jest to istotne dla nas, że inni szkoleniowcy nie wstawiają zawodniczek z głębokiej rezerwy, co jest dla nas ważne - zakończył szkoleniowiec Sport Alges e Dafundo.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.