Spore emocje w drugim dniu turnieju w Jeleniej Górze

autor: Mateusz Banaszak | 2010-09-19, 08:12 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Drugi dzień turnieju w Jeleniej Górze przyniósł sporo emocji i zaskakujących wyników. W pojedynku pomiędzy drużynami z polskiej i czeskiej ekstraklasy lepiej wypadły zawodniczki z Trutnova, które nie dały odebrać sobie zwycięstwa. W pojedynku I ligowców, dzięki lepszej skuteczności i agresywnej obronie swoje pierwsze turniejowe zwycięstwo odniosły zawodniczki z Ostrowa Wielkopolskiego.

Pojedynek pomiędzy dwoma klasowymi drużynami z ekstraklasy polskiej i czeskiej zwiastował sporo emocji. Pierwsza kwarta przebiegała pod znakiem wyrównanej walki i co najważniejsze sporej skuteczności z obu stron. Od pierwszych minut w Brzegu świetnie spisywała się Magdalena Gawrońska, która w tym spotkaniu zdobyła 20. punktów. W zespole z Czech wyróżniały się: kapitan zespołu Darina Misurova do spółki z Daną Kuslitovą i Kateriną Hindrakovą. To głównie za sprawą tych zawodniczek Kara po 10. minutach gry wyszła na 7-punktowe prowadzenie 36:29. W trzeciej kwarcie zawodniczki z Brzegu grały bardziej agresywnie co przełożyło się na wynik. Podopieczne Jina Kovarika pod pressingiem rywalek zaczęły się gubić i tracić piłkę, a to z zimną krwią wykorzystywały brzeżanki w tym najlepsza w zespole Whitney Tossie. To właśnie dzięki jej celnym rzutom podopieczne Jarosława Zyskowskiego nie tylko doprowadziły do remisu w trzeciej, ale i zdołały wyjść na prowadzenie 54:50 w czwartej kwarcie. Zapały brzeżanek, które były już myślami przy zwycięstwie ostudziła Katerina Hindrakova, która seryjnie zdobywała punkty i to ona po chwili wraz ze swoimi koleżankami prowadziła już 63:59. Zawodniczki z Brzegu do końca meczu walczyły o końcowy sukces, jednak na więcej po prostu nie wystarczyło czasu.

- Myślę, że spotkanie było bardzo emocjonujące, zwłaszcza że rozstrzygnęło się w samej końcówce. Kilka super akcji, fajnych zagrań. Żal gry dziewczyn, które włożyły serce w grę, a które były bezpodstawnie karane przez sędziów tego spotkania. Dziewczyny, które grały dzisiaj włożyły dużo ambicji i jestem bardzo wdzięczny im za to, że była to przede wszystkim gra zespołowa. Z zespołem czeskim graliśmy już wiele razy i znamy ten zespół, który jest zespołem z czołówki europejskiej - mówi trener Odry - Jarosław Zyskowski.

O wiele lepiej niż w pierwszym turniejowym pojedynku zagrały podopieczne nieobecnej szkoleniowiec Finepharmu - Pauliny Jasek. Początek w wykonaniu jeleniogórzanek był kiepski, bo po chwili przegrywały 2:7, jednak szybka reakcja ze strony Jerzego Gadzimskiego - prezesa Finepharmu, który zastępował w obowiązkach trenerkę Finepharmu w postaci wziętego czasu i reprymendy, zażegnała kryzys miejscowej drużyny. W kolejnych minutach to gospodynie za sprawą celnych rzutów Martyny Micków wyszły na prowadzenie 15:10. W drugiej kwarcie podopieczne Piotra Czaski wyciągnęły wnioski i nie tylko poprawiły się w obronie, ale i w ataku. Cenne punkty zdobywały Elżbieta Paździerska i Agnieszka Misiek i to dzięki nim Ostrovia po chwili prowadziła 31:16. Później role się odwróciły i to jeleniogórzanki seryjnie zdobywały punkty zmniejszając rozmiary porażki. W kolejnych kwartach nawiązywały one walkę z wymagającym rywalem, jednak straty z drugiej odsłony okazały się zbyt duże i mimo poświęcenia i zaangażowania musiały pogodzić się z drugą porażką w tym turnieju.

- Po przerwie graliśmy zrywamy, gdy łapaliśmy kontakt z rywalki nie wiadomo skąd, popełnialiśmy głupie błędy. Nadal cierpimy na brak koncentracji i zespołowości. Zamiast uspokoić grę w niektórych momentach, gdzieś wkradają się nerwy i odbija się to na wyniku. Ten zespół gra dopiero od dwóch tygodni, więc nie ma co narzekać. Musimy poprawić obronę i kontratak, bo tego tez czasem brakuje. Bardzo dobre zawody zagrała młoda dziewczyna - Żaneta Szcześniak, która widać ze ma duże możliwości walki na desce. Widać, że zespół chciał wygrać, ale tym razem nie udało się. My będziemy dalej próbować i jutro w spotkaniu z Brzegiem na pewno nie odpuścimy - mówi prezes Finepharmu.

Niedziela to ostatni dzień turnieju. Zagrają - Finepharm Jelenia Góra z Odrą Brzeg (godz.9:30) i Kara Trutnov z Ostrovią Ostrów Wlkp.(godz. 11:15).

KS Odra Brzeg - Kara Trutnov 61:75 (20:22, 18:14, 9:14, 14:25)

Kara - Misurowa 17, Kuslitova 14, Hindrakova 10, Novakowa 7, Vechtowa 6, Snajdrova 6, Zaplatova 5, Vackova 4, Tothova 4, Komzikova 2.

Odra - Tossie 23, Gawrońska 20, Żyłczyńska 9, Daniel 4, Oses 3, Bachryj 2, Kędra 0, Tajerle 0, Teklińska 0.


Finepharm Jelenia Góra - TS Ostrovia Ostrów Wlkp. 58:66 (15:13, 14:20, 16:24, 12:9)

Finepharm - Myćka 17, Mićków 15, Pawlukiewicz 12, Kowalczyk 11, Szcześniak 2, Podgajna 1, Piwowarczyk 0, Iwanowicz 0, Kowaiel 0, Łuczak 0.

Ostrovia - Misiek 17, Paździerska 13, Kaczmarek 13, Krygowska 6, Krzyżaniak 6, Cebulska 4, Czaska 3, Hołysz 2, Klimczak 2.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.