WNBA: Storm o wygraną od finału

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-09-03, 10:24 | źródło: inf. własna / wnba.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Seattle Storm, najlepsza drużyna sezonu zasadniczego ligi WNBA, pokonała w pierwszym meczu finału Konferencji Zachodniej Phoenix Mercury, które bronią tytułu mistrzowskiego. Storm wykorzystały atut własnego parkietu i objęły prowadzenie. Do sukcesu team z Seattle poprowadziła niezawodna Lauren Jackson, która przed meczem odebrała statuetkę dla MVP sezonu zasadniczego.

Lauren Jackson nie pozostawiła złudzeń nikomu, że ten sezon należy do niej i do Seattle Storm. MVP sezonu zasadniczej w pierwszym meczu finałów Konferencji Zachodniej wywalczyła potężne double-double w liczbach 23 punktów i 17 zbiórek prowadząc swój zespół do wygranej 82:74. Dzięki temu Storm są już tylko o wygraną od od awansu do finału WNBA.

- To jest właśnie Lauren, właśnie dlatego to ona została wybrana MVP. Ona potrafi wszystko i to na kilka sposobów - komplementowała swoją koleżankę z drużyny Sue Bird, która rozdała 10 asyst przeciwko Mercury. - Lauren wykonała kawał dobrej roboty w walce na tablicach. Po pierwsze nie pozwoliła rywalkom na zdobywania puktów z ponowień akcji, po drugie nie pozwoliła im zbytnio nakręcać tempa swoich akcji.

Pierwsza piątka Storm otrzymała również solidne wsparcie od rezerwowych. Svetlana Abrosimova wywalczyła 16 punktów, a Le'Coe Willingham dodała 10.

Wśród pokonanych kompletnie zawiodła liderka zespołu Diana Taurasi. Rzucająca klubu z Arizony trafiła zaledwie 2 z 15 oddanych rzutów, a spotkanie zakończyła z dorobkiem 9 punktów, przy czym w sezonie zasadniczym na swoim koncie średnio notowała 22,6 punktu.

- Walczyłyśmy dzielnie, ale nie potrafiłyśmy dokonać rzeczy, które pozwoliłyby nam wygrać to spotkanie - powiedziała Taurasi. - Ja osobiście nie potrafiłam trafić rzutu. Nie obwiniam za to obrony rywalek, bo miałam otwarte i dogodne pozycje do rzutów, z których zazwyczaj trafiam. Na szczęście w niedzielę będę miała szansę się zrehabilitować.

Postawą swojej liderki załamany nie był Corey Gaines. - Widziałem taki mecz Diany chyba w 2007 roku przeciwko Detroit Shock. W następnym wyszła na parkiet i wywalczyła ponad 30 punktów. Mam nadzieję, że teraz będzie podobonie - skomentował dyspozycję Taurasi szkoleniowiec Mercury.

Najlepszą koszykarką Mercury była Candice Dupree, która uzbierała 15 punktów i 11 zbiórek. Penny Taylor dołożyła 16 oczek (trafiając m.in. 4 "trójki" na 4 oddane rzuty), 6 asyst i 4 zbiórki.

Wygrana w tym meczu była już szóstą w tym sezonie dla Storm w konfrontacjach z Mercury. Żeby awansować do finału WNBA Mercury muszą teraz dwukrotnie pokonać Storm.

Wynik:

Seattle Storm - Phoenix Mercury 82:74 (23:14, 24:19, 17:22, 18:19)
(L.Jackson 23 (17 zb), S.Abrosimova 16, L.Willingham 10, T.Wright 9 - P.Taylor 16, C.Dupree 15 (11 zb), T.Johnson 12, K.Braxton 10)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.