PTK Pabianice postawi na szkolenie młodzieży

autor: Norbert Namejski | 2010-08-09, 18:18 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarki PTK Pabianice nie wystąpią w tym sezonie (ani w kilku następnych) w rozgrywkach PLKK. Powodem wycofania z FGE jest brak hali, która spełniłaby wymagania ligi zawodowej. W tej sytuacji priorytetem w klubie ma być szkolenie młodzieży.

Poprzedni sezon dla koszykarek z Pabianic był niezwykle udany. Komplet 32 zwycięstw i wygranie I ligi bez porażki, traktowano jako dobry początek odbudowy siły pabianickiego basketu. Niestety, życie, a właściewie zmiany przepisów gry w koszykówkę, a także wymagań PLKK, te plany bardzo szybko zweryfikowały. Z powodu braku odpowiedniego obiektu, zespół musiał wycofać się z ekstraklasy.

- Nie udało nam się znaleźć obiektu, który spełniałby wymogi PLKK, więc musieliśmy podjąć taką decyzję. Jeden sezon moglibyśmy grać w innym mieście, ale na dłuższą metę to bez sensu, a w Pabianicach hala w ciągu roku nie powstanie. Przez najbliższe kilka lat będziemy więc występować w I lidze, a priorytetem będzie szkolenie młodzieży - mówił dotychczasowy prezes klubu Jerzy Błochowiak.

Stery w PTK krótko potem przejął Zbigniew Grzanka, działający już od kilkudziesięciu lat w żeńskim baskecie. Błochowiak zrezygnował na znak protestu przeciw działaniom Polskiego Związku Koszykówki, który nakazał pabianiczankom wykupienie za 10 tysięcy złotych "dzikiej karty" na grę w I lidze.

Nowy prezes patrzy w przyszłość optymistycznie: - Nie przystąpienie do rozgrywek ekstraklasy nie jest końcem koszykówki w naszym mieście. Znaleźliśmy się w nowej sytuacji i musimy po prostu zmienić nieco funkcjonowanie klubu. Rozszerzymy szkolenie podstawowe, będziemy mieli więcej grup młodzieżowych.

Mimo, że awans do ekstraklasy w najbliższych latach nie wchodzi w grę, bowiem nadal nie będzie w Pabianicach odpowiedniej hali, zespół seniorski zostanie zgłoszony do rozgrywek I ligi.

- Najmłodsze zawodniczki muszą mieć wzór do naśladowania w postaci seniorek i świadomość, że po latach treningów nagrodą może być występ w ligowej drużynie. W przeciwnym wypadku bardzo trudno byłoby namówić dzieciaki do rozpoczęcia treningów koszykówki - podkreśla Grzanka. W tej sytuacji powstaje kuriozalna sytuacja, bowiem gdyby pabianiczanki znów zajęły czołowe miejsce w lidze, dające awans do PLKK, znów prawdopodobnie zostaną za to ... ukarane zmuszeniem wykupienia "dzikiej karty". Ot, cały PZKosz.

Na szczęście dla klubu, mimo wycofania z ligi, nie odwrócili się od nich sponsorzy. Większość z nich chce dalej finansować pabianicki basket, dzięki czemu nowa trenerka Edyta Koryzna może już przygotowywać zespół do sezonu. Mają go tworzyć wyłącznie koszykarki mieszkające w Pabianicach. Coraz więcej szans będą dostawać juniorki, a wspierać je będą bardzo doświadczone Renata Piestrzyńska i Marzena Głaszcz. Ta ostatnia, a także inna była znakomita koszykarka - Sylwia Wlaźlak, rozpoczną również kariery trenerskie w grupach młodzieżowych.

- Tworzymy całkiem ciekawą drużynę. Poza Głaszcz i Piestrzyńską, pozostaną w klubie m.in. Asia Bogacka, Kasia Szymańska, czy też Asia Szałecka. Nie będzie jednak takiej presji, jaka była przed rokiem. Spokojnie będziemy sobie grać w lidze i ogrywać przy starszych koleżankach, juniorki - zakończył prezes Grzanka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.