Michał Chyliński: W końcu mam okazję, żeby grać więcej

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-07-25, 21:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Najbardziej na fakcie nieobecności Davida Logana w polskiej kadrze skorzystał Michał Chyliński. Zawodnik PGE Turowa Zgorzelec awansował do pierwszej piątki i swojej szansy nie zamierza zaprzepaścić. W sobotę i niedzielę Chyliński brał udział w kontrolnym dwumeczu z reprezentacją Słowacji rozpoczynając oba spotkania w wyjściowej piątce.

24-letni rzucający Michał Chyliński najbardziej skorzystał na fakcie, że w obecnej kadrze miejsce Davida Logana zajął Thomas Kelati. Jak wiadomo Kelati gra na pozycji niskiego skrzydłowego, zwolniła się w pierwszej piątce pozycja rzucającego. Trener Igor Griszczuk funkcję tą powierzył właśnie Chylińskiemu, który nie ukrywa radości z tego powodu.

- Na pewno cieszę się z tego powodu, że trener mi zaufał. Ja chcę mu się odwdzięczyć za to na boisku swoją dobrą grą - mówi wychowanek bydgoskiej Astorii. - W końcu mam okazję, żeby grać trochę więcej i jest to dla mnie duża szansa.

Polacy, którzy przygotowują się do walki o awans do Mistrzostw Europy koszykarzy, które odbędą się w 2011 roku na Litwie, w sobotę i niedzielę rozegrali dwa mecze sparingowe z reprezentacją Słowacji. Oba zakończyły się pewnymi wygranymi, chociaż w niedzielę było już trochę trudniej. Trudno jednak nazwać wygraną różnicą 24 punktów, jako trudny sprawdzian.

- Jak było widać w sobotę i niedzielę, Słowacy nie grają na najwyższym poziomie. Mamy jednak takiego przeciwnika, jakiego mamy i gramy to, na co nam pozwala. Gramy dobrze w defensywie i niewiele gorzej w ofensywie, dlatego wygraliśmy pewnie oba weekendowe mecze - skomentował pojedynki ze Słowakami zawodnik PGE Turów Zgorzelec.

http://foto.sportowefa...074/02.JPG width=260>
Michał Chyliński chce jak najlepiej wykorzystać swoją szansę, jaką dał mu trener Igor Griszczuk

Pierwszopiątkowy zawodnik reprezentacji Polski w sobotę zapisał na swoim koncie 7 punktów, a w niedzielę 4. Co prawda biało-czerwoni pewnie wygrali, ale od podstawowego rzucającego wymaga się chyba nieco lepszej skuteczności. W niedzielę wszyscy Polacy mieli jednak problemy ze skutecznością, a świadczy o tym prawie 40 punktów zdobytych mniej, w porównaniu z meczem w sobotę. Co się zmieniło w czasie niespełna 24 godzin? - W niedzielę nie trafialiśmy z dystansu tak dobrze, jak miało to miejsce dzień wcześniej. To chyba główny powód mniejszej zdobyczy punktowej. Taki jest jednak sport, że niecodziennie wszystko wpada - komentuje były zawodnik takich zespołów, jak Śląsk Wrocław czy Unicaja Malaga.

W poprzednim sezonie na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki Chyliński notował średnio 9,1 punktu, 2,3 zbiórki i 1,9 asysty na mecz broniąc barw drużyny PGE Turów Zgorzelec.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.