Woods przed sądem

autor: Michał Fałkowski | 2010-05-27, 13:16 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W październiku ubiegłego roku Qyntel Woods wraz z Davidem Loganem wybrali się do jednego z sopockich klubów nocnych, gdzie doszło do przepychanki z innymi klientami lokalu, w efekcie czego jeden z gości doznał obrażeń twarzy w postaci ran ciętych. Rozprawa w tej sprawie odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Sopocie, a pozwanym jest wspomniany Qyntel Woods, największa gwiazda polskiej ekstraklasy.

W październiku 2009 Piotr Barcewicz, wraz z kolegami, udał się do klubu nocnego "Ego" w Sopocie, lecz traf chciał, że w tym samym lokalu w tym samym czasie przebywali również Qyntel Woods i David Logan, zawodnicy gdyńskiego Asseco Prokomu.

Po jakimś czasie doszło do przepychanki między dwiema stronami i - jak relacjonuje adwokat Krzysztof Kaszubski z Kancelarii Adwokackiej w Koszalinie - Pan Woods rozbił kufel od piwa na twarzy mojego klienta, pana Piotra Barcewicza. Na miejsce szybko przyjechała karetka, a mojego klienta odwieziono do szpitala, gdzie założono mu szwy.

Prokuratura w Sopocie wszczęła oczywiście dochodzenie w tej sprawie, zaś śledztwo, poparte materiałem dowodowym, jednoznacznie wskazało Woodsa jako winnego całego zajścia. Swego kolegę z zespołu, jako prowokatora przepychanki i napastnika, wskazał także Logan. Adwokat poszkodowanego dodaje, że ofiara próbowała dojść do porozumienia z krewkim koszykarzem, a stroną mediacyjną był również klub gracza, Asseco Prokom, lecz Amerykanin nie wyraził chęci załatwienia sprawy polubownie.

- W tej sytuacji mój klient nie miał wyjścia i udał się do sądu, a także poinformował o wszystkim media - dodaje adwokat. Wiadomo, że poszkodowany domaga się od Woodsa przeprosin, a także pokrycia kosztów leczenie i finansowego zadośćuczynienia. Nie wskazano jednak konkretnej kwoty, a o ostatecznym finale tej sprawy zadecyduje Sąd Rejonowy w Sopocie 21 czerwca o godz. 10.

Za Woodsem od dawna ciągnie się łatka "bomby z opóźnionym zapłonem". Amerykanin ma bardzo trudny charakter, który w przeszłości pakował go w wiele kłopotów. Znana jest historia sprzed sześciu lat gdy koszykarz został oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami, bowiem wystawiał swoje pitbule do walk psów. Ze względu na ten wybryk najpierw został zawieszony przez swojego ówczesnego pracodawcę, Portland Trail Blazers, a następnie zwolniony.

Kilka lat później trafił do Olympiacosu Pireus, gdzie przyłapano go na paleniu marihuany podczas finałów ligi greckiej, lecz to był tylko niewinny występek w porównaniu z tym, co Amerykanin zrobił na parkiecie. W jednym z finałowych spotkań najpierw powalił na parkiet zapaśniczym chwytem kryjącego go Dmitrisa Diamantidisa, a następnie ciosem iście bokserskim uderzył Dejana Tomasevicia, który stanął w obronie kolegi. W sezonie poprzedzającym transfer do Asseco Prokomu, Woods występował natomiast w Fortitudo Bolonia, gdzie ponownie wykryto w jego organizmie ślady marihuany, a na dodatek w noc przed bardzo ważnym meczem o utrzymanie w lidze, widziano go w klubie nocnym.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
pit

Cieszcie się w trójmiescie ze to taki rozbójnik, bo gdyby był profesjonalny to grałby teraz w nba lub ewenautalnie w ACB.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Asseco

No rzeczywiście Logan dobry kolega, ale co miał zrobić nie chciał też mieć rozprawy za składanie fałszywych zeznań. No cóż,a Woods w kolejne kłopoty się pakuje i masz rację świr to musiała być zwykła szklanka inaczej miałby całą poharataną twarz, albo by był kaleką na całe życie a w najgorszym przypadku by kopnął w kalendarz więc niech nie wciska kitu.
Swoją drogą fajnie by było gdyby Q został na przyszły sezon w APG

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
świr

Jakby mu rozbił na twarzy kufel, to raczej kopnąłby w kalendarz. Zwykła szklanka to nie kufel!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
acb

Avatar

Co ty gadasz ,za glupoty ,jak sprawa poszla do prokuratury to na cholere negocjacjacj,nie ogladaj juz Anny MArii Wesolowskiej

Logan dobry kolega ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Avatar

do SOVIE JA --> oczywiscie ze ten gosc liczy na kase od Qyntela, ale musisz wiedziec ze ta sprawa mogla sie ciagnac tygodniami, zanim ustalona faktyczny przebieg zdarzen itp. Potem nastapily negocjacje z klubem, z koszykarzem, pewnie rowniez negocjacje samego klubu z koszykarzem. Wszystko to trwalo, az wreszcie pan Barcewicz zrozumial ze nie wyciagnie kasy od QW po dobroci, wiec zdecydowal sie isc do sadu. Normalna droga

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sobie ja

gdyby to byl powazny uszczerbek na zdrowiu, koles nie czekalby z pozwem przez 3/4 roku ;] wiec raczej liczy na troche $$$ od pana Q. za to w woodsie obudził się znów ten gosc z problemami. walki psów itp. Szkoda.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0