WNBA: Duże problemy Shock

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-02-17, 17:55 | źródło: inf. własna / tulsaworld.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jeszcze niedawno drużyna Detroit Shock była wiodącą w lidze WNBA. Po zakończeniu sezon 2009 drużyna została przeniesiona jednak z dużego miasta Detroit do Tulsy. Problemem były kłopoty finansowe. Teraz włodarze klubu mają kolejne problemy. Jakie? Zbudowanie odpowiedniej kadry zawodniczek, która będzie mogła walczyć co najmniej o udział w fazie play off. Z Shock odchodzą bowiem liderki, a na ich miejsce próżno szukać godnych następczyń.

W trakcie 13 sezonów ligi WNBA ekipa Detroit Shock wywalczyła 3 tytuły mistrzowskie. Było to w latach 2003, 2006 i 2008. W roku 2009 zespół ten po raz ostatni gościł w Detroit i hali Palace of Auburn Hills. W problemach finansowych drużyna została przeniesiona do Tulsy. Przeprowadzka i problemy finansowe to nie jedyne problemy włodarzy Shock. Kolejnymi są problemy kadrowe.

Już wcześniej włodarze Shock musieli przełknąć gorzką pigułkę, gdy doświadczona rzucająca Katie Smith ogłosiła, że w drużynie Tulsa Shock nie ma zamiaru występować. Teraz przyszedł kolejny cios, tym razem zadany przez inną gwiazdę zespołu Deannę Nolan. Agent zawodniczki Mike Couch poinformował, że Nolan może w ogóle zabraknąć w tegorocznej rywalizacji na parkietach WNBA.

- To prawda, niestety takie wieści do nas dotarły - powiedział Nolan Richardson, trener i zarazem General Manager drużyny Tulsa Shock. - Na razie jedyne co wiemy to fakt, że Deanna gra w Rosji i są małe szanse na jej powrót do gry w WNBA. Deanna być może zdecyduje się jednak na grę, ale najprawdopodobniej nie w Tulsie.

Nolan pochodzi z Michigan, a całą swoją dotychczasową karierę w lidze WNBA (8 sezonów) spędziła w barwach Detroit Shock. Jak ważnym ogniwem dla zespołu jest Nolan niechaj świadczy fakt, że ostatni sezon zakończyła ze średnią 16,9 punktu na mecz, co było ósmym wynikiem całej ligi.

- Mamy cały czas prawa do tej zawodniczki. Najważniejszą jednak sprawą jest odpowiedź na pytanie, czy Nolan w ogóle chce dalej grać w WNBA. Istnieje bowiem możliwość, że zdecydujemy się wytransferować ją do innego zespołu. Na razie jednak nie wiemy, jaka jest ostateczna decyzja Nolan - mówi Richardson.

Po Smith i Nolan kolejnymi zawodniczkami, które zapowiedziały, że w Tulsie nie zagrają, są doświadczone Nikki Teasley i Taj McWilliams. Teasley spodziewa się dziecka, dlatego sezon 2010 sobie całkowicie odpuści. Doświadczona środkowa McWilliams natomiast chce związać się kontraktem z innym zespołem ligi WNBA.

W kadrze Tulsy Shock pozostają więc m.in. takie zawodniczki, jak Plenette Pierson, Shavonte Zellous, Alexis Hornbuckle, Crystal Kelly czy Olayinka Sanni. W obwodzie pozostaje jeszcze Cheryl Ford, która jednak na razie musi uporać się ze swoimi kolanami.

- Mamy kilka opcji na zakontraktowanie wolnych zawodniczek. Na razie czekamy jednak na ostateczną decyzję Deanny, czy na pewno nie chce do nas wrócić - kończy Richardson.

Głównym powodem wahań Nolan na temat gry w WNBA jest ponoć zmęczenie trudnym sezonem w lidze rosyjskiej i Eurolidze. W kuluarach mówi się jednak, że Nolan, jak i Smith czy McWilliams, po prostu nie chcą grać w Tulsie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.