Marcin Gortat: Mecz Gwiazd to odległe marzenie
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-02-12, 19:10 | źródło: PAP |
Występujący w lidze NBA Marcin Gortat pełni rolę rezerwowego w Orlando Magic i w czasie rozpoczynającego się w piątek w Dallas 59. Weekendu Gwiazd będzie wypoczywał na Bahamach. Nie ukrywa jednak, że występ wśród najlepszych graczy byłby spełnieniem marzeń.
Ze względu na drugoplanową rolę w drużynie, Polak nie znalazł się na oficjalnych kartach do głosowania dla kibiców, ale fani mogli dopisywać do niej swoich faworytów. Gortata zabrakło jednak w czołowej dziesiątce środkowych wschodu (10. miejsce przypadło Kendrickowi Perkinsowi z Boston Celtics - 90 278 głosów).
- Przyznam, że nie interesowałem się, czy otrzymałem duże wsparcie kibiców - nie liczyłem na tego typu głosy, bowiem jestem zawodnikiem rezerwowym. Występ w All Star Game byłby na pewno jednym z marzeń do spełnienia, ale to jeszcze odległe - musiałbym się przebić do drużyny i grać po trzydzieści minut. Być może w przyszłości to osiągnę - ocenił w rozmowie z PAP Polak.
W czasie gdy jego kolega z drużyny Dwight Howard (najwięcej głosów wśród centrów - 2 360 096) będzie walczył na parkiecie w Dallas, a trener Magic Stan Van Gundy z ławki pokieruje poczynaniami Wschodu, Polak będzie wypoczywał na leżących blisko Florydy Bahamach.
- Chcę trochę odpocząć, zrelaksować się. To dobry moment by naładować baterię na końcówkę sezonu. Do Dallas uda się Dwight Howard i cały nasz sztab trenerski - życzę im powodzenia i dobrej zabawy - powiedział Gortat.
Zdaniem Gortata, wybór do udziału w Meczu Gwiazd jest wielką nobilitacją dla zawodnika - zarówno w oczach kibiców, jak i trenerów oraz menedżerów.
- Moja pozycja jest taka jak forma Dwighta Howarda - jeśli ma problemy z faulami, to gram trochę dłużej, jeśli nie ma - to gram epizody i próbuję pomóc jak najwięcej. Staram się być skoncentrowany i czekam na szansę, gdy będę grał więcej niż pięć-sześć minut w meczu. Muszę przyznać, że jestem w bardzo dobrej formie - czuję się świetnie fizycznie, kondycyjnie. Myślę, że jestem przygotowany nawet na 40 minut w meczu - podkreślił Gortat.
Koszykarze Magic świetnie radzą sobie w starciach z innymi faworytami Konferencji Wschodniej - Boston Celtcis pokonali trzy razy w czterech próbach (dwa razy na wyjeździe), a Atlanta Hawks trzy razy (jeden mecz w marcu). Nie mają patentu jedynie na najlepszą w lidze ekipę Cleveland Cavaliers - przegrali z nimi dwa spotkania.
- Te mecze są na wysokim poziomie, o wielką stawkę. Nie lubimy się z Bostonem i każdy chce z nimi wygrać. Poza tym oni zagrali z nami dwa razy słabo i są w lekkim kryzysie. Cavaliers są wyjątkowo silną ekipą, a LeBron James gra o cztery poziomy wyżej niż inni zawodnicy - są niesamowici. Z kolei drużyna Atlanty jest bardzo młoda i zrobiła ogromny postęp. Za kilka lat będą dominującą ekipą, ale w tym roku nie zajdą zbyt wysoko - ocenił.
Gortat ponownie podkreślił też, że zamierza do końca sezonu grać dla Magic. - Z tego co wiem, nie ma żadnych rozmów transferowych na mój temat - zakończył polski środkowy.



