Robimy coś, co ma szanse na powodzenie - mówi Brody Angley, rozgrywający Polpharmy Starogard Gdański

autor: Łukasz Żaguń | 2010-02-11, 17:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polpharma w ostatnim spotkaniu ligowym po dramatycznej końcówce pokonała ekipę Energi Czarnych Słupsk 78:76. Bohaterem tej potyczki okazał się Brody Angley, który rzutem równo z syreną końcową zapewnił "Kociewskim Diabłom" 14. zwycięstwo w sezonie. - Znalazłem się w odpowiednim miejscu i we właściwym czasie - mówi Amerykanin w wywiadzie dla naszego portalu.

Łukasz Żaguń: Oczywiście muszę rozpocząć od pytania o ostatnią akcję meczu z Czarnymi Słupsk. Powiedz proszę jak to zagranie wyglądało z twojej perspektywy?

Brody Angley: Trener przygotował nam akcję z wieloma opcjami jej wykończenia. Tak się złożyło, że znalazłem się w odpowiednim miejscu i we właściwym czasie.

W pierwszej połowie Polpharma grała podobnie jak w meczu ze Zniczem Jarosław. Twój zespół miał duże problemy w defensywie. Gdzie leżała przyczyna takiego obrotu wydarzeń?

- Uważam, że nasze trudności wynikały przede wszystkim z tego, iż pozwoliliśmy sobie by pewne czynniki wpływały na naszą grę. Mam tutaj na myśli choćby spudłowane przeze mnie dwa proste lay-upy. Normalnie takich rzutów nie pudłuję.

No właśnie w pierwszej połowie spudłowałeś dwie takie akcje. Co się stało, że zawodowiec marnuje takie okazje?

- Co do pierwszej sytuacji to nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, natomiast w drugiej tego typu akcji złapał mnie skurcz nogi.

Czarni zatrzymali w tym meczu Tony'ego Weedena. Polpharma pokazała jednak, że potrafi wygrać nawet wtedy, kiedy Tony ma gorszy dzień...

- Nasza gra opiera się na akcjach Tony'ego, bo wnosi on dla nas bardzo wiele do ofensywy. To wspaniałe jednak, że Patrick (Okafor) i Łukasz (Majewski) rozegrali wielki mecz i bardzo pomogli nam w tym zwycięstwie.

Wiedziałeś, że Czarni nie mogą wygrać z Polpharmą od października 2006 roku? Starogardzcy fani mówią nawet o swego rodzaju klątwie. Wierzysz w to?

- Byłem tego świadomy, ale teraz także w to wierzę. Jeśli się zastanowić głębiej, na meczu było faktycznie głośniej niż zwykle (śmiech).

Wiele drużyn w PLK w drugiej rundzie zakontraktowało nowych graczy. Czy myślisz, że Polpharma w takim składzie jest w stanie utrzymać poziom? Może ktoś powinien wspomóc drużynę, szczególnie w perspektywie play offów. Apetyty są ogromne po tylu zwycięstwach.

- Myślę, że w tym momencie robimy coś, co ma szanse na powodzenie. Zmiany nie są zatem wskazane. Chcemy wygrywać. Mamy te same apetyty, jakie mają inne zespoły.

Teraz przed Polpharmą bardzo trudny kalendarz: Anwil, Turów, Prokom. Wierzysz w to, że wasz zespół jest w stanie wygrać z tymi rywalami?

- To jest dla nas bardzo ważny okres. Będziemy przygotowywać się do tych meczów tak, jak to robiliśmy przez cały rok. Do każdego pojedynku podchodzimy z myślą, że jesteśmy w stanie wygrać.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Pol

od zera do bohatera ;) caly mecz gral wrecz slabo, no bo jak sie marnuje dwa rzutu spod samej obreczy i nagle wyskoczyl z buzzer beaterem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0