NBA: Kanonada strzelecka Cartera, epizodyczny Gortat

autor: Jacek Konsek | 2010-02-09, 08:28 | źródło: inf. własna / yahoo.com |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kolejny strzelecki popis w NBA! 48 punktów Vince’a Cartera pozwoliło Orlando Magic odrobić 17-punktowy deficyt z pierwszej połowy i pokonać New Orleans Horners 123:117. Marcin Gortat w ciągu ośmiu minut zgromadził dwa punkty i dwa bloki.

Vince Carter jak najszybciej chciałby zapomnieć o fatalnym styczniu, kiedy trafiał na 28. proc skuteczności, a kibice Magic nie szczędzili pod jego adresem cierpkich słów. - Mamy nowy miesiąc, który przynosi nowe rzeczy. Przeszłość jest przeszłością i tego już nie zmienimy - mówił bohater Orlando.- Miałem ciężkie miesiące, ale znam oczekiwania i każdego dnia pracuję bardzo ciężko - dodał.

48 punktów w jego wykonaniu, w tym 34 w drugiej połowie pozwoliło mu choć w części zapomnieć o ostatnich nie najlepszych występach. Carter trafił 19 z 27 rzutów, prezentując kilka niesamowity wejść i rzutów. - On był niesamowity. Oddawał naprawdę trudne rzuty nad dwoma, a nawet trzema zawodnikami - przyznał Peja Stojakovic, autor 27 oczek dla Szerszeni.

New Orleans bez Chria Paula i Marcusa Thorntona dzielnie radził sobie w tym meczu. Do przerwy było jeszcze 70:55 dla przyjezdnych, lecz później nastąpił koncert gry Air Canady. 25 punktów i 12 zbiórek dołożył Dwight Howard. Naszemu rodzynkowi w NBA nie było tym razem dane zaprezentować pełni swoich możliwości. Marcin Gortat w ciągu ośmiu minut miał dwa punkty (1/3 z gry) i dwie zbiórki.

LA Lakers za wszelką cenę chcieli zwyciężyć w ostatnim meczu we własnej hali przed przerwą na Mecz Gwiazd. Nie było to łatwe zadanie z dwóch powodów. Po pierwsze naprzeciwko nim stanęli San Antonio Spurs, a po drugie w ich szeregach zabrakło Kobe’ego Bryanta i Andrewa Bynuma. Mistrzowie NBA pokazali jednak, że potrafią w trudnych momentach stanąć na wysokości zadania i kolektywną grą całego zespołu ograć rywala z najwyższej półki.

Tylko pierwsza odsłona należała do Ostróg. Później rządzili już gospodarze, w szeregach których aż pięciu graczy zanotowało co najmniej 13 oczek. Najwszechstronniejszy występ stał się udziałem Pau Gasola, który oprócz 21 punktów, miał również 19 zbiórek, osiem asyst i pięć bloków.

- Wiedzieliśmy, że zagrają twardo i będą nieustępliwi. Szczególnie brak Kobe’ego spowodował, że inni zawodnicy stanęli na wysokości zadania - analizował Tony Parker, autor 20 oczek dla Spurs.

Dziewiątej kolejnej porażki doznali koszykarze Golden State Warriors, a na dodatek stracili Montę Ellisa, który w samej końcówce źle upadł na parkiet i doznał kontuzji kolana. Wojownicy mieli jednak swoje szansę w tym dniu. Jeszcze w pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 14 oczek, a Dallas po raz pierwszy wyszli na czoło dopiero w połowie ostatniej odsłony. - Wolałbym zwycięstwo drużyny, niż jakąkolwiek ilość punktów na moim koncie - żałował Anthony Morrow, zdobywca 33 punktów i 11 zbiórek dla GSW.

Co ciekawe, wśród triumfatorów aż trzech graczy ustanowiło swoje punktowe rekordy w tym sezonie - Jason Terry (36), Josh Howard (25) i Drew Gooden (24). Na swoim wysokim poziomie spisali się także Jason Kidd (17 punktów i 12 asyst) oraz Dirk Nowitzki (15 punktów i osiem zbiórek). Team z Teksasu z bilansem 32-19 pewnie prowadzi w Southwest Division.

Orlando Magic - New Orleans Hornets 123:117 (28:32. 27:38, 32:24, 36:23)
(V. Carter 48, D. Howard 25 (12 zb), R. Lewis 18 - P. Stojakovic 29, D. Collison 27, D. West 27)

Golden State Warriors - Dallas Mavericks 117:127 (34:29, 36:32, 28:29, 19:37)
(A. Morrow 33 (11 zb), M. Ellis 27, S. Curry 25 - J. Terry 36, J. Howard 25, D. Gooden 24 (10 zb))

Los Angeles Lakers - San Antonio Spurs 101:89 (28:34, 22:13, 23:21, 28:21)
(P. Gasol 21 (19 zb), R. Artest 18, L. Odom 16 (10 zb) - M. Ginobili 21, T. Parker 20, T. Duncan 16 (15 zb))

Czytaj także o NBA:

Plecy stały się synonimem problemów 33-letniego środkowego Indiana Pacers. Jeff Foster z powodu kontuzji tej części ciała będzie musiał poddać się zabiegowi, który zmusza go do przymusowej absencji http://www.sportowefak...n-z-glowy/ " target=_blank>->Czytaj więcej o tym<-

LeBron James i Russell Westbrook zostali wybrani zawodnikami tygodnia w NBA. Lider Cleveland Cavaliers nie miał sobie równych w Konferencji Wschodniej. Natomiast zawodnik Oklahoma City Thunder był najlepszy na Zachodzie w pierwszym tygodniu lutego http://www.sportowefak...-tygodnia/ " target=_blank>->Czytaj więcej o tym<-

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Maciek

Air Canada is back! :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
as

gortat to cienias

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
madox

na miejscu Gortata cos by mnie juz strzeliło :/ tyle czasu na ławce przesiadywać

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
grypson

co z tym Ellisem? bez niego GSW moze miec problemy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
abc

Vinsanity! ostatni taki mecz zagral chyba w Nets :p

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0