Wygrana deska kluczem do zwycięstwa - relacja z meczu Polonia 2011 - Stal Stalowa Wola

autor: Katarzyna Zbrzeźna | 2010-01-17, 22:59 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Podopieczni Mladena Starcevica nie potrafią znaleźć klucza do zwycięstw w PLK. Na swoim koncie mają już czternaście porażek i zaledwie dwa zwycięstwa. W niedzielny wieczór występujących w roli faworyta Polonistów na ziemię szybko sprowadzili koszykarze ze Stalowej Woli.

- Na każdy mecz jedziemy tylko i wyłącznie po to żeby wygrać - powiedział cieszący się ze zwycięstwa Marcin Malczyk. Gra koszykarzy ze Stalowej Woli na początku spotkania nie wskazywała na tak spektakularne zwycięstwo. W drużynie gospodarzy bardzo dobrze prezentował się weteran polskich parkietów Leszek Karwowski. Wychowanek Instalu Białystok popisał się celnym trafieniem zza linii 6,25m, a później pięknym blokiem na Marku Miszczuku. Najbardziej doświadczony gracz w barwach Polonii 2011 był w niedzielnym spotkaniu również jej najskuteczniejszym zawodnikiem. Zdobywca 18 pkt ma w tym sezonie na swoim koncie już 31 bloków.

Dobrą zmianę w połowie pierwszej kwarty dał Dardan Berisha. Obrońca Polonii szynko zdobył 2 pkt, a przewaga gospodarzy wzrosła do siedmiu oczek. Był to jednak jedyny zryw w pojedynku ze Stalówką zawodnika Polonii 2011. - Duży nacisk położyliśmy na wyłączenie z gry dwóch graczy z Warszawy: Dardana Berishy i Tomasza Śniega. Według mnie ograniczenie ich gry ofensywnej przyczyniło się do naszej wygranej - stwierdził Bogdan Pamuła.

Stalówka jednak bardzo szybko zaczęła odrabiać straty i z wypracowanej przewagi gospodarzy już na początku drugiej kwarty nie zostało nic. - >Wyciągnęliśmy wnioski z porażki w Jarosławiu i zagraliśmy zespołowo ze zmianą tempa - skomentował trener z Podkarpacia. Świetna gra w obronie przyjezdnych skutecznie uniemożliwiła zdobywanie kolejnych punktów warszawianom. - Postawiliśmy twardą obronę Polonii 2011, a do tego zagraliśmy na przyzwoitej skuteczności w ataku - powiedział o postawie swojego zespołu Marcin Malczyk. Właśnie w trzeciej kwarcie jego dwa rzuty zza linii 6,25m znalazły drogę do kosza dając dziesięciopunktowe prowadzenie gościom.

Korzystnego wyniku dla Stali zarówno w trzeciej jak i w ostatniej odsłonie spotkania dopilnowali Michał Wołoszyn i Tomasz Andrzejewski trafiając za trzy punkty. Zawodnicy Stali w całym spotkaniu zdobyli odpowiednio 11 i 13 punktów. Celnością zza linii 6,25m nie popisali się Poloniści. Podopieczni Mladena Starcevica w całym meczu trafili tylko 3 z 17 piłek. - Takich słabych wynikówi za 3 punkty już bardzo dawno nie było. To jest niesamowita nieskuteczność – ocenił po meczu trener warszawian.

Kluczem do zwycięstwa w pojedynku beniaminków okazała się gra pod koszem. Stalowcy zbierali wszystkie możliwe piłki i ponawiali nawet kilkakrotnie akcje pod koszem rywala. W ataku zebrali w sumie aż 18piłek. - Postawiliśmy dziś twarde warunki w walce na tablicy, w polu trzech sekund. Staraliśmy się zbierać jak najwięcej piłek. To co sprawiało nam największy problem w meczu ze Zniczem Jarosław w starciu z Polonią 2011 było naszym atutem - dodał na koniec Bogdan Pamuła.

Polonia 2011 Warszawa - Stal Stalowa Wola 56:76 (21:18, 12:20, 7:16, 16:22)

Polonia 2011: Karwowski 18, Śnieg 8, Jankowski 5, Lewandowski 5, Pamuła 5, Bigus 5, Mokros 4, Berisha 2, Dutkiewicz 2, Kolowca 2, Linowski 0, Wilczek 0,

Stal: Godbold 16, Malczyk 13, Andrzejewski 13, Wołoszyn 11, Loyd 10, Gabiński 8, Miszczuk 5, Pydych 0, Klima 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
luka

wlasnie wrocilismy z wawy, wyjazd fajny, doping in plus, ogolnie bylo fajnie....a powrot ??? jedno zdanie :):):):) AAAAAAA MELANZ TRWAAAAAAA :)):):):):):)


























| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0