Druga końcówka dla Stali

autor: Kamil Górniak | 2009-12-14, 15:51 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Stalówka po raz szósty wygrała w lidze. Stal aż cztery razy o zwycięstwo walczyła do ostatnich sekund. Tylko dwie z nich zielono-czarni rozstrzygnęli na własną korzyść. Wcześniej w podobnych okolicznościach dwa punkty zainkasowali w Warszawie w spotkaniu z Polonią Azbud.

Koszykarze Stali Stalowa Wola po raz drugi z rzędu na własnym parkiecie o zwycięstwo walczyli do ostatnich sekund. W pojedynku 10. kolejki lepiej ostatnie fragmenty meczu rozegrali gracze Polpharmy Starogard Gdański. Teraz, nauczeni poprzednimi doświadczeniami, to Stalowcy okazali się mądrzejsi i wyciągnęli lekcje z poprzedniej gry. O pechu mogą mówić zawodnicy Energi Czarnych Słupsk, gdyż ostatnie słowo mogło należeć do nich, ale mądrzejsi okazali się gospodarze. - To już jest intuicja a nie myślenie. Sami doprowadziliśmy do takiej końcówki, gdyż prowadziliśmy już kilkoma punktami i mogliśmy spokojnie dograć do końcowej syreny. Wszystko jednak skończyło się szczęśliwie, to także dzięki wspaniałym kibicom w Stalowej Woli - powiedział środkowy Stalówki Marek Miszczuk.

Stalowców czeka teraz seria pięciu potyczek na wyjeździe. W sobotę Stal uda się do Włocławka na zawody z miejscowym Anwilem. To będzie pierwszy z trzech meczów z najlepszymi ekipami poprzedniego sezonu. Do hali w Stalowej Woli koszykarze Stalówki powrócą dopiero pod koniec stycznia 2010 roku. - Pojedynek z Czarnymi był ostatnim spotkanie w pierwszej rundzie oraz w tym roku w hali w Stalowej Woli. Teraz czekają nas bardzo ciężki spotkania wyjazdowe z samą czołówką ligi. Na pewno przed nami bardzo trudne konfrontacje, ale jesteśmy dobrej myśli. Może uda się coś ugrać - kontynuuje center beniaminka z Podkarpacia.

Postawa graczy z hutniczego miasta jest zaskoczeniem dla wszystkich. Zielono-czarni przed sezonem skazywani byli na pożarcie. Okazało się jednak, że pieniądze nie grają, a zespołowość Stalówki okazała się cenniejsza niż gwiazdy na papierze. Coraz więcej fachowców zaczyna wypowiadać się pochlebnie o Stali i doceniać pracę, jaką wkładają w treningi koszykarze beniaminka. - Rzeczywiście było grono osób, które nie wierzyło w Stalówkę. Myślę, że po tych 12. kolejkach i naszych sześciu zwycięstwach przekonają się do nas - zakończył Marek Miszczuk.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
obserwatorPLK

Mnie też przekonała do siebie Stal a szczególnie doceniam jej zespołową grę, gdyż to głównie stanowi o sile tego zespołu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Stalówka

Stal ZKS... Najlepszą drużyną jest... Stal ZKS !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0