1. kolejka FGE oczami Joanny Cupryś

autor: Jacek Konsek | 2009-10-02, 10:25 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Za nami inauguracyjna kolejka rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy. Specjalnie dla portalu SportoweFakty.pl ocenia ją Joanna Cupryś, wieloletnia reprezentantka Polski, mistrzyni Europy z 1999 roku, wicemistrzyni Euroligi oraz pięciokrotna mistrzyni Polski z Lotosem Gdynia. - Już w pierwszej kolejce nie obyło się bez niespodzianek, co znamionuje, że ten sezon może być naprawdę ciekawy - przyznaje Cupryś.

- Bezsprzecznie największą niespodzianką pierwszej kolejki ligowej jest porażka Wisły Can Pack Kraków z drużyną trenera Krzysztofa Koziorowicza, CCC Polkowice. Polkowiczanki w pełni wykorzystały brak dwóch zagranicznych gwiazd w zespole Wisły. Tym nie mniej jest to duży sukces drużyny CCC, która zasygnalizowała tym samym aspiracje do walki o mistrzostwo Polski - rozpoczyna Joanna Cupryś. Faworyzowana Wisła nie mogła w tym meczu skorzystać z usług dwóch koszykarek z WNBA, Iziane Castro Marques i Janell Burse.

- W podobnej sytuacji do Wisły mogły znaleźć się zawodniczki mistrza Polski, Lotosu Gdynia, które "wymęczyły" zwycięstwo z beniaminkiem, Liderem Pruszków. Zapewne drużyna Lotosu miała w nogach rozgrywany dzień wcześniej mecz o Superpuchar Polski z Wisłą. Wiadomo również nie od dziś, że trudno jest zmobilizować się zespołom z czołówki tabeli na takie mecze. Gratulacje dla dziewczyn z Pruszkowa za grę bez kompleksów - mówi Cupryś, była koszykarka gdyńskiego klubu. Niewiele brakowało, aby dwa czołowe kluby z FGE rozpoczęły sezon od porażek. Lotos wyszedł jednak z tej batalii obronną ręką, choć już w następnej kolejce zmierzy się z bardzo silnym CCC Polkowice.

W stolicy Wielkopolski, INEA AZS pewnie pokonała innego beniaminka, Artego Bydgoszcz, wygrywając 86:73. - Zespół INEI AZS Poznań pokazał, że można stworzyć ciekawy zespół złożony z krajowych zawodniczek. Wygrana z kolejnym beniaminkiem, Artego Bydgoszcz na pewno wzmocni morale tego "polskiego" zespołu - zauważa pięciokrotna mistrzyni naszego kraju.

Dużo emocji dostarczył pojedynek w Lesznie, gdzie do ostatnich sekund ważyły się losy rywalizacji. - Do ciekawego pojedynku doszło w Lesznie, gdzie miejscowy Super Pol Tęcza nieznacznie przegrał z posiadającą aż cztery zagraniczne zawodniczki Odrą Brzeg. Trener Jarosław Zyskowski postawił na duży zagraniczny zaciąg, który zapewnił mu końcowy sukces - dodaje Cupryś.

W pozostałych dwóch spotkaniach emocji było jak na lekarstwo. Zarówno akademiczki z Gorzowa jak i toruńska Energa nie miały żadnych problemów z zainkasowaniem pełnej puli. - Wicemistrzynie Polski KSSSE AZS PWSZ Gorzów miały łatwą przeprawę z drużyną łódzkiego ŁKS-u. Czekamy więc na poważniejszy sprawdzian dla gorzowianek. Tak zwany "spacerek" miały również zawodniczki Energi Toruń z zespołem MUKS Poznań. Młoda poznańska drużyna raczej będzie zbierała doświadczenie w tym sezonie, aczkolwiek liczę na kilka niespodzianek z ich udziałem - mówi mistrzyni Europy sprzed 10 lat.

Tegoroczny sezon może być bardzo ciekawy, bowiem aspiracje do gry o najwyższe cele zgłasza coraz więcej zespołów. Wydaje się, że dominacja Lotosu i Wisły nie będzie już tak znaczącą jak kilka lat temu. - Tak więc zaczęliśmy bój o mistrzostwo Polski w sezonie 2009/2010. Już w pierwszej kolejce nie obyło się bez niespodzianek, co znamionuje, że ten sezon może być naprawdę ciekawy. Oby kolejne mecze przysporzyły kibicom emocji i satysfakcji z możliwości oglądania tak wspaniałego sportu, jakim jest koszykówka w wykonaniu pań - kończy Cupryś.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.