Nenad Krstic: Gasol był po prostu wielki

autor: Polska Agencja Prasowa | 2009-09-21, 13:23 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Pau Gasol w finale był po prostu wielki - ocenił grę Hiszpana w decydującym meczu mistrzostw Europy koszykarzy, który odbył się w niedzielę w Katowicach, środkowy Serbii Nenad Krstic. Obaj na co dzień grają w lidze NBA.

29-letni Gasol, którego uznano najlepszym zawodnikiem turnieju (MVP), do tytułu mistrza ligi NBA wywalczonego w tym roku z Los Angeles Lakers, mistrzostwa świata z 2006 roku, dodał w końcu upragniony złoty medal ME. Teraz do kolekcji brakuje mu już tylko jednego złotego krążka - igrzysk olimpijskich. W Pekinie w finale Hiszpanie po zaciętej walce musieli uznać wyższość USA.

Gasol potrafi na parkiecie wszystko. Został najskuteczniejszym graczem turnieju (18,7 pkt), był pierwszym blokującym (średnia 2,1 pkt) i drugim - za Marcinem Gortatem - w klasyfikacji zbiórek (8,3). Środkowy Hiszpanii cieszył się ze złota w Katowicach tak, jakby zdobywał pierwszy tytuł w karierze. Po spotkaniu cierpliwie udzielał wywiadów dla stacji telewizyjnych, odpowiadał na niekończące się pytania dziennikarzy najpierw w mix zonie, a potem na długiej konferencji prasowej, która zakończyła się już po północy.

- Jesteśmy ekstremalnie szczęśliwi. W ostatnich pięciu i pół meczach (to o drugiej połowie spotkania z Turcją, przegranego minimalnie 61:63 - PAP) graliśmy fantastycznie. Cieszę się też z tego, że młody zespół Serbii trenera Ivkovica zaszedł tak daleko. To perspektywiczna drużyna i na pewno spotkamy się z nią nie raz w wielkich turniejach. To jasne, że będziemy chcieli z nimi wygrać - powiedział podczas konferencji Gasol po czym podszedł do trenera Serbów Dusana Ivkovica i gorąco, serdecznie wyściskał go.

Schodząc z podestu Gasol pogłaskał jeszcze po głowie i poklepał po ramieniu 20-letniego Nemanję Bjelicę, który siedział obok trenera Ivkovica.

Bjelica to jeden z fenomenów i odkryć doświadczonego trenera Ivkovica. - Jeszcze rok temu o Nemanji prawie nikt nie słyszał, a przecież w turnieju bardzo nam pomógł. Zdobyliśmy medal wcześniej niż tego oczekiwaliśmy - chwalił koszykarza o twarzy dziecka Dusan Ivkovic, wprawiając młodego chłopaka w zakłopotanie.

- Mamy kwalifikację do mistrzostw świata i srebrny medal. Jesteśmy szczęśliwi i czujemy wielką satysfakcję. Myślę, że wszyscy w Serbii mają takie same odczucia. Udział w finale to dla nas motywacja do dalszej pracy przed mistrzostwami świata w Turcji i igrzyskami - powiedział Bjelica.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.