Ballan, niepewność mistrza świata

autor: Krzysztof Straszak | 2009-06-25, 19:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Na razie wszystko wskazuje na to, że Alessandro Ballan wystąpi w Tour de France. Na razie, bo w przypadku mistrza świata z Varese nic w tym sezonie nie jest pewne. On sam i wielu przed nim przekonywało się, że tęczowa koszulka, obiekt pożądania zawodowego kolarza, może być ciężarem.

29-letni Ballan jest specjalistą od wyścigów klasycznych, gdzie w ciągu jednego dnia daje się z siebie wszystko. Po spełnieniu marzenia, mistrzostwa świata wywalczonego na sprzyjającej jego charakterystyce trasie w rodzinnym kraju, narodziło się w nim kolejne: wygrana w tęczowej koszulce. To jednak wciąż nie nastąpiło, a w międzyczasie kolarza z Castelfranco, prowincja Treviso, region Wenecja, zatrzymała choroba.

Cytomegalowirus, który dopadł Ballana, destrukcyjnie wpłynął na jego organizm. 4 marca, po Wyścigu Friulów poczuł się źle. Wymiotował. Wtedy tłumaczył się tylko przeziębieniem, względnie oznakami grypy przywiezionymi z poprzednich zawodów, wyścigu Dookoła Sardynii. Notabene, w tym sezonie tylko w tej, owocnej dla Przemysława Niemca, imprezie stał na podium.

Dramat zaczął się, gdy wiosenny sezon kolarski rozkręcał się proporcjonalnie do temperatury podnoszącej się rtęci w słupku za oknem. Ballan wystartował w Tirreno-Adriatico, na każdym etapie z coraz większym trudem dojeżdżając do mety, a w ogóle nie przystępując do jazdy na czas w Loreto.

Wtedy jeszcze nie dramatyzowano, bo znacznie gorzej w "wyścigu dwóch mórz" spisywał się Fabian Cancellara, zwycięzca sprzed roku, który w glorii podwójnego medalisty olimpijskiego okupował ostatnie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Ballan natychmiast po wycofaniu się z rywalizacji obejrzeli lekarze, by po serii badań stwierdzić obecność w jego organizmie wirusa cytomegalii. Początkowo objawów tej choroby nie ma, a potem przebiega identycznie jak zwykłe przeziębienie. Leczenie nie trwa jednak przysłowiowych siedmiu dni.

Klasyk przed tv

Dla sportowca taka dolegliwość to dramat. Mniej jednak niż z powodu uszczerbku na zdrowiu chodzi tutaj o nerwową niepewność. Ballan po diagnozie medycznej nie był pewny niczego: nawet tego, czy będzie mu dane we wrześniu bronić tęczowej koszulki.

W toku swojej przygody z kolarstwem uzmysłowił sobie, że nie będzie mu dane wygrać wielkiego touru, a jego pasją stały się klasyki. Dlatego większą przykrość niż pewność opuszczenia w tym roku Giro d'Italia sprawiła mu w marcu wiadomość, że nie weźmie udziału w wiosennych klasykach, które tak bardzo pokochał. Dwukrotnie na podium kończył Paryż-Roubaix (2006, 2008), a w 2007 roku wygrał wyścig Dookoła Flandrii.

Sam zwany jest pieszczotliwie Bontempino, z racji podobieństwa do Guido Bontempiego, swojego dyrektora sportowego w Lampre, ekipie, z którą jest związany od 2004 roku, czyli początku zawodowej kariery.

Większość wiosny zamiast na trasach we Francji, Belgii i Holandii spędził przed telewizorem walcząc z wirusem. Nie dziwne, że wykazuje dużą obawę, jak poradzi sobie w lipcu w trzytygodniowym Tour de France. Nie trenował przez dwa miesiące, w tym czasie męcząc się nawet podczas wchodzenia po schodach.

Nie wierzy w klątwę

Szwajcar Oskar Camenzind (ten od cytatu "Popełniłem najgłupszy z błędów") nie wziął udziału w "Wielkiej Pętli" 1999, w sezonie następującym po tym, w którym zdobył mistrzostwo świata ze startu wspólnego. Rok potem do wyjazdu na Tour nie załapał się Hiszpan Óscar Freire, wtedy świętujący pierwszy z trzech swoich tytułów mistrzowskich.

Przez trzy lata z rzędu, 2003-5, na Tour de France nie widzieliśmy tęczowej koszulki. Dopiero w 2006 roku przyjechał Tom Boonen, który zanim wycofał się na 15. etapie, przez cztery dni na tęczowy trykot założył żółty lidera klasyfikacji generalnej.

Paolo Bettini, który w 2007 roku obronił w Stuttgarcie mistrzowski tytuł z Salzburga, w trakcie bogatej kariery tylko czterokrotnie wystąpił w "Wielkiej Pętli", ale ostatni raz w 2004 roku.

Ballan będzie dopiero czwartym mistrzem świata w wyścigu ze startu wspólnego, który na przestrzeni dziesięciolecia wystąpi w Tour de France.

70 procent

Do ścigania wrócił ledwie miesiąc przed startem "Wielkiej Pętli". W memoriale Marka Pantaniego zajął 45. miejsce, a tydzień potem podjął się już czegoś bardziej ambitnego: występu w wyścigu Dookoła Szwajcarii, którego same ukończenie jest po perypetiach zdrowotnych dużym sukcesem, a dwunasta pozycja w jeździe na czas dobrym prognostykiem na kolejne tygodnie.

Dziś przyznaje, że jego kondycja znajduje się na poziomie 60, maksymalnie 70%. By wystąpić w Tour de France z myślą o jego ukończeniu, to nie wystarczy. A przecież Ballan chce w najsłynniejszym wyścigu świata wygrać etap. Wyzwanie: w ostatnich dziesięciu latach udało się to tylko jednemu mistrzowi świata.

W 2002 roku najlepszym w sprincie w niemieckim Saarbrücken był Freire. Trudno uwierzyć, że to jedyny przypadek w najnowszej historii kolarstwa, że człowiek w tęczowej koszulce triumfuje na mecie Tour de France. Poprzednio udało się to w 1981 roku Bernardowi Hinault, który triumfował w całym wyścigu. Tej sztuki dokonywali wtedy rokrocznie: w 1979 roku Gerrie Knetteman i w kolejnym sezonie Jan Raas.

Po tęczowe zwycięstwo

Liderem ekipy Lampre w "Wielkiej Pętli" będzie Marzio Bruseghin. Ballan bardziej niż na postawę we Francji liczy na kolejny wielki tour, Vuelta a España, który będzie optymalnym przygotowaniem przez próbą obrony tytułu mistrza świata w szwajcarskim Mendrisio.

Niech zachętą dla Ballana będą przypadki dwóch jego kolegów, którzy podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Varese byli najlepsi w innych kategoriach, a pierwsze zwycięstwa od tego czasu odnieśli dopiero w czerwcu. Kolumbijczyk Fabio Duarte, czempion wśród młodzieżowców, triumfował ostatnio na etapie wyścigu Dookoła Kolumbii. Niemiec Bert Grabsch natomiast, mistrz świata w jeździe na czas, odblokował się dopiero w wyścigu Dauphiné Libéré.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.