Contador: Nie rzucę kolarstwa, wrócę jeszcze silniejszy

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-07, 20:15 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Wciąż czuję się niewinny. Nie rzucę kolarstwa, wrócę jeszcze silniejszy - zapewnił Alberto Contador na konferencji prasowej. Hiszpański kolarz, po wykryciu w jego organizmie śladowych ilości zakazanego clenbuterolu, został w poniedziałek zdyskwalifikowany.

Karę dwóch lat nałożył Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie za stosowanie niedozwolonych środków podczas Tour de France w 2010 roku. Contador stracił zwycięstwo w tym wyścigu, a także w trzech imprezach zakończonych jego triumfem w minionym roku: Giro d'Italia, Dookoła Katalonii i Dookoła Murcji. Grozi mu również potężna kara finansowa, której domaga się Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) - blisko 2,5 mln euro.

- Nie ścigam się dla samych zwycięstw. Robię to dla wspomnień, dla ludzi, którzy gromadzą się wzdłuż trasy i chcą mnie oglądać. Dostałem mnóstwo listów ze słowami wsparcia. Zapewniam, że nie rzucę kolarstwa. Wciąż będę się dla niego poświęcał. Wrócę jeszcze silniejszy - mówił 29-letni kolarz.

Zawodnik, którego wspierał m.in. ówczesny hiszpański premier Jose Luis Zapatero, twierdzi, że był to efekt nieświadomego spożycia mięsa wołowego skażonego tym środkiem. Podkreślał, że w jego moczu wykryto śladową ilość clenbuterolu (0,000 000 000 05 grama w mililitrze) i że jego przypadek kwalifikował się jako "zatrucie pokarmowe".

- Tak mała ilość tego środka w niczym mi nie mogła pomóc. Doskonale świadczy to o tym, że nie mogłem go zażyć celowo - podkreślił.

W rodzinnym mieście Pinto koło Madrytu, gdzie odbyła się we wtorek konferencja prasowa, przyznał także, że ostatnie półtora roku było dla niego bardzo trudne.

- Nie było dnia, bym nie myślał o tym, w jaki sposób znalazłem się w tak strasznej sytuacji. To był dla mnie ciężki okres, miałem koszmary senne. Niestety, dla moich bliskich był on jeszcze gorszy. Wokół powtarzano, że jestem oszustem, dopingowiczem, a ode mnie słyszeli, że jestem niewinny - wyjawił.

Podczas konferencji jeszcze przed Contadorem głos zabrał dyrektor sportowy jego obecnej drużyny (Saxo Bank) Bjarne Riis.

- To dla nas wszystkich bardzo bolesne. Miałem nadzieję na inny wyrok. Wielokrotnie pytaliśmy siebie, czy coś można było zrobić inaczej. Odpowiedź zawsze brzmiała "nie". Musimy zastosować się do tej decyzji, ale zapewniam, że wciąż będziemy wspierać Alberto - powiedział Duńczyk.

- Czuję pewien rodzaj satysfakcji, bo zrobiłem wszystko co mogłem, by dowieść swojej niewinności. Wciąż będę walczył o oczyszczenie swojego imienia - podkreślił Contador.

Wyrok trybunału w Lozannie nie podlega jednak apelacji w instancjach sportowych. Kolarz może odwołać się jeszcze do szwajcarskiego sądu federalnego, z tym że w takim wypadku nałożona dyskwalifikacja nie byłaby uchylona. Co więcej może to zrobić tylko jeśli jego prawnicy znajdą jakiś błąd proceduralny, który byłby okolicznością kasacyjną. Gdyby to się udało, sprawa ponownie trafiłaby do Trybunału Arbitrażowego i procedura zostałaby powtórzona.

Contador nie będzie mógł startować do 5 sierpnia 2012 roku. Tym samym nie weźmie udziału ani w Tour de France, ani w igrzyskach olimpijskich w Londynie. To właśnie przewlekłość postępowania i w efekcie zaledwie półroczny zakaz rywalizacji budzi w całej sprawie największe zastrzeżenia.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
cezarius

wykryli u niego bardzo minimalną ilość clenbuterolu taką, która by mu nie pomogła w niczym.i tym bardziej sie dziwie czemu go ukarali
i mam nadzieje że pojedzie vuelte

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Mullens

Śmieszą mnie te tłumaczenia Contadora. Brał i wspomagał się, zostało to potwierdzone i głupie wymówki o mięsie. Szkoda Schlecka i jak dużym wygranym musi czuć sie teraz Cadel Evans :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iksinski

nie lubie takich historii bo najbardziej szkoda mi tych, ktorym przyznawane jest pierwsze miejsce. co im po takim pierwszym miejscu? Schlek bedzie niby pierwszy po dyskwalifikacji Contadora, ale jak sam mówił takie pierwsze miejsce jest niczym. Chodzi o jego wywalczenie na trasie, a nie w laboratoriach po kilku latach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derek

trzeba uważać co się bierze panie condor

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0