MŚ w kolarstwie - debata faworytów: Asfalt czy śnieg
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-09-22, 19:41 | źródło: PAP |
Aktualny kolarski mistrz świata Norweg Thor Hushovd nie ukrywa że w niedzielę w Kopenhadze chce obronić tytuł. Chce mu go odebrać m.in. rywal z reprezentacji Edvald Boasson Hagen. Kolarze dyskutują nad różnicą treningów na asfalcie i... na śniegu.
Boasson Hagen powiedział na antenie norweskiej telewizji NRK, że nie zamierza się wyprowadzać do Monako czy Szwajcarii ani z powodów podatkowych ani klimatycznych i podkreślił, że swoje wyniki zawdzięcza treningom w surowym norweskim klimacie, na śniegu.
Hushovd w tym samym programie stwierdził, że zupełnie nie rozumie preferencji treningowych swojego rodaka: - Kolarz zawodowy powinien spędzać większą część roku w ciepłym klimacie w miejscach z dobrymi asfaltowymi drogami. Nie rozumiem Edvalda, który upiera się, aby żyć w kraju, w którym przez pół roku panuje ciemność, pada śnieg, a drogi są oblodzone. W tym kraju niemożliwym jest bycie stuprocentowym kolarzem zawodowym.
Hushovd spędził ostatnie 10 lat poza granicami Norwegii. Mieszkał we Francji, Szwajcarii, a obecnie w Monako. Podkreślił, że życie za granicą rozwinęło go nie tylko jako kolarza, lecz też jako człowieka, ponieważ poznał inne kultury i języki. Dodał jednak: - Boasson uparł się żyć w Norwegii. Widocznie lubi nasz niesmaczny chleb, kozie mleko i nudną norweską telewizję, a zwłaszcza mróz, śnieg i deszcz. Coś musi w tym jednak być, ponieważ wygrał dwa etapy w tegorocznym Tour de France, czyli tyle co ja.
Boasson Hagen mieszka w Oslo i przez kilka miesięcy w roku trenuje na mrozie i śniegu. Używa roweru z oponami zimowymi i podgrzewanych elektrycznie butów.
- Taki trening i styl życia mi odpowiada. Kolarz jak każdy sportowiec nie żyje tylko treningiem. Liczą się jeszcze inne rzeczy, jak krąg przyjaciół, rodzina i tradycyjne zajęcia, jak wędkowanie czy bieganie na nartach, które uwielbiam. Jazda rowerem na śniegu przypomina jazdę na piasku na plaży i jest to pewien trening siłowy - wyjaśnił.
Kolarz nie sądzi, że jest gorzej przygotowany: - Psychicznie jestem silniejszy od konkurentów, ponieważ żyję we własnym środowisku, a nie w wirtualnym świecie, w którym po treningach następuje luksusowa samotność. Ja prowadzę normalne codzienne życie.
Dzięki protekcji Boassona Hagena reprezentacja Norwegii wynajęła w Kopenhadze luksusowy autobus od jego zespołu Sky. "Znam ten pojazd od podszewki i wiem, które miejsca są najlepsze. Znam też dobrze kierowcę, który jest naszym opiekunem, tak że Thor jest w Kopenhadze moim gościem - powiedział Boasson Hagen.
Norweska federacja kolarska znana jest z oszczędności. Podczas ubiegłorocznych MŚ w Australii, gdzie Hushovd zdobył tytuł mistrza świata, dała mu do dyspozycji tylko używany i ciasny samochód kampingowy. Tym razem dzięki minimalnym kosztom za super autobus norwescy działacze zrewanżowali się i sprowadzili z Oslo w trybie ekspresowym kucharskiego mistrza świata z 2006 roku Henrika Orre, który od czwartku przygotowuje specjalne, indywidualne potrawy wyłącznie dla Boassona Hagena.
- Na podstawie szczegółowych badań organizmu Edvalda opracowałem cykl czterodniowy, ponieważ ma on specyficzny żołądek, i przygotowałem specjalną dietę opartą na warzywach w formie płynnej i specjalnych sokach warzywno-owocowych, które reagują trawiennie z rybami. Używam tylko ekologicznych produktów sprowadzonych z Norwegii - powiedział Orre.

