Tour de Pologne: Piekielnie trudny Gliczarów

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-08-05, 11:49 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Gliczarów - tę nazwę odmieniają przez wszystkie przypadki od startu w Warszawie uczestnicy 68. Tour de Pologne. W piątek na jeden z najtrudniejszych podjazdów w Europie kolarze będą się wspinać na "królewskim" etapie wokół Bukowiny Tatrzańskiej.

Podjazd ma trzy kilometry, z czego pół kilometra z nachyleniem 25-27 procent. Droga jest bardzo wąska - zmieści się tylko jedno auto. Zawodnicy będą wjeżdżać pojedynczo albo dwójkami.

- Jest to krótki odcinek, piekielnie trudny, jeden ze sztywniejszych w ogóle w kolarstwie. Amator nie ma szans - musi pchać rower. Samochód, jeśli się zatrzyma, a ma napęd tylko na przednie koła, musi być pchany. Takie scenki widzieliśmy w ubiegłym roku na Tour de Pologne. Pomagają wtedy kibice, którzy podczas przejazdu zawodników nawet nie muszą biec, mogą obok nich iść - powiedział PAP dyrektor sportowy reprezentacji Polski Piotr Kosmala.

Na etap kolarze przygotowują specjalne tarcze - 39 zębów na przednie koło i 28 z tyłu. Można jechać na niesamowicie twardym przełożeniu. Dylemat stanowi dobór opon. Na deszcz czy na pogodę?

W czwartek prognozy ostrzegały przed ulewą, ale od rana nad Tatrami i Podhalem świeci słońce i nic nie wskazuje na załamanie aury. Kibiców i cykloturystów przyjedzie mnóstwo, podobnie jak dzień wcześniej, zwłaszcza że w piątek na fragmencie trasy etapu odbędzie się wcześniej amatorski Tour de Pologne. Udział w nim zapowiedział m.in. słynny Szwajcar, niegdyś rywal Zenona Jaskuły z Tour de France - Tony Rominger.

Kolarze reprezentacji Polski wystartują z bojowym nastawieniem i w znakomitych humorach. Chwali ich Kosmala.

- Doświadczony Bartek Huzarski jest w dobrej formie i stać go na wiele. Adrian Kurek ma duże szanse, by koszulkę najaktywniejszego dowieźć do mety w Krakowie. Inni są mniej widoczni, ale ekipa jest bardzo zgrana i świetnie się uzupełnia. Idzie młoda fala w polskim kolarstwie i to napawa optymizmem - powiedział szef polskiej ekipy.

Zawodowcy wystartują z Bukowiny Tatrzańskiej o godz. 13.46. Trasa składa się z dwóch pętli i prowadzi przez Poronin, Nowe Bystre, Czerwienne, Sierockie, Biały Dunajec oraz Gliczarów (984 m n.p.m.), na który trzeba będzie wjeżdżać czterokrotnie, po raz ostatni na 197. kilometrze. Potem już tylko 10 kilometrów do mety w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie pierwszy kolarz powinien się pojawić około godz. 18.45.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
aa

Haha uśmiałem się z tego artykułu. Trudne podjazdy to są w Alpach. Kosmala też mnie rozwalił, dziesiątki kolarskich amatorów pokonuje ten podjazd, oczywiście nie tempem zawodowców. Chyba że dla niego amator to ktoś kto jeździ rowerem po bułki do sklepu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0