Tour de Pologne: Paterski dał nurka

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-08-02, 14:18 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Maciej Paterski był jednym z poszkodowanych w kraksie pod koniec poniedziałkowego drugiego etapu Tour de Pologne w Dąbrowie Górniczej. - Dałem nurka w kłębiącą się masę kolarzy i rowerów - wspomniał zawodnik włoskiej ekipy Liquigas.

- To cud, że nic poważnego mi się nie stało. Do wypadku doszło przy dużej prędkości, ale szczęśliwie skończyło się na zdartej skórze na plecach. W takich kraksach kolarze łamią sobie obojczyki - powiedział PAP 24-letni kolarz z Jarocina.

Paterski startuje w Tour de Pologne praktycznie bezpośrednio po swoim debiucie w Tour de France. Po powrocie z Paryża miał tylko kilka dni odpoczynku. "Wielkiej Pętli" nie przejechał anonimowo. Na etapie do włoskiego Pinerolo brał udział w długiej ucieczce i zajął siódme miejsce. Ostatnim Polakiem w pierwszej dziesiątce etapu tego wyścigu był dziewięć lat temu Dariusz Baranowski, dziewiąty na Mont Ventoux.

- Jestem trochę zdziwiony szumem wokół mnie. Prawdę mówiąc, nie skakałem z radości, a wśród kolarzy siódme miejsce na etapie Tour de France nie robi wrażenia. No cóż, mało Polaków jeździ w Tour. Przebić się do grupy World Tour jest szalenie trudno, a do składu na Tour jeszcze trudniej - skomentował.

W wyścigu dookoła Francji, zadaniem Paterskiego, podobnie jak Sylwestra Szmyda i Macieja Bodnara, było pomaganie Ivanowi Basso. Paterski przyznał, że generalnie Tour de France nie udał się grupie Liquigas, bo Basso zamiast stanąć na podium zajął dopiero ósme miejsce. Jednak z postawy trzech Polaków szefowie ekipy byli zadowoleni. - Za rok również mam pojechać w Tour de France. Z Liquigasem przedłużyłem kontrakt do 2013 roku - wyjaśnił.

Z jakimi ambicjami przyjechał na Tour de Pologne? Kolarz nie kryje, że po "Wielkiej Pętli" odczuwa zmęczenie.

- Na razie idzie ciężko. Na płaskich etapach noga nie kręci się tak, jak bym chciał. Mam nadzieję, że gdy wjedziemy w Tatry będzie lepiej, a wtedy spróbuję ucieczki. W naszej ekipie nie ma lidera. Poza mną i Maćkiem Bodnarem, wszyscy przez półtora miesiąca się nie ścigali się i trudno powiedzieć, na co stać naszą drużynę - dodał Paterski.

Jego marzeniem sportowym jest zwycięstwo w jednym z prestiżowym klasyków w Belgii. - Chciałbym kiedyś wygrać Liege-Bastogne-Liege albo Strzałę Walońską. W tym roku jechałem je po raz pierwszy i w obu uciekałem, ale nas dogonili. Aby wygrać taki klasyk, trzeba być niesamowicie mocnym - podkreślił.

Wtorkowy, trzeci etap Tour de Pologne rozpocznie się o 15.30 w Będzinie. Do mety w Katowicach kolarze powinni przyjechać około 18.45.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
jks jarota

chłopak z mojego Jarocina

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0