Tour de France - Andy Schleck: Nie chciałem być czwarty
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-07-21, 20:02 | źródło: PAP |
Nie zakończyć Tour de France na czwartym miejscu - ta myśl przyświecała Luksemburczykowi Andy'emu Schleckowi, który w czwartek po długiej ucieczce wygrał na przełęczy Galibier w Alpach najtrudniejszy etap tegorocznego wyścigu.
- Miałem w głowie tę myśl: nie chcę dojechać do Paryża na czwartym miejscu. Powiedziałem sobie: zaryzykuję, wóz albo przewóz. Taki mam już charakter, nie boję się porażki - mówił na mecie Schleck, który w klasyfikacji generalnej awansował na drugą pozycję.
- Czułem w nogach ból, ale mówiłem sobie, że inni czują to samo. Wygrywam etap, jestem drugi, a jutro być może będę miał żółtą koszulkę. Chciałem ją zdobyć już dziś, ale Thomas (Voeckler) zadziwia wszystkich. To super dla kolarstwa - dodał Andy Schleck.
Luksemburczyk odrobił ponad dwie minuty do Voecklera. Francuz jeszcze prowadzi, ale jego przewaga stopniała do 15 sekund.
- Kiedy Schleck zaatakował tak wcześnie, nawet nie próbowałem ścigać go. Trzymałem się Evansa i moim celem było jechać za nim możliwie jak najdłużej. Minąwszy linię mety, miałem problem ze złapaniem oddechu. Dałem z siebie wszystko - opowiadał z kolei Voeckler.
Lider wyścigu nie odpowiedział na pytanie, czy jest możliwe jego zwycięstwo w całym Tour de France. - Od trzech dni tracę sekundy do różnych kolarzy. Wszyscy odrabiają straty. Ale dziś zrobiłem "numer", podobnie jak Andy Schleck. Ale gdybyście wiedzieli, co teraz czuję w nogach. Co za cierpienie.


