Tour de France: Andy Schleck wygrał królewski etap

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-07-21, 18:26 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Luksemburczyk Andy Schleck wygrał na przełęczy Galibier w Alpach po samotnym finiszu osiemnasty, królewski etap Tour de France. Koszulkę lidera z najwyższym trudem obronił Francuz Thomas Voeckler.

Hiszpan Alberto Contador osłabł na ostatnich kilometrach i praktycznie stracił szansę na czwarte zwycięstwo w "Wielkiej Pętli".

Czwartkowy etap miał być najtrudniejszą próbą w tegorocznym wyścigu. Dystans 200,5 km, a po drodze trzy premie górskie najwyższej kategorii: na przełęczach Agnel (tzw. dach wyścigu - najwyżej położony punkt na całej trasie, 2744 m npm), Isoard i tuż przed metą na Galibier.

Oczekiwano zdecydowanych ataków faworytów: Contadora, Andy'ego Schlecka, być może Cadela Evansa, którzy do tej pory nie narzucali zbyt mocnego tempa, pozwalając Voecklerowi tak długo utrzymać żółty trykot.

Jeszcze przed podjazdem na Isoard, 62 km przed metą, od peletonu razem z czterema innymi zawodnikami oderwał się Andy Schleck. Na premii górskiej na tej przełęczy miał dwie minuty przewagi nad głównymi rywalami.

Przed rozpoczęciem wspinaczki na Galibier przewaga wzrosła do 3 minut i 45 sekund. Jednak zamiast szaleńczego pościgu, który powinien ruszyć za młodszym z braci Schlecków, grupa z faworytami - Evansem, Contadorem, Basso - jechała wolno. Kolarze oglądali się na siebie, ale nikt nie chciał podkręcić tempa. Na czołowych pozycjach pojawiał się pomagający Ivanowi Basso Sylwester Szmyd.

Tymczasem Andy Schleck powiększył przewagę do 4.24. Dopiero w tym momencie mocniej nacisnął na pedały Cadel Evans. Australijczyk był jednak osamotniony. Nie dawano mu zmian i sam ciągnął malejącą z każdym kilometrem grupą. Voeckler, któremu wymykała się wówczas koszulka lidera, nie jest "góralem" i nie miał sił, by pomóc Evansowi, podobnie Basso i... Contador. Trzykrotny zwycięzca Tour de France, który podczas etapu rozmawiał z lekarzem wyścigu, stracił kontakt z grupą Evansa trzy kilometry przed finiszem.

Andy Schleck uzyskał na mecie 2.07 przewagi nad swoim bratem Frankiem, który wyprzedził słabnącego Evansa. Na piątej pozycji przyjechał Voeckler. Francuz na krętych serpentynach przed metą rzucił ostatnie siły, by zachować żółtą koszulkę. I udało mu się - w klasyfikacji generalnej wyprzedza Andy'ego Schlecka o 15 sekund.

Zwycięzca etapu zajął dogodny przyczółek do ataku na pozycję lidera, którego można spodziewać się w piątek na odcinku do L'Alpe d'Huez. Andy Schleck dwukrotnie kończył Tour de France na drugim miejscu (2009, 2010). Na Galibier odniósł trzecie zwycięstwo etapowe w karierze, po ubiegłorocznych wygranych w Morzine-Avoriaz i na przełęczy Tourmalet.

Wyniki 18. etapu, Pinerolo - Galibier (200,5 km):
1. Andy Schleck (Luksemburg/Leopard) - 6:07.56
2. Frank Schleck (Luksemburg/Leopard) 2.07
3. Cadel Evans (Australia/BMC) 2.15
4. Ivan Basso (Włochy/Liquigas) 2.18
5. Thomas Voeckler (Francja/Europcar) 2.21
6. Pierre Rolland (Francja/Europcar) 2.27
7. Damiano Cunego (Włochy/Lampre-ISD) 2.33
8. Rein Taaramae (Estonia/Cofidis) 3.22
9. Thomas Danielson (USA/Garmin-Cervelo) 3.25
10. Ryder Hesjedal (Kanada/Garmin-Cervelo) 3.31
...
15. Alberto Contador (Hiszpania/Saxo Bank) 3.50
33. Sylwester Szmyd (Polska/Liquigas) 12.21
127. Maciej Paterski (Polska/Liquigas) 35.40
159. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas) 35.40

klasyfikacja generalna:
1. Thomas Voeckler (Francja/Europcar) - 79:34.06
2. Andy Schleck (Luksemburg/Leopard) 15 s
3. Frank Schleck (Luksemburg/Leopard) 1.08
4. Cadel Evans (Australia/BMC) 1.12
5. Damiano Cunego (Włochy/Lampre-ISD) 3.46
6. Ivan Basso (Włochy/Liquigas) ten sam czas
7. Alberto Contador (Hiszpania/Saxo Bank) 4.44
8. Samuel Sanchez (Hiszpania/Euskaltel) 5.20
9. Thomas Danielson (USA/Garmin-Cervelo) 7.08
10. Jean-Christophe Peraud (Francja/AG2R) 9.27
...
47. Sylvester Szmyd (Polska/Liquigas) 1:12.31
68. Maciej Paterski (Polska/Liquigas) 1:42.40
153. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas) 3:04.23

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
karo

Evans nie powinien tego wygrać, nie zasłużył na zwycięstwo w generalce. Jedynym który tak naprawdę zaatakował to A. Schleck i właśnie za ten atak powinien wygrać cały wyścig, a wczoraj pokazał, że jest mocny :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sergiej

Evans pokazal ze jest mocny tylko troche za pozno zaczal odrabiac ...z drugiej strony leopard ma jeszcze franka i ciekawy jestem czy dzisiaj wlasnie andy nie bedzie pilnowal evansa a frank nie zaatakuje ...bo widac ze pod ostatnia gore jechal swobodnie i wlasnie pilnowal najgrozniejszych rywali ...jesli ten etap skonczy sie na tzw zero czyli wszyscy przyjada razem to mysle ze cadel odrobi strate do andiego :) i tego bym sobie zyczyl ...cadel juz pare razy sie z dobrej strony pokazal ...np na zjezdzie kilka etapow temu jak zostawil andiego ...dzisiaj bedzie mam nadzieje ciekawie i ataki od poczatku ...a moze sylwek zaatakuje bo ivan napewno juz nie wygra touru ?? slaby jest jak zawsze

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kkk

Według mnie, dzisiaj to wszyscy z wyjątkiem Evansa "dali ciała". Prawda jest taka, że żaden z "faworytów" nie zasługuje na wygranie touru. Patrzą na siebie na wzajem bo żaden z nich nie czuje się na siłach wygrać. Najlepszym tego przykładem jest wysoka pozycja Voecklera. Poza tym żaden z liderów nie dysponuje silną ekipą, dzięki której mógłby ograć pozostałych. Czasówka zadecyduje o wszystkim i życzę Evansowi zwycięstwa. Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sa

No jak wy sie mozecie czepiac takich wspanialych komentatorow. A walka rozegra sie pomiedzy Szlekiem a Ewansem. Wolalbym zeby to byl ten drugi ale dzisiaj dal ciala i za pozno zaczal odrabiac straty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iroos

pejotl, zacznijmy od tego ze Voeckler to dziecko szczescia i w kolarstwie ma go duzo wiecej niz umiejetnosci, ja redaktora Wyrzykowskiego rozumiem, jak wiekszosc kibicow chcialby bohatera ktory zachwyci dokonujac niemozliwego, a nie kogos kto jest mocny i wygrywa kalkulujac, bo to zabija troche ten sport, chociaz z drugiej strony komentator powinien byc bezstronny:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
78

wygra to oczywiscie Evans. Jutro troche sie powiezie, wygra czasowke i pozamiatane ;-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Iop

Voeckler jest niesamowity!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pejotl

Wreszcie! Nikt mnie podczas tegorocznego wyścigu tak nie wkurzał dotąd jak właśnie Andy Schleck. Za bierność... Gołym okiem widac bowiem od początku, że Contador jest nieprzygotowany w tym roku do wygrania "Wielkiej Pętli", a Andy jechał jakby chciał a nie mógł. To głównie jego "zasługa", że Voeckler jest ciągle liderem, bo w górach jest takie słabe tempo, że nawet Francuz to wytrzymuje. Trochę rozczarowuje mnie tez komentator pan Wyrzykowski, dla którego liczą się tylko Contador i Voeckler. Wyraźnie nie w smak był mu atak Luksemburczyka. Voeckler dziś korzystając z pracy Evansa cudem znowu uratował zółtą koszulkę, a według mnie wedle prawideł to on powinien pracować. Z całym szacunkiem dla Thomasa, ale mam nadzieję, że jutro w końcu ktoś go zluzuje na pierwszym miejscu generalki, bo już mam dość oglądania wożącego się z leniwymi najlepszymi przypadkowego lidera z Francji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
vbn

ale lipa z tym Contadorem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gniezno

ogladalem, fahny etap

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
szurkowskij

Contador bez wspomagania nie jedzie bu ha ha

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
qq

brawo Andy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0