Tour de France: Hagen wygrał 17. etap, Paterski 7.

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-07-20, 17:21 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Norweg Edvald Boaason Hagen (Sky) wygrał po samotnej ucieczce we włoskim Pinerolo 17. etap kolarskiego Tour de France. Siódme miejsce zajął debiutujący w wyścigu Maciej Paterski (Liquigas). Liderem pozostał Thomas Voeckler (Europcar).

24-letni Paterski poprawił osiągnięcie Dariusza Baranowskiego, który w 2002 roku na szczycie Mont Ventoux uplasował się na dziewiątej pozycji, ze stratą ponad czterech minut do Francuza Richarda Virenque'a.

Przed nimi w "Wielkiej Pętli" zdecydowanie najgłośniej było tylko o Zenonie Jaskule. W 1993 roku wygrał etap z metą w St-Lary-Soulan w Pirenejach, a w całej imprezie sklasyfikowany został na trzeciej pozycji; stał na podium na Polach Elizejskich obok Hiszpana Miguela Induraina i Szwajcara Tony'ego Romingera.

Paterski, wraz z trzynastoma innymi zawodnikami, uciekł z peletonu już na ok. 50 km środowej rywalizacji w Alpach. Wielokrotnie to właśnie mało doświadczony Polak, jadący w zielonej koszulce włoskiej grupy Liquigas, nadawał ton śmiałkom, którzy systematycznie powiększali przewagę nad zasadniczą grupę (z niej oderwało się trzech kolarzy, m.in. Irlandczyk Nicolas Roche, ale ich próba zakończyła się niepowodzeniem). Największa wynosiła siedem-osiem minut.

W pewnym momencie zaatakował Ruben Perez Moreno, który dwukrotnie w obecnej edycji TdF brał udział w groźnych ucieczkach. Hiszpan szybko osiągnął ponad minutową przewagę, jednak kilkanaście kilometrów przed Pinerolo, jeszcze zanim rozpoczął się podjazd do Sestriere (średni kąt nachylenia 6,7 proc.) został doścignięty.

Atak zapoczątkował Kazach Dmitrij Fofonow, a za nim ruszył Paterski. To nie była jeszcze decydująca akcja, samotnie próbował Francuz Sylvain Chavanel. Przez chwilę znów prowadził polski kolarz, aż wreszcie "wystrzelił" Hagen. Na ośmiokilometrowym zjeździe pokazał, że jest bardzo mocny; za nim jechali Holender Bauke Mollema i Francuz Jonathan Hivert.

Ostatni z wymienionych, bardzo już zmęczony, kompletnie nie radził sobie pod względem technicznym i dwa razy wypadał z trasy - najpierw upadł w lesie, tuż obok drzew, a następnie wjechał na... podwórko (później w tym samym miejscu "wylądował" lider Voeckler). Szczęśliwie ominął zaparkowany
samochód i kontynuował jazdę. Zajął dziewiąte miejsce.

Za Hagenem, który wcześniej wygrał szósty etap, uplasowali się Mollema (strata 40 s) i Francuz Sandy Casar (50). Paterski przyjechał w trzyosobowej grupie, z Fofonowem i jego rodakiem Dmitrijem Murawiewem, 1.10 za zwycięzcą. Skandynawowie w tegorocznym TdF triumfowali czterokrotnie, wcześniej dwa razy najlepszy był Thor Hushovd.

W końcówce etapu mocno "rozerwał" się peleton. Voeckler tracił 27 s do najgroźniejszych rywali, m.in. braci Schlecków z Luksemburga i Australijczyka Cadela Evansa oraz Hiszpana Alberto Contadora, lecz utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Paterski przesunął się z 67. na 61. pozycję. Wyżej jest Sylwester Szmyd - 57.

Wyniki 17. etapu, Gap - Pinerolo (179 km):

1. Edvald Boasson Hagen (Norwegia/Sky) 4:18.
2. Bauke Mollema (Holandia/Rabobank) strata 40 s
3. Sandy Casar (Francja/FdJeux) 50
4. Julien el Fares (Francja/Cofidis) 50
5. Sylvain Chavanel (Francja/Quick Step) 50
6. Dmitrij Fofonow (Kazachstan/Astana) 1.10
7. Maciej Paterski (Polska/Liquigas) 1.10
8. Dmitrij Murawiew (Kazachstan/Radioshack) 1.10
9. Jonathan Hivert (Francja/Saur-Sojasun) 1.15
10. Borut Bozic (Słowenia/Vacansoleil) 2.20
...
57. Sylwester Szmyd (Polska/Liquigas) 10.42
96. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas) 14.15

Klasyfikacja generalna:

1. Thomas Voeckler (Francja/Europcar) - 73:23.49
2. Cadel Evans (Australia/BMC) 1.18
3. Frank Schleck (Luksemburg/Leopard) 1.22
4. Andy Schleck (Luksemburg/Leopard) 2.36
5. Samuel Sanchez (Hiszpania/Euskaltel) 2.59
6. Alberto Contador (Hiszpania/Saxo Bank) 3.15
7. Damiano Cunego (Włochy/Lampre-ISD) 3.34
8. Ivan Basso (Włochy/Liquigas) 3.49
9. Thomas Danielson (USA/Garmin-Cervelo) 6.04
10. Rigoberto Uran (Kolumbia/Sky) 7.36
...
57. Sylwester Szmyd (Polska/Liquigas) 1:02.31
61. Maciej Paterski (Polska/Liquigas) 1:09.21
154. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas) 2:31.04

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Pablitos

Witam. Maciek pokazał dziś wielką klasę i jak to prawidłowo napisał Wierzbol: "Basso na więcej im nie pozwoli", co jest 100-u procentową racją. Coś czuję, że Contador dogoni Schleków. Wielki + za tegoroczny tour dla Evansa. To, co robił Voeckler dzisiaj na zjazdach, pozostawiam bez komentarza.. Zero techniki, zero płynności... Lider (ba! Może nawet triumfator!) najbardziej prestiżowego touru naszego globu nie powinien popełniać takich błędów. Wreszcie nasz kochany Sylwas Szmyd dał znać o sobie, ciągnąc na podjeździe stawkę, nadając przy tym mocne tempo. Wielki plus także dla Hagena, super etap, gratuluję! Pozdro dla największych fanów kolarstwa z Piły:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Biskupin, Ww

Basso jest cienki jak barszcz na TdF, a Szmyt jak ciągnie grupę liderów to ucieczka zwiększa przewagę. Myślę, że ElPistoleto powystrzela Schlecków w piątek, ciekawe czy Evans dotrzyma tempa. Schlecki dziś się ośmieszyły w L'equipe płacząc, że to niesprawiedliwe, iż Contador z Sanchezem zaatakowali na zjeździe. Ciekawe czy jutro cavendish utrzyma się w limicie jesli nie to koszulka zielona baju baj, a podobno się na niego uwzięli z to, że trzymał się ostatnio auta. Brawo Maciek z Jarocina!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
danyrze

Ja mam nadzieje że Szmyd sie jeszcze pokaże w tegorocznym tourze bo jeśłi dzisiaj tak wyskoczył Paterski tzn że też i Sylwek sie może pokazać w jakieś uciecze. Tym bardziej że jutrzejszy i pppiątkowy etap to dwal kluczowe etapy i jeśli Schleckowie będą pozbawieni pomocników to sprawa zwyciestwa może sie rostrzygnoć tak naprwdę miedzy Basso a Contadorembo tylko oni mają dobrych pomocników:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wierzbol1986

Miło było zobaczyć choć na jednym etapie jak walczy polski zawodnik w TdF. Szkoda tylko, że był to jeden epizod i najprawdopodobniej ostatni, gdyż Basso na więcej im nie pozwoli.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0