Sylwester Szmyd: Przy 60 km/godz. nikt nie hamuje

autor: Łukasz Czechowski | 2011-05-16, 09:44 | źródło: Gazeta Wyborcza |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Tydzień temu w poniedziałek na trasie Giro d'Italia po upadku na zjeździe zmarł Wouter Weylandt. Polski zawodowy kolarz Sylwester Szmyd opowiada o swoich spostrzeżeniach dotyczących szybkich zjazdów podczas wyścigów.

- Najbardziej obawiam się nie samej szybkości, tylko innych zawodników. Gdy zjeżdżam sam, nie mam stracha, gdy wjeżdżamy na szczyt w 10-15, też nie mam problemu ze zjazdem. Gdy grupa jest za duża, sztywnieję i odpuszczam. Ktoś się może przewrócić i ciebie ściągnie na dół - wyjaśnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

- Sprzęt jest solidny. O takich głupotach, że kierownica pęknie albo szkiełko okularów, nie myśli się, inaczej człowiek wpadłby w paranoję - dodaje.

- Przy 60 km/godz. nikt w peletonie nie hamuje. Wczoraj, gdy brałem łyka z bidonu, kątem oka zauważyłem, że jadę 82 km/godz - przyznał kolarz grupy Liquigas-Cannondale.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.