Tour de Pologne - Szmyd: z "wczorajszą nogą" mogłem wygrać

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-08-06, 21:02 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Najlepszy polski kolarz Sylwester Szmyd nie krył rozczarowania z dziewiątego miejsca na mecie szóstego etapu Tour de Pologne w Bukowinie Tatrzańskiej. W klasyfikacji generalnej spadł na szóstą pozycję i na niej prawdopodobnie zakończy wyścig.

Zawodnik grupy Liquigas przyznał, że miał gorszy dzień.

-Przykro mi. Myślałem, że na ostatnim podjeździe stać mnie będzie na to, co zrobił Mollema, że podniosę tyłek i pojadę. Z "wczorajszą nogą" mógłbym wygrać Tour de Pologne. Na etapie do Ustronia trzy razy atakowałem, dziś nie. Nawet nie czuję się zmęczony, ale trochę jakby przyduszony. Trudno to wytłumaczyć - mówił na mecie Szmyd.

- Wbrew moim oczekiwaniom dzisiejszy etap był trudniejszy niż wczoraj. Dużo sztywnych podjazdów, które w nogach zostały, dużo deszczu, wąskie drogi, wysokie tempo - wszystko to dało się mocno we znaki. Całe szczęście, że nie zjeżdżaliśmy w tej ulewie (po finiszu zaczęło mocno padać - PAP). Nie jestem dobry na zjazdach - dodał kolarz grupy Liquigas.

Szmyd skrytykował samotny atak Marka Rutkiewicza 15 km przed metą. - Założył sobie sznurek na szyję pod szubienicą. Wiadomo było, że będą go gonić kolarze grupy lidera, do tego zawodnicy z Lampre, Caisse d'Epargne. Atak może fajny, pod kamerę, ale graniczyłoby z cudem, gdyby "Rutek" dojechał do mety - skomentował.

W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymał Irlandczyk Daniel Martin, który wyprzedza o 8 sekund Słoweńca Gregę Bole oraz o 10 sekund Holendra Bakke Mollemę. Szmyd jest szosty ze stratą 26 sekund.

W sobotę ostatni etap wyścigu do Krakowa, raczej dla sprinterów.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
edward

Pretensje do Rutkiewicza dosc zaskakujace. On przynajmniej sprobowal wygrac ten wyscig w odroznieniu od Sylwka. Gdyby kolarstwo bylo calkowicie przewidywalne to juz przed wyscigiem moznaby ustalic kolejnosc.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
taa

oj Szmyd nie ładnie tak mówić że Rutkiewicz "Założył sobie sznurek na szyję pod szubienicą"
bo przynajmniej zaatakował a nie wiózł się w peletonie gdyby ktoś pomógł Markowi to atak mógłby się powieś, ale i tak wielkie brawa dla Rutkiewicza bo sam zaatakował i go dogonili a mimo to dojechał do mety w pierwszej grupie życzę mu żeby poszedł do jakieś grupy zawodowej (Liqigas Lampre Astana to juz obojętne ważne żeby miał jak najwięcej jazdy bo stać go na wygrywanie z najlepszymi)!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
icyna

Szanuje Sylwka ..ALE CHCIEĆ TO NIE DO KOŃCA MÓC . Jestem byłym i ... powiedzmy jeżdze w wyścigach MTB amatorsko, i do europy brakuje mam .... sporo i pomysłu również. Załóżmy że w maratonach szosowych startuje z 300 osób ,amatorsko w wieku średnim to gdzie u nas szkolenie młodzieży ? Może pan Sylwek był by MENTOREM akcji " POLSKA NA ROWERY " ?
pOZDRAWIAM
I ŻYCZĘ DUUUUŻO SUKCESÓW w normalnej drużynie ... bez jakiegoś Cunego czy Basso .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0