CONI domaga się międzynarodowej dyskwalifikacji Valverde

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-04-27, 18:05 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Włoski Komitet Olimpijski (CONI) domaga się międzynarodowej dyskwalifikacji kolarza Alejandro Valverde. Na razie Hiszpan, zamieszany w aferę dopingową Puerto, nie może startować w Italii.

- Zwróciłem się do prezesa włoskiego związku kolarskiego Renato Di Roco, by przypadkiem Valverde zajęła się międzynarodowa federacja (UCI). Nie mam wątpliwości, że jego dyskwalifikacja powinna zostać rozszerzona na wszystkie kraje i wyścigi - powiedział szef CONI Gianni Petrucci. Di Roco jest jednocześnie wiceprezydentem UCI.

Po odrzuceniu apelacji Valverde przez Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie ciąży na nim dwuletni zakaz startów na ziemi włoskiej (obowiązuje do 10 maja 2011 roku). Hiszpan - zarzucający jednemu z sędziów oceniających jego sprawę brak neutralności ze względu na wcześniejszą pracę w Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) - przegrał również przed szwajcarskim sądem cywilnym.

Valverde konsekwencje udziału w aferze Puerto zdążył już ponieść. Nie wystartował m.in. w ubiegłorocznym Tour de France, ponieważ jeden z etapów zahaczał o terytorium Włoch. Ścigał się za to z sukcesami w innych krajach, wygrywając m.in. wyścigi dookoła Katalonii, Dauphine Libere i Vuelta a Espana. Dało mu to drugie miejsce, za rodakiem Alberto Contadorem, w rankingu UCI na zakończenie sezonu 2009. W tym roku zdążył już być drugi w Dookoła Kraju Basków oraz trzeci w klasyku Liege-Bastogne-Liege.

Afera Puerto wybuchła w maju 2006 roku. W gabinecie głównego podejrzanego, doktora Eufemiano Fuentesa w Madrycie, policja zarekwirowała aparaturę do nasycania krwi tlenem, wiele pojemników z krwią i notatki z zaszyfrowanymi nazwiskami klientów. Ponieważ hiszpański wymiar sprawiedliwości umorzył sprawę ze względu na brak odpowiednich przepisów prawnych, śledztwo podjął Włoski Komitet Olimpijski.

Valverde był pierwszym zagranicznym kolarzem zamieszanym w aferę dopingową Puerto, który stanął przed trybunałem CONI i 11 maja 2009 roku został ukarany dwuletnim zakazem startów we Włoszech. Według CONI, nie było żadnych wątpliwości, że pojemnik numer 18, zawierający krew z erytropoetyną, który zarekwirowano podczas operacji Puerto, należał do Valverde. Koronnym dowodem było porównanie kodu DNA z tej próbki z krwią pobraną od kolarza podczas Tour de France w 2008 roku, gdy wyścig na krótko wjechał na terytorium Włoch. O winie Hiszpana miały świadczyć także dokumenty potwierdzające przelewy finansowe między nim a Fuentesem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.