Tour de France 2010: Armstrong ostrożny, Contador zadowolony

autor: Polska Agencja Prasowa | 2009-10-14, 19:00 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przyszłoroczny Tour de France będzie bardziej otwarty niż w tym roku. O zwycięstwo może walczyć nawet dziesięciu kolarzy - ocenił siedmiokrotny triumfator wyścigu Amerykanin Lance Armstrong po uroczystej prezentacji trasy edycji 2010.

- Drużynowa jazda na czas wyeliminowała (w tym roku) sporo kolarzy i zostało nas tylko trzech czy czterech. Za rok drużynowego etapu nie będzie. Do kluczowych odcinków dojedzie z szansami nawet dziesięciu chłopaków - skomentował Armstrong, trzeci w tegorocznej Wielkiej Pętli, za Hiszpanem Alberto Contadorem i Luksemburczykiem Andym Schleckiem.

Armstrong nie chciał się wypowiadać na temat swoich szans. Zaznaczył, że potrzebuje czasu, aby szczegółowo przestudiować profile etapów. Teksańczyk w przyszłym roku pojedzie w Tour de France w budowanej specjalnie dla niego ekipie RadioShack.

W innej drużynie, choć jeszcze nie wiadomo w jakiej, wystartuje Contador. W lipcu Contador i Armstrong jechali w barwach Astany i przez połowę wyścigu nie było jasne, który z nich będzie liderem ekipy. Dopiero na górskich etapach Contador udowodnił swoją wyższość.

Trasa przyszłorocznej edycji podoba się Hiszpanowi. - To będzie trudniejszy wyścig niż Tour 2009, bardziej dla górali, co jest dla mnie dobrą wiadomością. Trudno będzie kontrolować rywalizację w pierwszym tygodniu. Nie przepadam za odcinkami kostki brukowej z wyścigu Paryż-Roubaix (na trasie trzeciego etapu do Arenbergu - PAP). Najważniejsze, by się nie przewrócić i by nie padało - powiedział Contador.

Andy Schleck ucieszył się, że nie zaplanowano drużynowej jazdy na czas. - Jestem bardzo zadowolony i nie zgadzam się z moim szefem (Bjarne Riisem), który jest wielkim zwolennikiem takich etapów. Dla mnie to zbyt duży stres. Co do kostki brukowej, to są specjaliści w naszej drużynie (Saxo Bank) od jazdy po takiej nawierzchni. Ja do nich nie należę. Ale nie na kostce rozstrzygnie się wyścig - ocenił Luksemburczyk.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.