Moja najlepsza drużyna fazy zasadniczej PlusLigi Kobiet - cz.1, Polki
autor: migelito | 2012-02-14, 21:25 |

I tu następuje wyjaśnienie wyboru:
Rozegranie: Od lat paru utarło się ciekawe stwierdzenie, że Milena Sadurek jest najlepszą polską rozgrywającą i basta. Świadczy o tym jej stałe miejsce w reprezentacji narodowej, kadrze Muszynianki i rozkładówce... pewnego czasopisma, ale nie o tym chciałbym teraz pisać. By potwierdzić tę opinię, niemal co roku zgodnie przyznaje się pani Milenie miejsce w szóstce sezonu lub nagrodę w plebiscytach siatkarskich. Powstrzymam się od mocnych komentarzy, ale świadczy to tylko o tym, jak wielki jest deficyt klasowych rozgrywających w tym kraju. Pani Milenie nie można odmówić umiejętności, talentu i charyzmy, ale tym razem chyba wyłamię się ze schematu i skupię się na mniej docenianych zawodniczkach. Ten werdykt może niektórych zaskoczyć, ale według mnie miano najlepszej rozgrywającej tej rundy należy do Magdaleny Mazurek z Pałacu Bydgoszcz. Najwyraźniej zmiana stanu cywilnego i przeprowadzka z Białegostoku do Bydgoszczy posłużyła pani Magdzie, która swoim szybkim, pewnym i często zaskakującym rozegraniem przyprawiała rywalki o zgrzytanie zębów i stabilizatorów na kolanach. Rezerwowa rozgrywająca? Najlepsza byłaby taka, która w razie niedyspozycji tej podstawowej wejdzie, zarządzi i załatwi koleżankom trzy punkty. A któż inny nadaje się do takich misji lepiej od... Magdaleny Śliwy? No kto? :)
Przyjęcie:
Wspominałem już, że obecny sezon wydaje mi się nieco słabszy od poprzedniego? Nie? To juz wspomniałem, a teraz wyjaśnię jedną z przyczyn tego poglądu. O ile w zeszłym sezonie mieliśmy może niewielką, ale zawsze jakąś, grupkę prawdziwych polskich gwiazd na tej pozycji, tak teraz... ta grupka najpierw się wykruszyła o dość poważne nazwiska (jak choćby nieodżałowana Anna Werblińska, która w Muszynie jest cieniem samej siebie z BKS-u, lub Karolina Kosek, obecnie na azerskim wygnaniu), zaś potem okazało się, że ciężko ją na powrót uzupełnić... Nic dziwnego, że Alojzy Świderek ma prawdziwe urwanie głowy ze skompletowaniem grupy przyjmujących na najbliższe mecze kadry (do czego sam się zresztą przyznaje). Wyjdźmy może spoza kręgu nazwisk znanych z reprezentacji i oceńmy... Do podstawowego składu proponuję jedną przyjmującą ofensywną, od sprawnego kończenia akcji i będzie to... tak, tak! Jedyna Taka Ela Skowrońska! :) Zaś na defensywie widziałbym Klaudię Kaczorowską, prawdziwe alter ego wspomnianej Werblińskiej - przeniosła się z Muszyny do Bielska i aż miło patrzeć, jak tam rozkwita... Taki skład potrzebuje godnych zmienniczek - jedną z nich na pewno będzie Katarzyna Jaszewska (co by bez niej zrobił trener Błaszczyk...) i zauważone przeze mnie już w zeszłym sezonie Patrycja Polak. Wahałem się między nią a Karoliną Ciaszkiewicz, ale rzut monety zadecydował :)
Atak: Poprzednia pozycja w tym roku była zdominowana przez zawodniczki z zagranicy (o czym przekonacie się w drugiej części podsumowania), ale za to w ataku - jest już na co popatrzeć! Wszystkie zespoły, które liczyły się w walce o czołowe lokaty, miały w swoich szeregach zawodniczki, które nic sobie nie robiły nawet z potrójnego bloku i śmiało zbijały jak najmocniej i najcelniej w myśl reguły „siła razy ramię”. Niestety, mogę wybrać tylko dwie... Faworytkę do pierwszego składu Best of The Best of The Best mam jedną, dawno upatrzoną i nic mojej decyzji nie zmieni. Panie, panowie - Zuzia Czyżnielewska :) Jestem pod wielki wrażeniem jej talentu, wrodzonej zaciętości i przede wszystkim skuteczności, także w starciach z ligowymi gigantami. Życzę jej jak najlepiej i niech szybko trafi do reprezentacji! Młodości przyda się wsparcie w doświadczeniu i bezwzględności, dlatego na rezerwę trafi... Bombardier Iza Żebrowska! Ale dużo tych dąbrowianek wśród najlepszych... a co tam, należy się :)
Środek: Trzy słowa, a jednak mówią wszystko: Agnieszka Bednarek-Kasza. Kwintesencja sprytu, wdzięku, klasy, zagrywki, bloku, wszystkiego, co w polskiej siatkówce jest wartościowe i godne uwagi oraz podziwu. Mogę krótki apel do pani Agnieszki? Ekhm... Proszę wyjechać szybko za granicę! Włochy! Rosja! USA! Madagaskar! Gdziekolwiek, byle tylko objawić całemu światu swoje nieprzeciętne zdolności! Dla dobra Pani i Polski! No, to teraz druga środkowa... No tu już będzie nieco gorzej... Dzięki Bogu człowiek wie, do kogo się udać po dobry blok! Wrocław! W zeszłym roku była Maja Tokarska, teraz witamy w naszej grupie Zuzę Efimienko! Na rezerwę - broń duuuuużego kalibru, czyli w tym wypadku obiecująca Gabriela Wojtowicz. Czego nie zablokuje, nadrobi wzrostem i urodą :)
Libero: No tu już pojechałem po całości. Wysocka z Piły? A Krystyna Strasz? A Paulina Maj? A Mariola Zenik? A ta czy tamta inna? Gdzie autor miał oczy? Przyznaję, dokonałem raczej niespodziewanego wyboru niemal tylko dla kontrowersji. Ale mogę umotywować swoje zdanie tym, że piękna libero z Wielkopolski naprawdę naprzyjmowała się w tym sezonie zagrywki rywalek i nie zawiodła w tym, by dobrze dogrywa piłki do rozgrywającej, poza tym stanowiła mocny punkt defensywy swojej drużyny i w końcówce rundy przyczyniła się do genialnej passy zwycięstw PTPS-u.
Racja, niezłą rundę zanotowała Agata Durajczyk z białostockiego AZS-u, mocnym punktem swojej ekipy była Aleksandra Krzos, zaś Mariola Zenik i Paulina Maj bywały momentami zaporami nie do przejścia. A ja, głupi, dałem się skusić na ładne oczy...

Zapraszam do dyskusju, czekam na konstruktywną krytykę i własne opinie :) Za jakiś czas stworzę drużynę zagraniczną - oj, tam to będzie tłok...
Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.