Zabrzańska degrengolada

autor: Marcin Ziach | 2012-01-14, 01:07 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Górnik ruszył do transferowej ofensywy, choć słowo "ruszył" jest w mojej opinii stwierdzeniem mocno na wyrost. Patrząc na nazwiska piłkarzy przez zabrzan testowanych konsternacja miesza mi się z zażenowaniem. Czyżby włodarze Górnika naprawdę chcieli po raz kolejny ten klub spuścić do I ligi?!

Najwyraźniej tak, bo jak inaczej określić zaproszenie, jakie na testy w śląskim klubie dostał Damian Nawrocik? Tak, ten sam Damian Nawrocik, który 8 lat temu sięgnął z Lechem Poznań po Puchar Polski i dokładnie ten sam, który w czerwcu spadł do II ligi z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Z całym szacunkiem dla tego piłkarza, ale krawatów, to on już lewą nogą wiązać nie umie. Co najwyżej mógłby spróbować zrobić węzeł żeglarski, ale to żadna sztuka. A podobno kiedyś w meczu pucharowym Kolejorza ten piłkarz tak wkręcił rywala w ziemię, że ten skręcił nogę w kolanie...

Z mieszanymi uczuciami przyjąłem za to transfery Błażeja Telichowskiego i Michała Zielińskiego. O "Telichu" w Zabrzu marzyłem latem, kiedy Górnik miał realne podstawy na budowę silnej drużyny na lata. Z Robertem Jeżem, Grzegorzem Boninem i Danielem Sikorskim na czele. Dziś inni to piłkarze, a inny jest i Telichowski. Obrońca najsłabszej jesienią defensywy T-Mobile Ekstraklasy.

Podobnie wygląda sprawa z "Zielem". Pamiętam jego występy w GieKSie z poprzedniego sezonu. Po meczu z Odrą Wodzisław Śląski mógł on zapewnić sobie tytuł króla strzelców I ligi. Mógł, gdyby nie zmarnował 13-14 "setek", jakich w tym meczu dostąpił. Niemniej jednak dynamikę i przebojowość ten synek posiada i może na wiosnę nieźle namieszać.

O tym, czy Górnik spadnie zaważy to, którzy piłkarze z Zabrza odejdą. Odszedł Adaś Banaś, którego prywatnie bardzo lubiłem. Piłkarsko jednak przy Roosevelta się wypalił i pewnie z sezonu na sezon jego forma byłaby coraz niższa. Mam nadzieję, że odżyje w Lubinie i jeszcze udowodni niedowiarkom, że dobry z niego grajek.

Żal mi wierszoklety Gołębiewskiego. Wybitnym piłkarzem to on nie był, ale rozmowy z nim to był miód dla moich uszu. Niedość, że śpiewał jak "Kapela Staśka Wielanka", to jeszcze opowiadał o futbolu niezwykle barwnie. - W Zabrzu nic mnie nie zaskoczyło. Jest jedna piłka i dwie bramki. Gramy też po jedenastu, a mecz wygrywa zespół, który strzeli więcej bramek. Podobnie było w Polonii, choć może Cię to zdziwić - mówił ze śmiechem.

Najlepsze co dziś Górnik ma, to nieco przetrącony kręgosłup drużyny z poprzedniego sezonu. Mam nadzieję, że dobrym duchem drużyny zostanie Michał Bemben, liczę na Adasia Dancha, Mariusza Magierę, Mariusza Przybylskiego, Olo Kwieka i Tomka Zahorskiego. Strata któregokolwiek z nich będzie powodować, że Górnik coraz bliżej będzie powalenia się na kolana. Spokojny jestem o formę Prejuce'a Nakoulmy, bo on akurat Górnika ma tam, gdzie słońce niedochodzi. Ale walczy o transfer na zachód, więc musi dawać z siebie wszystko.

Jak to wszystko poukłada trener Adam Nawałka? Choć wielu miesza go z błotem - ja uważam, że to jeden z najlepszych dziś polskich coachów. Bez względu na to, jaki mu dadzą materiał on zawsze coś ulepi. Lepił w Zabrzu będzie jeszcze przez pół roku. Co wydarzy się potem?

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.