Aleksander Jabłoński: W ciemno wziąłbym dziesiąte miejsce Lipiarskiej

autor: Polska Agencja Prasowa | 2009-09-10, 18:52 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Czwarte miejsce w mistrzostwach świata w południowokoreańskim Ulsanie jest ogromnym sukcesem polskiej łuczniczki Kariny Lipiarskiej. Jej trener Aleksander Jabłoński z Zabierzowa podkreśla, że przed turniejem wziąłby dziesiąte miejsce w ciemno.

- Karinę mam stale na oku. Mieszka przez ścianę, w tym samym bloku co ja. Stamtąd tylko kilka kroków na tory łucznicze Kmity. Pamiętam jak wygrała zawody dla dzieci. Pomyślałem sobie wtedy: warto, aby trenowała systematycznie. Miałem ułatwione zadanie, bo w domu miała poparcie mamy, także łuczniczki - powiedział PAP trener Jabłoński.

- O tym, że Karina pojedzie na mistrzostwa świata do Ulsanu, oboje dowiedzieliśmy się dosłownie w ostatniej chwili. Sportową postawą wykazała się Iwona Marcinkiewicz, która zrezygnowała ze startu, aby zrobić jej miejsce - dodał.

22-letnia Lipiarska debiutowała w mistrzostwach świata seniorów. Gdyby mi ktoś przed imprezą powiedział, że Karina będzie w czołowej dziesiątce, wziąłbym to w ciemno, ale w miarę jej zwycięstw rósł mój apetyt. Strzelała znakomicie. W ćwierćfinale uzyskała 109 punktów, a lepszy o dwa punkty wynik miała jedynie późniejsza złota medalistka Koreanka Yoo. Szkoda, że mistrzostwa były tak rozciągnięte w czasie. Te dni dzielące ją o decydujących o medalu pojedynkach trochę osłabiły jej mobilizację - ocenił Jabłoński.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.