Mark Spitz o Phelpsie: Smutek i współczucie
autor: Polska Agencja Prasowa | 2009-03-18, 10:20 | źródło: PAP |
Siedmiokrotny mistrz olimpijski w pływaniu Amerykanin Mark Spitz jest zmartwiony incydentem z udziałem gwiazdy igrzysk w Pekinie Michaela Phelpsa, którego sfotografowano z fajką nabitą marihuaną. Spitz ma jednak także współczucie dla Phelpsa.
Phelps zdobył w Pekinie 8 złotych medali, bijąc tym samym rekord należący od igrzysk w Monachium w 1972 roku do Spitza. Po ujawnieniu zdjęcia Związek Pływacki USA zawiesił bohatera z Pekinu na trzy miesiące, a firma Kellog rozwiązała kontrakt sponsorski z pływakiem.
- Jako kibicowi jest mi przykro i nie da się ukryć, że nie czuję się komfortowo, ale z drugiej strony współczuje Phelpsowi. Na pewno nikt nie życzył mu, by znalazł się kiedykolwiek w takiej sytuacji. Myślę, że Phelps radzi sobie z tą sytuację w taki sposób, jaki uważa za najwłaściwszy. To wszystko, co mam do powiedzenia. Nie chcę ani ganić, ani twierdzić, że nic się nie stało, bo nie znam tej sprawy od wewnątrz - powiedział Mark Spitz.
Phelps powiedział, że popełnił błąd, za który musi zapłacić. Dodał, że jest to przestroga dla wszystkich młodych ludzi.
- Chcę powiedzieć, że jeśli dokonacie złego wyboru lub popełnicie błąd, bądźcie pewni, że poniesiecie za to odpowiedzialność.


