Roman Paszke w argentyńskim porcie

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-07, 09:54 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Roman Paszke, który z powodu awarii "Gemini 3" przerwał w piątek w nocy samotny rejs dookoła świata, ocalił katamaran przed zatonięciem i w sobotę rano polskiego czasu dopłynął do argentyńskiego portu Rio Gallegos.

Informację potwierdził PAP szef komunikacji rejsu Janusz Cieliszak.

Przez ponad dobę 60-letni Paszke walczył o uratowanie jachtu, gdy z niewiadomych jeszcze przyczyn lewy pływak zaczął nabierać wody.

W chwili awarii potężnego "Gemini 3" (długość 27,43 m, szerokość 14 m, wysokość masztu 33 m) żeglarz znajdował się 314 mil morskich od przylądka Horn. 14 grudnia gdańszczanin wystartował z Wysp Kanaryjskich w samotny rejs dookoła świata z zamiarem poprawienia rekordu opłynięcia globu trudniejszą trasą pod wiatr.

Dotychczas tę trasę (kurs z Europy najpierw na Horn) pokonało sześciu żeglarzy, natomiast z wiatrem (kierunek na RPA) blisko 200. Oba rekordy należą do Francuzów. Jean-Luc van den Heede płynął drogą, jaką pokonywał Paszke, 122 dni od listopada 2003 do marca 2004 roku, natomiast Francis Joyon, w przeciwną stronę, 57 dni na przełomie 2007 i 2008 roku.

Obecnie samotny rejs dookoła świata odbywa Tomasz Cichocki na jachcie "Polska Miedź", który po minięciu Australii i Nowej Zelandii zbliża się do przylądka Horn z drugiej niż Paszke strony.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.